-
Posts
7948 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Hotel KADIF
-
Pojechałam dzisiaj do Barusia po pracy. Był na terenie posesji i zostałam skutecznie przez niego oszczekana. Ma gdzieś dziurę.... Na swoim terenie czuje się super, ale poza posesją totalne zagubienie.... Dla wielbicieli...oto zdjęcia :p: Zwróćcie uwagę na otoczenie :shake:. I otwarty dom.... Dzisiaj na pewno u Barego był Pan, który zajmował się jego opiekunką i otworzył mu drzwi.... i tak pewnie nie ma już co tam ukraść a Bary będzie mógł się schronić!
-
Odpowiadam zbiorowo :evil_lol:! Nadzieja mieszka w Przemyślu! Niedawno adoptowała Mikiego z tego wątku: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9638527#post9638527[/url] Troszkę zdradzę tajemnicy. Mam nadzieję, że mnie nie powiesi jak się kiedyś spotkamy w realu. Jest technikiem weterynaryjnym czyli wet-siostrą ;) a zwierzęta od zawsze były jej życiem! Zawsze ratowała co się rusza... Przed chwilą dostałam mms-a z piękną Nadzieją przy komputerze, dostała komputer czyli :multi::multi::multi: Mam nadzieję, że już od jutra będzie stale dostępna na dogomanii, wobec tego proponuję, żeby do jutrzejszego wieczora wstrzymać się z ustaleniami ;)!!!
-
[quote name='Isadora7']Taaaa? :loveu: To pewnie wyczuwasz, że ten kawałek: [I]Ridi, Pagliaccio, sul tuo amore infranto! Ridi del duol, che t'avvelena il cor![/I] też tu w wielu miejscach pasuje. Bardzo pasuje.... I to właśnie idealnie np do DIF, która mi tu próbuje sie podłamać. tłumaczenie powyższego: [I]Śmiej się, pajacu, choć bolejesz niezmiernie. Śmiej się, choć ból przeszywa serce twe[/I]. Z całym szacunkiem zresztą, bo to moja ulubiona aria obok [I]E lucevan le stelle[/I] – (aria Cavaradossiego z III aktu opery Tosca)[/quote] Ło matko.... oczym Wy gadacie :crazyeye:?? Maturę mam zdaną, ale to nie mój poziom umysłowy :oops: Ja tu psy ratuję a Wy tu w jakimś dziwnym języku... grypsujecie :evil_lol:!! A to "[I]E lucevan le stelle[/I]" to szwedzki jakiś albo ...jakiś;):eviltong:?
-
Ami-biduś mały spod śmietnika znalazł wreszcie swoją przystań !!!!
Hotel KADIF replied to enia's topic in Już w nowym domu
[quote name='evita.'] P.S. O rety- ale u Was piękne słoneczko :crazyeye:. A ja myślałam, że dziś wszędzie okropna śnieżyca. [/quote] [B]Bo u Murki świeci specjalne [SIZE=5][COLOR=Orange]słoneczko[/COLOR][/SIZE] dla niej i dla psów w potrzebie!!!! :loveu::loveu::loveu:[/B] -
[quote name='elik']Ale domek :multi: a nie schron :-( A czy nie wiesz DIF choćby w przybliżeniu kiedy to może nastąpić ? [/quote] [B]Właśnie rozmawiałam z Nadzieją! Dom tymczasowy gotowy od [COLOR=Red]DZISIAJ[/COLOR]!!!!!! Proszę organizować transport! :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: Mało tego Nadzieja powiedziała, że jeśli w schronisku jest jeszcze jakiś maleńki piesek to też może do niej przyjechać. :multi: Bo założyła sobie, że może wziąć dwa malutkie albo jednego większego. Jeśli macie jakiegoś maluszka na oku i ma on założony wątek na dogo poproszę o wklejenie!! [/B]
-
[quote name='Isadora7']DIF ja nie wiem czy pomysł z odsyłaniem na dogo ludzi którzy tu nie byli jest najlepszy. Wiesz poczyta kobitka, najczęściej doczyta sie tych najgorszych spraw po których już śladu nie ma. A nie dajboshe jak obok stoi "pani Gienia" co to wszystko wie. Chyba lepiej nawet mieć przygotowanego gotowca o psiaku i karmić tym potencjalnych właścicieli.[/quote] Na pewno masz rację, jeśli chodzi o psy chore i po wypadkach. Takie gipsy, operacje, śruby mogą przerazić potencjalnego opiekuna. Aczkolwiek ja jestem zdania, że jeśli komuś pies [B]naprawdę[/B] się spodoba, to nie będzie zwracał uwagi na "drobiazgi" typu śrubki w łapie czy potrzaskanej, ale już prawidłowo złożonej i wyleczonej miednicy. Uważam, że potencjalny opiekun powinien wiedzieć o psie jak najwięcej, bo każdy szczegół może później zaważyć w psim życiu np. potrzaskana, ale wyleczona miednica czy łapa może później psu dokuczać przy zmianach pogody pogarszając jego komfort chodzenia a opiekun będzie zachodził w głowę co jest jego pupilowi.
-
[quote name='Martunia']Czyli, że Kapselek ma szanse na domek ![/quote] [B]Tymczasow[/B]y :razz:
-
[quote name='kasikitd']No dobra....do mnie :gent: choć jestem ciągle w fazie przekonywania mojego męża. Ale z nim to będzie tak, że po prostu muszę go postawić przed faktem dokonanym...jak zawsze ;) I wypaplała :eviltong::evil_lol:! Ciotki! Zapewniam, że u Kasi Nelsoniasty będzie miał najlepszy dom na świecie! Rozmawiałyśmy godzinami i naprawdę jesteś, Kasiu, SUPER!!!! Już sam fakt, że zdecydowałaś się zapewnić dom kalekiemu psu świadczy o Tobie jak najlepiej! :buzi:. Tylko trzeba dobrze sprawdzić te koty i schody..... :roll: Żeby nie było wpadki :evil_lol:
-
Jadąc do pracy skręciłam pod dom Barego. I bardzo tego żałuję....bo widok który zastałam zostanie w moim sercu na zawsze..... Bary siedział pod bramą.....łeb spuszczony do ziemi...oczy przymknięte.....I wiecie co? Był cały ośnieżony ..... nie wiem jak długo tak siedział..... Jakby naprawdę czekał na ŚMIERĆ...! Zawołałam go, podniósł się i stał się "normalnym" Barym, ale TEN widok po prostu rozdarł mi serce. Naprawdę się wycofam z dogo...:-( Tylko jeszcze postaram się pomóc Krówce i Baremu....... Jadąc z dziećmi ryczałam całą drogą a maluchy cały czas pytały "dlaczego" I co ja miałam odpowiedzieć?? Że jego czas się kończy... Boszzz.. co mamy robić? Już sama nie wiem, myślałam o schronisku ale to dla tego psa będzie naprawdę KONIEC!
-
Mała ma więcej czasu. Święta na pewno spędzi u mnie! Poza tym chcę ją zaszczepić-nie może pójść do schroniska bez zabezpieczenia przed wirusami. Po szczepionce pewnie też kilka dni powinna zostać u mnie, żeby się uodporniła. Ale potem jeśli nie będzie kolejnego tymczasu czeka ją schron...:-( Niestety, zaczynamy z mężem normalną pracę i nie będzie nas w domu. Taki szczeniorek nie może siedzieć cały czas zamknięty w wiatrołapie. Już nie wspomnę o tym, że jak raz była zamknięta cały dzień to wszystko pływało jak przyjechaliśmy łącznie z jej budką kota w której śpi. Jakoś tak ją przesunęła, że prosto w kałuże :shake:. Na szczęście to tylko gres - mop i po sprawie ... Raz siknęła na panele które się mocno odbarwiły i wybrzuszyły, bo nie zauważyliśmy (wiecie co było: :krach::agrue: :placz:). Generalnie wiadomo kiedy Ciri chce wyjść, bo się ładnie zaczyna kręcić, ale przy 4 psach, 2 kotach i bardzo absorbujących dzieciach po prostu tego nie ogarniam......:oops: Jeśli chodzi o odzew dzwoniła do mnie wczoraj pani z "alegratki". Umówiłam się, że prześlę jej maila z linkiem do wątku Krówki i miała zadzwonić wieczorem, ale nie dzwoniła, także pewnie nic z tego!
-
[quote name='fizia']Z tym tymczsem to może źle to ujęłam...nic nowego...miałam na myśli ten zaoferowany przez Nadzieję, ale nie wiem czy to nadal aktualne[/quote] Nie martwcie się! Aktualny jak najbardziej!! Nadzieja lada chwila będzie miała komputerek. Na razie z uwago na brak dostępu do internetu kontakt z nią jest utrudniony. Jeśli tylko się wybierze na pocztę albo do znajomej nie omieszka skrobnąć od siebie paru słów. Na razie kontakt z Nadzieją tylko przeze minie :eviltong::eviltong::eviltong:. [B]Mój telefon: 0-600-968-755 albo mail [email][email protected][/email] [/B]
-
Isadora, kochana! Nie martw się! Wiem, że los Barusia wyjątkowo ci leży na serduchu, ale tak jak mówi ocelot...dzisiaj paskudnie jest.... u nas śnieżyca... może gdzieś się zaszył. Jutro wyjadę wcześniej i objadę okoliczne ścieżki ...nie martwmy się na zapas :-(:-(:-(. Też się martwię ....dzisiaj u nas zimno jak diabli i śnieżyca :placz::placz::placz:
-
Ja też jestem tego zdania!!! Psy kalekie w schronach mają marne szanse na adopcję i tylko człowiek o wielkim sercu, który rozumie "problem" zwraca na nie uwagę... Jest to przykre ponieważ, tak jak napisałaś, pies bez łapy super sobie radzi a problem tkwi raczej w człowieku (wstyd z kalekiego pupila :shake:) a nie w psie....
-
[quote name='GameBoy']jak tam Mała? co ze szczepionka???[/quote] Mała superrrr rozrabia!!! :diabloti: Świetna jest po prostu!! Jeśli chodzi o szczepionkę mój wet zrobi za grosze, które ja pokryję ;)! Wobec tego masz "wolną" szczepionkę !! A ja dzisiaj znalazłam kolejne futro: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/183/ee98ecaf437172d5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images23.fotosik.pl/177/e95bf53782ec1a3a.jpg[/IMG][/URL] Śliczna koteńka w czasie rui...Kto kce i nie bić się proszę.....:evil_lol::evil_lol:
-
Widziałam dzisiaj Barego w centrum Halinowa!!! Także JEST.....!!!! Nic mu się nie stało!!!! Jak go zobaczyłam o mały włos się nie rozwaliłam autkiem, bo zupełnie nie spodziewałam się go zastać w tym miejscu. Pstryknęłam mu fotki (teraz nie rozstaję się z aparatem ;)) ale wyszły kiepskie-ciemno już było.... A dzisiaj jak wracałam znalazłam prześliczną, szylkretową (ledwo "trąconą" rudością) koteczkę w rui. Niunia jedzie jutro do dogomaniackiej lecznicy na zastrzyk i będzie wysterylizowana a potem do adopcji: Kcecie cudo???!!! Możecie zaklepywać :evil_lol: