-
Posts
7873 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kaja555
-
Schronisko w Tychach - 25 kotów czeka na DOM!
kaja555 replied to kaja555's topic in Kotki już w nowych domach
[quote name='magda222']Allegro naszych kociaków (wyróżnione): [URL="http://www.allegro.pl/show_item.php?item=668468512#gallery"]TYCHY!!!Schroniskowe koty,kotki,kocięta czekają. (668468512) - Aukcje internetowe Allegro[/URL][/quote] Madzia super! Tylko Mańka i Panterę możesz już usunąć - mają domy! :multi: -
Pręgusy spod kościoła już w domach. Alleluja!
kaja555 replied to Agnie Koty's topic in Już w nowym domu
no właśnie znowu cisza - u nas podobnie :shake: -
[quote name='piechcia15']no więc tak... do tej fundacji też mam namiary od zaprzyjaźnionego weta, tylko że właścicielka psów oczywiście nie odda. jednego niedługo nie będzie musiała oddawać bo sam odejdzie...:placz: Problemem byłyby chyba budy:( bo nikt przecież nie zrobi za darmo, a wziąść nie ma skąd. My faktycznie jeździmy raz w tygodniu,ale ostatnio zawiesiłyśmy tasiemkę na bramie i ona zniknęła za 2 dni,czyli paniusia się tam pojawia, a i psy już z taką zażartością się nie rzucają na jedzenie, nawet nie dojadają jak im tyle zrobimy. Martwi mnie stan czarne,trzeba się na dniach przejechać i zobaczyć jak się miewa. Koniecznie trzeba nawiązać kontakt z paniusią,aby budy zorganizowała,bo jak nie to zabierzemy sps i koniec kropka. Kto ma do niej nr??chyba Olga tak?? a poza tym działka juz tak zarosła, ze nawet wody im wlać niemożna przez płot bo ciężko pojemnik odnaleźć :( kurcze no...najłatwiej byłoby poprostu pozbawić jej praw do zwierząt i zabrać je, ale to nie sztuka, a one nie przetrwają, nawet jeśli to będzie to dla nich męka. Ale z drugiej ztrony jak pomyślę co one muszą czuć jak jest burza czy oberwanie chmury, to chyba w duszy przeklinają :placz::placz: kurcze trzeba coś zrobić już z tym konkretnego,bo to się za długo ciagnie:([/quote] Fundacja mówi, że za bardzo nie ma podstaw żeby odebrać psy, bo nie są zaniedbane. Chude nie są. Ale jeżeli ten czarny jest w tak fatalnym stanie. to jest szansa. Może, jak znajdą czas to ktoś z fundacji tam pojedzie się rozeznać. A ja mam inny pomysł, i dlatego że mam takei pomysły, to nie nadaję się do fundacji :razz:. Mogę do babsztyla zadzwonic i powiedziec że jestem z fundacji np. "Pomoc zwierzętom". I zapytać czy dobrowolnie zrzeknie się praw do psów, jeżeli mielibyśmy gdzie je zabrać. Jeżeli nie, to powiem że będzie miała insopekcję z inspektorem i policją i jeżeli nie poprawi im warunków (budy, jedzenie) to będzie sprawa w sądzie. Wszystko oczywiście ściema, ale na ludzi ze wsi działa. Jeżeli psy będzie chciała oddać, to powiem że się z nią skontaktujemy i będziemy organizować jakiś hotelik, ale trzeba pamiętać, że to może być dozywotni hotelik dla tych psów.:-( Druga sprawa - jeżeli z fundacji na pewno ktoś tam pojedzie, to nie chcę im zaszkodzić takim telefonem - to co myślicie?
-
[quote name='modliszka84']a przy okazji to proszę o pomoc w szukaniu domu dla kotki, bo jak narazie to nie było żadnego zainteresowania...[/quote] strasznie się dziwię, bo miała dwóch obserwatorów i masę wejść na allegro... na miau też ktoś zrobił inne ogłoszenia i nic. CO jeszcze mogę zrobić? :roll:
-
[quote name='reksio7']widzę zę macie niezłe doświadczenie, ja niedługo bede miała znowu małe kociaki na podwórku albo juz gdzieś są, bo nie widziałam kocicy ciężarnej od 2 dni.[/quote] Jak maluchy podrosną to tylko łapać, wydawać, a mamę wysterylizować. Ja planuję kupić taką klatkę. Jest jeszcze trochę większa od tej: [URL]http://www.hodowlany.pl/i452_Pulapka_zywochwytnana_kuny_i_laski_68cm.html[/URL]
-
dzwoniłam do fundacji - po pierwsze o psach słyszeli. Podpowiedzielli kilka rzeczy: trzeba się dowiedzieć, kto i jak często z sąsiadów karmi psy. Może nie jest tak żle i karmią dość regularnie. Czy da się tam tymczasowo postawić jakieś budy? Na to by musiała się zgodzić właścicielka, a mówicie że z nią nie ma sensu rozmawiać? No i skąd wziąć jakieś stare budy. Hotelik dla dwóch psów to byłoby jakieś 600zł. Może zmieńcie tytuł i zobaczymy czy będzie jakiś odzew?
-
[quote name='Elżbietka_Cieszyn']ha, no nie ukrywam, że zastanawiam się nad jakimś maleństwem, tylko że moja praca po 10 godzin, troche mnie powstrzymuje.[/quote] spokojny piesej który dużo śpi będzie szczęsliwy że ma dom. Moja Sara jest w domu sama przez 9 godzin z czego większość przesypia - a ma ok. 4 lat, po prostu jest spokojna - ale za to jak się cieszy, jak wracamy do domu! :evil_lol: Do 22.00 wtedy zabawom nie ma końca, wszystkie zabawki na środku mieszkania i w ruchu :evil_lol: - a też mam ze schroniska tą biedę :razz:
-
11-letni Amik znalazł dom. Po ucieczce szuka go znowu! Ma dom
kaja555 replied to Mada:)'s topic in Już w nowym domu
dlaczego on tak długo szuka nowego domu :-( -
[quote name='psiama']Oby dobrostan zdrowotny trwał zawsze :p. Grazyna odwala wspaniałą robotę, bez dwóch zdań. Czy urlop od dogo wynika z innych obowiązków zwierzolkowych ? :roll: Bo daaaaaaaawno jej tu nie uwidziałam :p.[/quote] Grażyna prowadzi stronę schroniska i jeszcze wszystkie zwierzaki umieszcza na naszej klasie - i już więcej nie daje rady :shake: Wyłapała prawie wszystkie koty śmietnikowe (parę razy stałam z kaltką i żadnego jej nie złapałam, za to złomiarz był chętny na klatkę i prawie się złąpał :evil_lol:). Oprócz tego od tygodnia ma w domu kocią rodzinkę. Mama oswojona pręgowana wyrzucona i 5 miesięcznych wariujących kociaków w fajnych kolorach: dwa pręguski, jeden czarny łobuz i dwa biało-szare :razz:
-
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
kaja555 replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
zaglądamy do Saruni -
ja mogę dać 10zł miesięcznie na hotelik co do zmiany tytułu, ta osoba już się nie pojawia na dogo, popytam, może dostanę dostęp do profilu
-
[quote name='psiama']Tu pozostaje łapać na akord, jeden za drugim .... Czytałam Twój wątek od samego początku, pamiętam jak to wyglądało :p. To praca syzyfowa, bo co sezon nowe przybywa tam, gdzie społeczeństwo niewyedukowane .... Ale jesteś wielka w tym co robisz :multi:. Ja jestem stała fanka :diabloti:.[/quote] E tam wielka, wielka to Grażyna jest, gdyby nie ona to byłoby wiele gorzej w zeszłym roku. To jest syzyfowa praca, ale lepiej coś robić żeby kociakom pomóć niż nic. Maluchy jak złapię tak bez klatki, to będę trzymać w biurze i może do tygodnia znajdę domki. Po urlopie biorę się za mamuśkę, bo jak mówisz - Rózi się nie wytłumaczy, czemu mama taka biedna jest, i trzeba jej pomóc :evil_lol: A moje koty dobrze się mają, mają wreszcie zasłużoną emeryturę. Jedzą, piją rurki palą. Nawet Stara całkiem fajnie ostatnio wygląda;)
-
Dom tymczasowy na CITO dla suczki ze szczeniakami!!! Chrzanów!!!
kaja555 replied to blonditipsy's topic in Już w nowym domu
coś się cangu nie odzywa na miau - może szczenior tez już ma dom? -
właśnie nie wie ile ich było, bo jak nasze koty też są, to na hali trudno policzyć. Gospodarze to mleko tylko dają - jakby dawali jakieś jedzenie to by u mnie ich koty nie jadły. Maluchów nie ruszam, bo i nie ma teraz co z nimi zrobić - ale z dośiwadczenia wiem, że dwumiesięczne to już są dzikie na amen. Cięzko je potem oswajać.
-
Xena-po wspaniałym tymczasie u Ihabe - W NOWYM DOMU :)
kaja555 replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
aż ciężko uwierzyć :-( takie maleństwo -
Pan Adam mówi że za małe, ale ile mają tygodni to ciężko powiedizęć, ale poniżej miesiąca raczej. Jedzą wszystko, nawet jak kanapke z pasztetem dodatkowo zostawie bo nie zjadłam to też obgryzione i masło wylizane :shake: Jak znalazłam Rózię, to właśnie pożerała taką kanapkę, bo inne rzeczy były zjedzone - a kanapka większa od kota... No więc - w tym miesiącu planuję zakupy w krakvecie - muszę zrobić zapasy, bo w lipcu dwa tygodnie mnie nie ma. Jak wróćę to kupuję klatkę i zaczynamy łapankę. Najgorsze to te kociaki teraz, co z nimi robić??