Byłm w schronisku psów nie ubywa, wręcz odwrotnie.
Wczoraj poszedł pies do domu, dzisiaj go zwrócono bo warczał. No i w takiej akcji jeszcze nikt mnie tam nie widział, jak powiedziałam Pani przy jej dzieciach co o tym myślę.
Jutro przyjeżdża z dziećmi z klasy (nauczycielka), żeby pokazać schronisko, normalnie szok.
Zrobiłam sporo zdjęć