Jump to content
Dogomania

kaja555

Members
  • Posts

    7873
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kaja555

  1. Ja tak w sumie to już nie chcę, żeby Sarę kto inny mi sprzątnął sprzed nosa... Chyba się będzie nazywać Felcia:loveu:
  2. Nikt tu oprócz nas do Lizy nie zagląda!:-( Nikomu się nie podoba tak ładna psina???
  3. No właśnie! Agula, Karo dziękuję za pamięć!
  4. W takim razie trzymam mocno! :happy1: Bądżcie podłe jak trzeba!:evil_lol:
  5. Miśku, choć cię wirtualnie przytulę:calus:, skoro nie ma żadnych chętnych!:-(
  6. To jest link do strony którą zrobiła Arlene: [URL]http://www.adopcje-psow.dog.pl/[/URL] Jeszcze tylko drugie tyle zwierzaków, i będę mieć całość materiału na 100 plakatów! Strona jest fantastyczna:loveu:
  7. Brydzia, masz rację, to bardzo dobry pomysł!:loveu: Ja szczerze mówiąc nie mam pojęcia jak się za to zabrać, moja specjalność to jak do tej pory ulotki i plakaty:oops: Ale mamy tutaj też specjalistkę od strony internetowej tyskich futrzaków: Arlene:happy1:. Można by tam zrobić taką adopcję wirtualną??? Arlene: co Ty na to?;) Muszę dodać, że strona mnie ostatnio powaliła! Jest już tam ponad 40 futrzaków, a Arlene dalej nad nią pracuje!
  8. A z dzisiejszej rozmowy telefonicznej dowiedziałam się że: - łysina się zagoiła:loveu: - ale niestety po tym pogryzieniu Pedro miał amputowany ogon:-( no i podobno teraz ma chore zęby:-( Jemu faktycznie jest potrzebny DT, tylko w innym mieście, bo DT w Tychach jest całkowicie zapsiony.. i coś nie chce się odkorkować... Może Edi znasz kogoś?
  9. Acha, postaram się jej zrobić aktualne zdjęcie jak będę w schronisku
  10. No więc, Saba raczej bez zmian:shake: Dalej się boi, co do garnięcia się do człowieka "jest różnie". Widać że bardzo chiałaby zaufać, ale niestety przeżyła poważne rozczarowanie. Czasami chce żeby ją pogłaskać, czasami się chowa. Jest to tzw trudny przypadek - tak jak opisała Mada na pierwszym poście. Jednak na pewno nie będzie się opierać za długo zdeterminowamu miłośnikowi zwierząt - Ona już raz pokazała jak potrafi się przywiązać i pewnie jeszcze to pokaże:loveu: Saba jest w boksie z inną wysterylizowaną suczką i psem - bez problemu się z nimi dogaduje. Niestety nic nie wiadomo o stosunku do kotów, nie było okazji tego zaobserwować. Ale jakoś sobie nie wyobrażam jej goniącej kota... Tyle dowiedziałam się z dzisiejszej rozmowy telefonicznej. Zdecydowanie najwięcej wie p. Grażyna, może jak będzie mieć czas to nam opowie;)
  11. Witamy Cie Brydzia!:lol: Niestety schronisko nie prowadzi adopcji wirtualnych, ale pieniążki na pieski można wpłacać na konto - szczegóły i dane na początku wątku;) Z tego co wiem, jak działąją adopcje wirtualne w innych schroniskach, to pieniązki na danego psa i tak idą na wszystkie psy, a nie na "adoptowanego wirtualnie". Jedynie to w Internecie jest umieszczone zdjęcie psiaka i imię opiekuna, który może zwierzakowi dać imię - może warto by to zrobić też w Tychach, pomyślimy o tym!;)
  12. Planuje za niedługo odwiedzić schronisko, bo znowu mi się duża torba rzeczy uzbierała - może mi pozwolą zrobić jakąs fotkę Pedro;)
  13. Właśnie właśnie, żadnych chętnych?
  14. Kaja właśnie, co ty jeszcze robisz bez domu!:shake:
  15. No właśnie, jakoś tak nie mogę o tym psiaku zapomnieć. Czy aby na pewno wszystko jest ok? Szyszka: może już teraz, po przerwie, dopuszczą Ciebie z powrotem do sprawy? Może da się od tej p. Eli wyciągnąć imię i kontakt do tej tajemniczej nowej Pani Gucia i przynjamniej z nią szczerze porozmawiać?
  16. Na pewno Liza znajdzie za niedługo swojego człowieka!:multi: A, betinka, jesteś pewna co do tego schroniska, że oni te pieniądze za sterylkę faktycznie biorą, bo mają długi, a nie do kieszeni? Bo niestety schroniska w Polsce słyną z różnych oszustw, okradania zwierząt przez pracowników itp. Oni te pieniądze gdzięś zapisują i spisują Ciebie z dowodu i każą się podpisać? Tak się pytam, bo u nas w schronisku nawet jak przyniosę koc to muszę się podpisać - i jest ten dar zapisany. Wiem, że nikt tego sobie do domu nie weżmie. Aha, no i ile tam jest zwierząt?
  17. No i za niedługo oboje z Lakim nie będą sobie życia bez siebie wyobrażać;) Mam taką historię z życia wziętą dla nowej włąścicielki Rudzi: Moja Kaja z awataru obok;) kiedyś spotkała się z Kają od mojej siosty (przyjechały ze Stanów). "Kaja amerykańska" to był mały terrier Jacka Russela - mały biały, te brązowe łątki, no i masa energii:evil_lol: Moja Kaja chociaż że była większa - bałą się tej drugiej i jej ustępowała. "Kaja amerykańska" od razu, mimo że w nie swoim domu, musiała rządzić, za co była karcona. Więc, spryciula, żeby nikt nie widział, pokazywała zęby mojej Kaji tylko z jednej strony:razz: Po jakimś tygodniu, tak się zrzyły, że jedna czekałą na drugą, aż dostanie jedzenie w misce, żeby zacząć jeść... na spacer nie chiała iść bez drugiej, a na koniec pobytu - obie w szaleństwie zabawy wytarzały się w końskiej kupie nad jeziorem paprocańskim... Po wyjeżdzie "amerykanki" moja Kaja jej szukała przez wiele dni, niestety już się wiecej nie spotkały, ale jak widać największa wrogość na początku o niczym jeszcze nie świadczy...;)
  18. Kacedy - coś się postaramy więcej dowiedzieć, jak obecnie miewa się Saba w schronisku;)
  19. ooo, agata56 - w sprawie adopcji Yoko zadzwoń pod numer (albo gg) z pierwszego postu tego wątku;)!
  20. W końcu teraz musi być ten trzeci szczęsliwy raz:loveu:
  21. Córka znajomego z pracy podobno szuka pieska. Sama ma kilkuletnią córkę, więc przekazałam plakacik Nuki, bo Nuka chyba najbardziej ze wszystkich tymczasowiczów nadaje się do zabawy z dziećmi. Zobaczymy, może nic z tego nie wyjdzie, a może coś jednak?:modla:
  22. Wskakuj mała na pierwszą po domek!:multi:
  23. Muszę powiedzieć, że bym Rudzi nie poznała. Na zdjęciach ze schroniska wyglądała zupełnie inaczej, chyba dlatego że była smutna, a teraz gęba jej się śmieje cały czas:loveu:
×
×
  • Create New...