Jump to content
Dogomania

kaja555

Members
  • Posts

    7873
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kaja555

  1. ale fajna ta pręguska - widzę, że złamała Wasz pociąg do koloru czarnego! :evil_lol::diabloti:
  2. jeżeli chodzi o sterylizacje - to może fundacja pomoże, ja też nie dam rady tego zasponsorować. Myśłałam, że jakby zebrać 5 osób, które dałyby po 20 zł - to mogłabym w krakvecie zamawiać puszki i karmę z dostawą do niej.
  3. jasne że coś z ryżu i kaszy kobita pewnie sobie też ugotuje, ale psom gotuje np. makaron z czymś tam - mówiła że jak nie ma już nic, to makaron z zupek chińskich z tłuszczem im daje. Sama mówiła o wodzie i że często trzeba nalewać, ale jej przypomnę i dopytam, czy to ona czy córka jeżdzi do psów. Musimy ostrożnie postępować, żeby córeczka się nie wtrącała. Jak ta matka umrze, to nie wiem co będize ze zwierzętami, bo chyba jedynie jej coś na nich zależy. Karma sucha odpada - trzeba ten ryż, kasze i puszki, te stare psy tego nie zjedzą. Sucha to może być dla kotów, bo jeszcze nie znam, nawet całkiem dzikiego kota, który choćby w życiu nie jadł, to za suchą się weżmie. Dzisiaj mam jeszcze raz zadzwonić, trzymajcie kciuki żeby córka matki nie przerobiła :mad:
  4. Rozmawiałam z właścicielką jeszcze raz, kobieta gada wszystko - podobno chcą ją do domu straców wysłać, ale póki co się nie daje. Psom i kotom gotuje, ale nie zawsze ma kasze, ryż itp, więc przypuszczam że i rozmoczony chleb, mówiła że ze smalcem jak nie ma nic mięsnego. Ryż jest dla niej za drogi. A no, i martwi się, bo jej jeden kot zaginął... Oczywiście zapytałam a co za kot? Powiedziałam, że skoro sąsiedzi się interesują, to może go sobie wzieli i ma dobrze... Uprzedziłam, że Kaja przyjedzie, żeby jej nie przepędziła zza płotu. Obiecała, że nie. Kobieta ma ok. 80 lat, ma swoje poglądy i obyczaje. Dla niej ryż to dużo, puszki to aż dobrobyt. W piątek mam jeszcze raz do niej zadzwonić a potem dać cynk Kaji na czym stoimy. Oby córka czy syn jej nie zbuntowali, bo nie jest żle.
  5. Rozmawiałam z właścicielką - mam dobre wieści ;) Chce współpracować. Dzwoniłam też do Kaji z fundacji - fundacja też pomoże ;) No więc tak w skrócie - kobita jest niepełnosprawna, ale u psów jest często. Mieszka niedaleko w gminie Ksawerów. U siebie ma jedego psa i 8 kotów! Prosiła o pomoc w sterylizacji bo nie daje rady a w gminie już wiele razy była i ją wyśmiali. Dlatego jest bardzo ostrożna w rozmowie bo wiele ludzi się z niej śmieje. Przyjmie jedzenie (choć miała opory) dla psów, zgodzi się też chyba na wizytę weterynarza u psów, ale ma jeszcze porozmawiać z córką. Czarny pies to suczka - niesterylizowana oczywiście, ale podobno nie ma już cieczek (to moze ma ropomacicze :-(). Beżowy piesek jest podobno inwalidą - była z nim u weterynarza w Pabianicach i ten stwierdził, że nie wie co mu jest... Piesek u tej pani w domu to dziecko czarnej suni niestety. Kaja z Fundacji podjedzie prawdopodobnie w przyszłym tygodniu do tej Pani z puszkami dla psów i rozezna sytuację. Ja chciałąbym raz na miesiąc kupować trochę puszek np. na krakvecie z dostawą do tej pani - w piatek ma mi podać swój adres jak się naradzi z córką. Nie dam rady sama kupować tyle puszek - czy ktoś się do mnie dorzuci? :oops:
  6. [quote name='A&S']Dzięki tytuł już zmieniam, a co do ciąży to akurat nie wiem, ale ludzie podawali jej różne rzeczy do jedzenia więc brzydko mówiąc nażarła się czegoś więc może ma tylko wzdęty brzuch na zdjęciu. Ale ciązy nie możemy wykluczac. Zaczekamy na giselke, może ona tam wpadnie i przekaże nam wieści od małej. A za zdjęcia sorki :oops: Ale jak ja ją zobaczyłam to mi się tak ręce trzęsły że żadne foto nie wyszło :oops:[/quote] spoko, musiałabyś widzieć, jak ja robię zdjęcia uciekającym kotom :evil_lol:, można teraz te użyć do ogłoszeń, a potem wymienić na lepsze. Szkoda tylko że z ta ciążą nie wiadomo, bo tu trzeba szybko działać. A w Dzierżonowie sterylizują suki?
  7. ja kotów od poniedziałku nie widziałąm, wiedzą że jeśc dostaną, to mnie nie pilnują. A dzisiaj jechałam ostro ze środkiem grzybo- i bakterio-bójczym po zaśmierdziałej podłodze i potem zamiatałam, aż się na hali kurzyło a ludzie gapili, że córka szefa zaper...a :razz:. Potem kilku wzieło miotły i też coś pozamiatało, bo wypada :diabloti: (tak przeważnie jest codziennie, dziwią się że to robię, bo po co zamiatać albo ich własne papierki po śniadaniu podnosić z ziemi). Zostawiłam kupe jedzenia - bo jutro jestem na delegacyji w Warszawie - Ministerstwo Spraw Zagranicznych... :cool1: Co do naszej hali i elektrowni - mamy umowę z 3-letnim okresem wypowiedzenia i raczej nas nikt nie ruszy, ale żeby tylko kryzys nas nie wykończył, bo Amerykanie i Duńczycy nam ograniczyli mocno zamówienia. Więc tak wygląda w skrócie przyszły dobrobyt kotów. Na razie są bezpieczne, tylko żeby jakiś dom się wreszcie trafił. Zacznę ogłaszać osobno też Miśkę i Murkę, bo o Starą nikt nie dzwoni.
  8. [quote name='psiama']Dokładnie :p. Miśka raz przeciez z widoku zniknęła na popnad tydzień :cool3:. Dziś do nas przyjeźdża nowe kocię, tycia burunia z żywiecczyzny :eviltong:.[/quote] że co??? :razz: na stałe czy na tymczas? i gdzie są zdjecia??? :diabloti::eviltong:
  9. [quote name='psiama']Ale bedzie jazda jak ja go gdzie sama wypatrze, np. w parku WPKiW :loveu:[/quote] teściowa mieszka koło parku - też się tam czasami pojawiam :diabloti:
  10. [quote name='reksio7']Trudna sprawa bo nie widziałam jej od 3 dni, na pewno urodziła ale niestety nie u mnie na podwórku. ALe na pocieszenie mam swoja parkę, którą dokarmiam już od 2 lat, a kocurka nawet od 3, bo sama go przyniosłam takiego malutkiego znalezionego na ulicy. Na szczęście inna kocica go wychowała i mam teraz rozrabiaka, który mi na gołebie poluje.;)[/quote] Kotka po porodzie może i 2 tygodnie się nie pokazywać. Spoko, przyjdzie, zoptawiaj gdzieś jedzenie. Po miesiącu jeszcze ci maluchy wyprowadzi :razz: Ja już to przerabiałam, a teraz czasami swoich kotów kilka dni nie widze, bo jak codziennie zostawiam jedzenie, to sobie przychodza kiedy chcą, bo głodne nie są.
  11. też mam taką nadzieję. Może uda się przebłagać pracownika schroniska, oni moga zadzwonić i zapytać jak się Misiek ma. Bo danych osobowych nie mogą nam podawać.
  12. też bym chętnie zobaczyła Sarę z tym kawałkiem sera ;)
  13. [quote name='psiama']Otwieram oczyska szeroko, jak go spotkam to chyba rykne ze szczescia :loveu:. Rozwalaja mnie te zasady schroniskowe, ale w dobie ochrony danych rozumiem podejscie :p. Moze to ktos z telefonów, kto zdecydowal sie po prostu pojechac po psiaka i tyle. No bo od kiedy ludzie z Chorzowa jezdza po psiaka ze shcroniska tyskiego, majac przeciez chorzowskie po drodze i nietylko .... :eviltong:.[/quote] Ludzie na pewno pojechali widząc jego ogłoszenie, ale ja podawałam namiary i na siebie i na schronisko. Niestety do mnie nie dzwonili. Może się właściciele sami odezwą. Kurcze, tyle się działo z tym psiakiem a teraz nic nie wiem.... szkoda.
  14. Psiama - rozglądać się! :diabloti: Misiek pojechał do Chorzowa! :crazyeye: Niestety pracownicy schroniska nic mi więcej nie mogą podać, a niestety Ci państwo do mnie wcześniej nie dzwonili :-( A tak bym chciała wiedzieć jak tam Misiek się ma....:-(
  15. [B]MISIEK MA DOM!!!!!!!!!!:multi::multi::multi:[/B] [B]Teraz musze tylko ustalić gdzie :razz:, popytam tych co do mnie dzwonili.[/B]
  16. a siostra nie może jej wypuścić? szkoda że nie ma DT, juz byłby może domek
  17. może ktoś puści nanniego smsa - żeby był na pierwszej stronie ogłoszeń, szczegóły w linku powyżej
  18. BYłam normalnie w szoku jak go zoabczyłam, dwa tygodnie temu przywiozłam wystraszonego psiurka, który i ze spuszczonymi uszkami lizał mnie po rękach i chciał zakopać sobie kawałek parówki - a teraz taki uśmiech na powitanie... [IMG]http://lh4.ggpht.com/_0ZcWZoaRBi8/Skh2CavKBHI/AAAAAAAAAHc/BtfwB0BpWXw/s720/SNB14635.JPG[/IMG]
  19. tylko zdjecia nie najlepsze są, a poza tym sunia taka grubiutka się na nich wydaje, czy ona czasem nie była w ciąży?
  20. Niestety Franio nie doczekał się, już za TM :-(:-(:-(
  21. szczęście w nieszczęsciu to że piesek jeden i niewielki, te z Ksawerowa mają gorzej
  22. może pogoda nie dopisała, ale humor na pewno! :evil_lol:
  23. [quote name='erka']Dziewczyny , a czy mogłybyście jeszcze ogłosić tą sunię ze Ściegiennego? Jak tu ją nazwać? I bardzo proszę ogłoście też tą 10 mies. kicię, mogę wysłać zdjęcia. Jej czas w Dt juz się kończy.[/quote] Tą koteczkę cały czas ogłaszam. [url=http://www.allegro.pl/item671119424_sliczna_mloda_kotka_kielce.html]Sliczna młoda kotka! Kielce! (671119424) - Aukcje internetowe Allegro[/url] A do suni z Ściegiennego mogę dorzucić 50zł na sterylkę po wypłacie, tylko jakby co mi przypomnijcie ;)
  24. [quote name='Karilka']Co to za kotek? Czy on jest oswojony?[/quote] kotka oswojona, wysterylizowana, ale musiała wrócić w to miesjce, bo nie było dla niej domu ani DT. W pierwszym poście jest filmik, kotka kradnie tej biednej dalmatynce jedzenie z miski, a złapana, dalej nie wypuszcza kawałeczka z łapek. Potem wylizała z betonu całą galaretkę, która wyciekła z miski...
  25. no niezły pakiet został :diabloti:
×
×
  • Create New...