Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. Są dwa, a kto wie, czy nie trzy. Tu musi się wypowiedzieć Jola, bo jak sądzę (Jola i domki są w kontakcie) pewno będą sprawdzane. Pamiętam, że jeden to W-wa, co do innych nie chcę wprowadzać w błąd, przepraszam, że nie pamiętam.
  2. [quote name='Isadora7']Ale masz brechówe z nimi:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] Wiesz ile mnie kosztuje tak nimi przesterować, żeby Remek poczekał chwilę jak ona sika i dopiero zrobił, co swoje? On jest szybki jak błyskawica więc, jak napisałam powyżej, parę razy mieliśmy wpadkę. Trzeba było widzieć jaka Mania była zdruzgotana (i zdziwiona), ja podobnie, jak zasuwałam do domu ją odczyszczać. :wallbash: Złoty deszcz za darmochę...:roll:
  3. Maniutek istotnie jest szczęśliwy, bo ma za towarzysza Remka i razem uskuteczniają polowania na zewnątrz. :mad: A poza tym...od momentu przybycia szatana i wspólnym obsików Mania przestała sikać jak dziewczynka i podnosi nogę...:roll: Już ładnych parę razy się wykopyrtnęła, a do tego Remik ją osikał. Czyste szaleństwo. :shake:
  4. Wciąż nie mogę uwierzyć, że Pianuś ma ten upragniony domek!
  5. [quote name='JOMA'](...) Dobrze, że nie jest jakoś poważnie chora. (...).[/quote] Tego to akurat nie wiemy, jest tu pewien brak w informacjach. Była informacja o świerzbie, grzybicy, ciąży i posikiwaniu. Na ten moment sunia została zaszczepiona OK...Płynem leczony jest grzyb w uszkach. A co ze świerzbem? Nie wiem, czy te diagnozy były na tzw. oko, czy były pobrane zeskrobiny, sądzę, że nie były. Krew nie była pobrana, mocz nie został zbadany, czy sunia posikuje nadal, nie wiem. Niestety nie mogłam stukać na gg, miałam pilny tel. Wrzucę Ani na gg zawartość mojego postu i poproszę o odpowiedź.
  6. Mam nadzieję, że i dzisiejsza nocka będzie z tych normalniejszych. Dziewczynki wywariowane więc...liczę, że im się film urwie. Jeśli jutro nie będzie lać, podjedziemy pewno do mamy, tam się będzie mógł wyszczekać do woli, bo i będzie miał "wrogów" do wyboru do koloru. ;)
  7. Rytko, podeślij mi, proszę, swoje dane do wpłat. Chciałam uregulować należność z bazarku Basia i Barni.
  8. Dostałam od Ani info na gg o suni. Została zaszczepiona p/wściekliźnie. Nie miała zrobionych badań krwi i moczu, bo jest w trakcie cieczki. Ma uszy przemywane jakimś płynem rozcieńczanym wodą (Ania dostała go w strzykawce). Podobno jeśli to zwykły stan zap. + brud dolegliwości uszne powinny ustąpić w ciągu paru dni. Jeśli nie, sunia dostanie antybiotyk.
  9. Siła wyższa... Muszę wobec tego podjechać w pn/ wt i zapodać Baszy fiprex.
  10. [quote name='maciaszek'](...) Co z sunią, której dotyczy wątek? (...)[/quote] Jakiś czas wstecz prosiłam Anię, by zabrała ją do weta - wreszcie solidne przebadanie i leczenie ale czy tak się stało?
  11. [quote name='rita60']Dziewczyny jak mała reaguje na koty:roll:[/quote] Oj Rituś, podziwiam Twoją czujność. :lol: Dziękuję za danie mi znać. Już puściłam info o Miłce w dwa miejsca, które odpuściły temat Remka ale nadal szukają czegoś mikro - szorstkiego - kudełkowego.
  12. To, co on ma na klatce, biodrach i ogonie w pale nie mieści, trymer już wymiękał, a grzebienie (pana i od Joli) nie dawały rady. :shake: Zanurzałam je i stawały, prędzej bym samego psa pociągnęła razem z sierścią niż wyciagnęła to, co należało. Gimnastykę miałam zdrową, bo Baszka mi nawiewał więc dopadałam go w 2 punktach kuchni i korytarzyku. Cwaniaczek. ;)
  13. Wystarczyło pokopać w pamięci i już mam kolejny zestawik super domków, hihi :diabloti: Katowice, Wrocław, rozszerzona Łódź, podobnie W-wa i Kraków, wybrzeże, Gorzów Wlkp.,a jak by się rozpędzić to dojdą kolejne miasta. :lol: Remek właśnie zasilił się białym serkiem, teraz podjada reszta kolejkowiczek. Ładnie mu się zakrągliły boczki, a apetyt ma...pozazdrościć. Lubię patrzeć jak wcina, pychol błyszczy mu prawdziwą radochą. Przecacana kruszyna, komputerek pracuje jej cały czas na max obrotach: [IMG]http://img195.imageshack.us/img195/3497/psy5.gif[/IMG]
  14. Trzeba będzie temu zaradzić. Zrobię dziś rozeznanie pomocowe Helgo. Nie daj się, bo pomimo, że słodziak, próbuje Was sterroryzować. :-(
  15. Zapomniałabym. Dziś była poważna próba. Musieliśmy pojechać do onka Baszy. Normalnie, gdyby nie bojowość Remcia, jechałby z nami. Uznałam, że mogę już zaryzykować wyjście (wcześniej były udane próby, zostawał sam z którąś z suń lub ze wszystkimi na parę min., a ja podsłuchiwałam pod drzwiami). Słowo ciałem się stało, choć pietra miałam ja ta lala. Po powrocie przeliczyłam stan - sztuk 6, potem każdą ze sztuk przeskanowałam w poszukiwaniu ran - nie było. Cała zgraja natomiast przywitała nas niemożliwym harmidrem na wejściu. W nagrodę miały wygłupowy spacer, teraz kimają. ;)
  16. [quote name='GoniaP']Oj Majguś - rzecz niewykonalna :shake:[/quote] Akurat Skromnisiu :loveu: ... :evil_lol: Ja znam takie cud - miód domki - pewniaki, żeby daleko nie szukać w pamięci - przynajmniej 1 w Łodzi, 1 w Poznaniu ;), 1 w W-wie i 2 w Krakowie. :evil_lol: Uff...w domu naprawdę (odpukać, bo jeszcze nie szaleję ze szczęścia) powiało spokojem. Poza - standard. Poniżej fotka (wczoraj było generalne pranie, sprzątnie itd... więc zwierzęta zjednoczyło wspolne nieszczęście - odkurzacz, biiidna Mania tylko się nie załapała na kadr): [IMG]http://img44.imageshack.us/img44/5421/p1070217.jpg[/IMG]
  17. Mam nadzieję, że po breweriach Basza jest tak samo wykończony jak ja. Dostał piszczącą piłeczkę i kostkę (tu zapomniał o świecie :evil_lol:). Ze smakiem zjada nową karmę, była w miseczce, bez problemu przyjmuje preparat na stawy. Za jakiś tydzień znów wizyta u doktora. Całe szczęście, że wzięłam trymer - 3 reklamówki - pies i ja mieliśmy dość, a to zaledwie czubek góry lodowej tego, co należy usunąć. :roll: Musiałam, za zgodą pana, wyciąć Baszce dziurę w miejscu, gdzie się wygryzał - miał tam zbitek sierści nie do wyczesania, zabierający dostęp powietrzu. Podany steryd podziałał (skóra nie jest rozogniona, rana się zasklepiła) ale pojawiły się skorupy łupieżu (w tylno - dolnej części kręgosłupa i na bioderkach), nie da się tego wyczesać, napierw trzeba odmoczyć (zresztą wspominał o tym doktor). Poprosiłam pana, by kupił typowo p/łupieżowy, psi szampon + ludzki z ketokonazolem, zrobił z tego mieszankę, odkąpał Baszę, a w kluczowych miejscach nałożył mieszankę i potrzymał. Po spłukaniu, delikatnie podważając grzebieniem kosmetycznym, powinny te skorupki łupieżu odejść, a i psa nie będzie to bolało. Poza tym było OK, Basza jak mnie zobaczył dopadł i tulił się, na zakończenie spotkania zostałam wylizana po całej twarzy. :lol:
×
×
  • Create New...