-
Posts
7948 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Hotel KADIF
-
Mała Pinia wyrzucona w Radomiu-zostaje u kochanej DIF
Hotel KADIF replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[I][B]Czy ktoś w ogóle zagląda do wątku Pinezki? [/B][/I]:-( :Dog_run: -
Mała Pinia wyrzucona w Radomiu-zostaje u kochanej DIF
Hotel KADIF replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Kochani! Dzisiaj czytałam wątek Pinezki od początku.....ech te wspomnienia ... [B]Mam pytanie! Co się dzieje z Miśkiem, kumplem Pinii??? Czy coś wiecie na jego temat?[/B] -
Jeśli pozwolicie nie skomentuję tego co się dzieje na wątku!!! :angryy: Ponieważ nie możemy się zgrać z Panią Magdą czasowo - obie pracujemy w różnych godzinach a poza tym dzieli nas spora odległość (do przejechania mam w obie strony ok. 80 km) uzgodniłyśmy, że dokumenty odbiorę w miejscu pracy Pani Magdy w dniu jutrzejszym! Po otrzymaniu dokumentów wyślę je tego samego dnia do Fundacji Emir w celu oceny przez niezależnego weterynarza. Uzgodniłam z Emir, że napisze na wątku jaka jest ocena weterynarza Fundacji! Postanowiłam, że tak będzie najlepiej, ponieważ ja nie jestem weterynarzem i dokumenty niewiele mi powiedzą. Po prostu się na tym nie znam! A nie zamierzam ich cytować na wątku, bo postawię gdzieś jeden przecinek za dużo i rozpętam nową burzę. Ponieważ z różnych względów coraz rzadziej wchodzę na dogo, jeśli ktoś miałby jakieś uwagi lub pytania proszę o telefon 0-600-968-755.
-
[quote name='Merania']tu Marysia nowa pani Berniego! Z Bernim ok.Dzisiaj się zaczął bawić.Z kotami też układa siętdużo lepiej.Berni nie robi kupy:shake:.Uwielbia ludzi,niektóre psy ,pić i jeść.Moja Mama daje mu kropelki do uszu a on nawet się już nie wyrywa i nie piszczy.Z uszu naprawdę już prawie wcale mu nie śmierdzi.Wczoraj na spacerze spodobała mu się strasznie jedna brnardynka:loveu:. jak ide z nim na spacer ludzie do których on podbiega zawsze mówią "O jakie piękny pies!".Naprawdę teraz czuje się bardzo dobrze oczy już ma można powiedzieć czyste.Dostaje Trilac na brzuch.BOi się autobusów. To jest naprawdę Świetny pies a jaki kochany!:eviltong: UWAGA!! Marysia ma 12 lat! W tej chwili jest na zimowisku i nie ma dostępu do komputera. Ale jak wróci i przeczyta to wszystko to.......:placz:. APEL!!!! Bardzo proszę wszystkich o usunięcie z tego wątku słów które w jakikolwiek sposób mogą urazić jej uczucia!!!!
-
[quote name='oktawia6']dalej nikt nie rozumie-napiszę pstatni raz bo i tak to wszystko nie ma sensu: tylko sucha ocena: skoro ktoś mówi: "nie mam pieniędzy nie mam nawet na obrożę dla psa, smycz" to biorąc psa chorego wymagającego diagnostyki i leczenia spodziewa się kosztów mniejszych niż cena obroży czy smyczy? koniec. :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Oktawia, co Ty gadasz??? Przypomnij sobie! Nie miała kasy na smycz w danej chwili, bo wszystkie swoje oszczędności wydała na operację swojej matki a smycz pożyczyła ode mnie na jakiś czas i oczywiście ją zwróciła. Jak przyjechałam robić zdjęcia Berniemu miał na sobie piękną obroże z "nieśmiertelnikiem" a smycz automatyczna leżała na szafce w pokoju. Dlaczego nie miał zrobionego badania moczu nie wiem, bo nie jestem wetem, ale na pewno nie była to kwestia pieniędzy! Ech, ludzie......:shake:
-
Mała Pinia wyrzucona w Radomiu-zostaje u kochanej DIF
Hotel KADIF replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='zdrojka'] Mnie psy lubią z założenia, Pinka dawała mi się głaskać, brała smakołyki, ale każdy ruch nogami, czy to przy chodzeniu, czy zakładaniu nogi na nogę powodował spięcie, warczenie i chęć ugryzienia, już nie mówię nawet o tym, co działo się po wyjściu z domu, gdzie nogami trzeba było ruszać non stop...[/quote] I tak jest niestety cały czas :shake: [quote name='red']Z kolei Dif była zdania, żeby bylo dużo domowników. Myślę, że dom taki jak u Dif, sporo domowników i zwierzęta, ogród, a na przyjście osób obcych izolowanie jej dla ich bezpieczeństwa.[/quote] Czy Ty mi coś sugerujesz? :cool3::evil_lol: -
Kopiuję z wątku Berniego swoją wypowiedź, bo długa: "Bardzo wszystkich proszę o powstrzymanie się od komentarzy i osądów!!! Wspólnie ułożyliśmy stos a ja go zapaliłam! Emocje nigdy nie są dobrym doradcą i tak jest w tym przypadku!!!! Jestem świeżo po rozmowie z Panią Magdą. Sprawozdanie z niej (w moim rozumieniu podkreślam!): 13.02. Berni wieczorem zaczyna się potykać przy chodzeniu na przednie łapy. Do posłanka otrzymał dodatkowe kołdry, żeby miał ciepło! 14.02. rano na spacerze Berni potykał się i przewracał na przednie łapy a wieczorem już nie mógł się podnieść. 15.02. rano na spacerze nie mógł chodzić, nie mógł wyjść na zewnątrz - został wyniesiony na rękach. Pani Magdalena zawiozła go samochodem do Kliniki ELWET (jeśli dobrze napisałam :shake:) Al. Niepodległości. Berni nie mógł sam wyjść z samochodu w związku z tym został wyniesiony na noszach przez pracowników Kliniki. Po zbadaniu odruchów neurologicznych i RTG stwierdzono, że pies jest sparaliżowany do połowy klatki piersiowej. Został poproszony o konsultację szef kliniki. Stwierdzono na poziomie odcinka szyjnego praktycznie brak kręgów, nowotwór - podkreślam, jest to moja interpretacja słów pani Magdy a nie opis czy słowa lekarza!!!! Padło stwierdzenie "przebudowa kręgosłupa". Brak rokowań!!! Wg opinii weterynarzy PIES BARDZO CIERPIAŁ!!! Pani Magda była przy nim cały czas......:-(:-(:-( W trakcie badań okazało się, że Berni miał bardzo powiększone serce!!! Tak to wszystko zrozumiałam!!!!!!! Po odbiór dokumentów dotyczących Berniego pojedzie ze mną Oktawia, założycielka wątku. I pojedzie nie po to, żeby mnie chronić przed "potworem", ale dlatego, żeby na trzeźwo ocenić sytuację i motywy!!!! Podkreślam, Pani Magda posiada na wszystko dokumenty! Na wątek nie wchodzi, bo bardzo przeżywa śmierć Berniego."
-
Mała Pinia wyrzucona w Radomiu-zostaje u kochanej DIF
Hotel KADIF replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
I po wizycie! Nie jest dobrze!!! Pinia cały czas przyczajona, na czuwaniu! Nie rzucała się do gryzienia, ale powarkiwała w pełnej gotowości kiedy "uderzyć" :wallbash::wallbash::wallbash: Jedno Wielkie Przerażenie!!!! Nie wiem co mam z nią robić :-(:shake:: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images33.fotosik.pl/147/e63081859a151013.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images30.fotosik.pl/161/8b708dec99196ae0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images33.fotosik.pl/147/bf57088c96f49929.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/147/9bcb7a9736953766.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images29.fotosik.pl/160/67392066362eeca7.jpg[/IMG][/URL] -
Bardzo wszystkich proszę o powstrzymanie się od komentarzy i osądów!!! Wspólnie ułożyliśmy stos a ja go zapaliłam! Emocje nigdy nie są dobrym doradcą i tak jest w tym przypadku!!!! Jestem świeżo po rozmowie z Panią Magdą. Sprawozdanie z niej (w moim rozumieniu podkreślam!): 13.02. Berni wieczorem zaczyna się potykać przy chodzeniu na przednie łapy. Do posłanka otrzymał dodatkowe kołdry, żeby miał ciepło! 14.02. rano na spacerze Berni potykał się i przewracał na przednie łapy a wieczorem już nie mógł się podnieść. 15.02. rano na spacerze nie mógł chodzić, nie mógł wyjść na zewnątrz - został wyniesiony na rękach. Pani Magdalena zawiozła go samochodem do Kliniki ELWET (jeśli dobrze napisałam :shake:) Al. Niepodległości. Berni nie mógł sam wyjść z samochodu w związku z tym został wyniesiony na noszach przez pracowników Kliniki. Po zbadaniu odruchów neurologicznych i RTG stwierdzono, że pies jest sparaliżowany do połowy klatki piersiowej. Został poproszony o konsultację szef kliniki. Stwierdzono na poziomie odcinka szyjnego praktycznie brak kręgów, nowotwór - podkreślam, jest to moja interpretacja słów pani Magdy a nie opis czy słowa lekarza!!!! Padło stwierdzenie "przebudowa kręgosłupa". Brak rokowań!!! Wg opinii weterynarzy PIES BARDZO CIERPIAŁ!!! Pani Magda była przy nim cały czas......:-(:-(:-( W trakcie badań okazało się, że Berni miał bardzo powiększone serce!!! Tak to wszystko zrozumiałam!!!!!!! Po odbiór dokumentów dotyczących Berniego pojedzie ze mną Oktawia, założycielka wątku. I pojedzie nie po to, żeby mnie chronić przed "potworem", ale dlatego, żeby na trzeźwo ocenić sytuację i motywy!!!! Podkreślam, Pani Magda posiada na wszystko dokumenty! Na wątek nie wchodzi, bo bardzo przeżywa śmierć Berniego.
-
Mała Pinia wyrzucona w Radomiu-zostaje u kochanej DIF
Hotel KADIF replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Nie jest dobrze! Wczoraj wpadł na chwilę do nas sąsiad, ten który pojawiał się na poprzednich zdjęciach. Pinka dobrze go zna, bo zawsze gania po podwórku jak TZ coś robi a sąsiad mu pomaga. Na podwórku parę razy szczeknie na niego a potem leci do "swoich" ;) sprawek a potem już się nie interesuje. Ale wczoraj pełna gotowość bojowa, powarkiwanie, strach w oczach.....:shake::shake::shake:. Qrcze, co ona przeszła w tym swoim krótkim życiu:roll:? Dzisiaj kolejny test - przyjeżdża męża rodzina, której Pinezka nie zna. Aż 3 osoby do testowania :evil_lol:! I na koniec kilka zdjęć: Agresja Pinki wobec dzieci::evil_lol: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images29.fotosik.pl/160/d259b508daca93af.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/146/ac9b7def1a60fa95.jpg[/IMG][/URL] I szaleństwa z Ronią: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/146/ba881999cc0f233a.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images32.fotosik.pl/146/41bca048fec5f576.jpg[/IMG][/URL] Ronia padła z wycieńczenia, to ja się jeszcze pobawię kamieniem: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images33.fotosik.pl/146/f9bbb0ba9952ee8f.jpg[/IMG][/URL] -
JoSi! Zgodnie z obietnicą szaleństwa dziewczyn, które obie uwielbiają: :loveu::loveu::loveu: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/146/8e2c9bfd1312cffb.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images30.fotosik.pl/160/71a5a1f20ccb6708.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images27.fotosik.pl/159/163a9270c5b97007.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/146/323222de87d5f4cf.jpg[/IMG][/URL] A potem: :evil_lol: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/160/89e8248914f12ca1.jpg[/IMG][/URL] :loveu::loveu::loveu:
-
[quote name='grzenka']Matko, to nie do uwierzenia!!!! Jak to Berni nie żyje????? :placz: :placz: :placz: Widać od razu że chodziło o pozbycie się "kłopotu":angryy: :angryy: :angryy: Ta "właścicielka" powinna być pociągnięta do odpowiedzialności za to co zrobiła....Niech przedstawi dokumentację i wszystkie papiery-nie można jej tego puścić płazem...Jestem zszokowana... DIF-nie mogłaś tego przewidzieć, nikt by nie mógł...."Ludzie" są zdolni do wszystkiego, naprawdę....:angryy: Ciało Berniego zostało poddane kremacji. Wg jej słów Berni cierpiał i dlatego został uśpiony. Pani Magdalena całą dokumentację leczenia wraz z dokumentami dotyczącymi kremacji ma mi przekazać w najbliższym tygodniu!
-
[quote name='albiemu']Decydując się na pomoc psu, podejmujemy zawsze olbrzymie ryzyko, dlatego tak wiele emocji nas to kosztuje, często jeszcze po adopcji. Każdy pies który tutaj się znajduje jest NASZYM PSEM. W momecnie założenia wątku, nadania mu imienia, prowadzenia jego sprawy przestaje być uciążliwym schroniskowym numerem - staje się jednostką, życiem o które walczymy. Pani Magdo, jeśli ma Pani chociaż odrobinę szacunku dla nas, dla zwierząt niech Pani wyjaśni, napisze co sie stało. Bo dla nas jest olbrzymim ciosem to, że Berniś nie żyje. To nie był tylko pies, jakaś tam sprawa, to były ludzkie myśli, działania, miłość, dom tymczasowy u Dif, zaufanie i miłość dzieci Dif do niego, która uczy ich miłości i szacunku do zwierząt. Wczraj z nią rozmawiałam - płakała - dzieci w tle błagały aby przestała ...... to nie był tylko Berni to było jeg życie w jego i ciele ludzi, którzy zrobili wszystko aby mu pomóc. Wyrwano kawałek serca śmiercią Berniego i bolało by mniej gdyby to nie był cios zadany bez ostrzeżenia. DIF jest mi niezmiernie przykro bo wiem, że sumienie własnie Cie dusi, ale ostatnią rzeczą jaką chciałaś dla Bernisia to to co się stało, nie zapominaj NIE Z TWOJEJ RĘKI. Albiemu! Bardzo Ci dziękuję za te piękne słowa!! Dziękuję wszystkim za słowa pocieszenia skierowane w moją stronę :-(. Przed chwilą rozmawiałam z panią Magdą! Berni został skremowany po śmierci :-(. Podobno na wszystko są dokumenty. 19 lutego mam z nią się skontaktować i umówić na przekazanie dokumentów dotyczących całego leczenia Berniego oraz kremacji. Nie sądzę, żeby uśpiła Berniego specjalnie, pozbywając się kłopotu. Poznałam panią Magdę i jej rodzinę i naprawdę mi się spodobali. Jeśli dokumenty są w porządku, to tylko należy się cieszyć, że Berni spędził ostatnie godziny w cieple i wśród ludzi których pokochał, a nie będąc padliną dla innych psów w Krzyczkach. Ale po prostu nie rozumiem, dlaczego nie zostałam zawiadomiona wcześniej, co się dzieje z Bernim??? Ani o podjętej decyzji??
-
Jamnik z otwartą raną i odgryzionym uchem-juz w nowym domu
Hotel KADIF replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='waldi481']Jestem w cięzkim szoku,pies uratowany przez DIF z tej przeklętej mordowni w Krzyczkach Berni wczoraj poddany eutanazji..Biedna dziewczyna,biedny,nieszczęśliwy pies Wiem,że to watek jamniczka,ale normalnie nie mogę.. E[/quote] [*] [*] [*] Jestem w szoku!!!! Nawet mnie nie powiadomiła co zamierza...... [quote name='kiwi']no zesz wiedzialam ze przegapie![/quote] tutaj masz reportaż i filmik [URL]http://uwaga.onet.pl/1469954,2,archiwum.html[/URL] Filmik skrócony troszku, ale Tomek jest "widoczny" ! -
[quote name='Niki-lidka']o zesz.... i jak my mamy wydawac podopiecznych? jak komus zaufac? jak sprawdzic zeby miec 100%pewnosc? Właśnie jak??? Sama zawiozłam psa do tej kobiety, byłam z nią w kontakcie telefonicznym, dałam jej pieniądze jakie dostałam od dogomaniaków (oprócz 40 zł za które opłaciłam wymaz z ucha). Dom wydawał się w porządku. Berni od razu dostał posłanie i zabawki. Z tego co pani opowiadała Berni miał cały czas biegunkę, chore ucho. Jej wet powiedział, że pies jest stary, grubo powyżej 10 lat i bardzo schorowany. Wyniki z SGGW były dobre i nic nie wskazywało na ciężką chorobę. Berni u mnie miał biegunkę, ale dostawał dobrą karmę, którą dostałam od dogomaniaków i powoli biegunka się kończyła. Wczoraj usłyszałam, że Berniego dwa dni temu spraliżowało i jego stan się bardzo pogorszył i została podjęta decyzja o uśpieniu psa. Pytam dlaczego nie zostałam powiadomiona o Pani zamiarach i o pogorszeniu zdrowia Berniego????? Pani Magdo!!! Proszę odpowiedzieć! Wiem, że czyta Pani wątek!!!
-
[quote name='Wisełka']DIF słowo dla Ciebie - NIE CZUJ SIĘ WINNA :calus:! Wszyscy wiedzą że chciałaś dobrze, nie można przewidzieć zachowania każdego człowieka, kto mógłby pomysleć że ta adopcja tak się skończy... sądzę że nikt!! Czuję się winna i nic tego nie zmieni! Nie po to o tego psa walczyliśmy, żeby go zabił jakiś pieprzony zastrzyk!!!!!
-
Bobi z krzyczek -wyssali z niego życie !!! Zostaje u nas !
Hotel KADIF replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
Mój Berniś:[I][B] [*] [*] [*][/B][/I] został wczoraj, 15.02. br,bez wiedzy dogomaniaków, poddany eutanazji!!! [I][B] [*][/B][/I] [U][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/146/73efd2d9a8a05c17.jpg[/IMG][/URL] [/U] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9505737#post9505737[/URL] -
Mała Pinia wyrzucona w Radomiu-zostaje u kochanej DIF
Hotel KADIF replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Uśpiony w DS :-(: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9505737#post9505737[/URL] -
Oto Berni! Piesio wyrwany przez Dgomaniaków z psiej mordowni w Krzyczkach....: A tutaj jest jego wątek: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=102644&highlight=berni Wczoraj, 15.02.2007, Berni został poddany eutanazji!!!! Bez wiedzy dogomaniaków, miesiąc po adopcji!!!! Pani Magdo!!! Zaufaliśmy Pani - Ja,Berni i Dogomaniacy!!! Dlaczego Pani NAS zawiodła!!!! Dlaczego Pani mnie nie poinformowała o swoich zamiarach!!!?????? Jak Pani mogła!!!????