Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. [quote name='Helga72']karmę zapycha aż mło (...)[/QUOTE] Jakiś pozytyw i choć niewiele wnosi do sprawy to bardzo cieszy.
  2. [quote name='rytka'] (...) nikt wiecej nie dolozy sie jeszcze do hoteliku..?[/QUOTE] Niby tak niewiele potrzeba, by pomóc jednemu psu, tyle, że jest ich od groma i trochę. :-( [B]Ryciu[/B], dopytaj Gonię, jakie tam, gdzie wspominała Ci, są ceny hotelowe, jakiego rzędu to kwota.
  3. Jadzia już po kolacyjce (karmienie z ręki) i śpiunia. Zapomniałabym, z dobrych wieści - byłam dziś zdumiona, bo owszem, owszem, nóżkę Jadzia podkurcza jak biegnie za to, kiedy spacerowała to robiła to na 4! :-o
  4. [CENTER][B][U]Niech spadnie kurtyna smutku z codzienności Figielka![/U][/B][/CENTER] [CENTER]Nie tak miało być. Nie o takiej rzeczywistości [B]3 letniego Figielka[/B] myśleli ci, którzy pomogli mu opuścić psie piekło, miejsce osadzone w polskich, pseudoschroniskowych realiach, swym funkcjonowaniem balansujące na krańcu normalności, ocierające się o usankcjonowaną przyzwoleniem bezduszność. [B]Ten czas, choć jest już przeszłością wspomnianego stworzenia, wciąż zatruwa jego codzienność. Kredy bolesnej pamięci nie da się bowiem wymazać litościwą gąbką. [/B]Nie tak zaś miało być, bo według wszelkich oznak na niebie i ziemi Figielek stał u drzwi dalszej i jeszcze bardziej optymistycznej odmiany losu. Cóż, ten jednak, jakby w prześmiewczej reakcji na szczególne psie imię, postanowił owego figla spłatać. [B]Śliczny, czernią atramentu natury malowany czterołapek, ufnie wpatrzony swymi migdałowymi oczętami w [/B][B]obiecującą przyszłość, dwukrotnie się na niej zawiódł. [/B]Kolejne domy, które miały okazać się ostatecznymi i docelowymi dla biedaka, nie pozwoliły mu rozgościć się. W żadnym z przypadków wina za taki obrót spraw nie leżała po jego stronie. Marna to jednak pociecha. [B]Wciąż w drodze, jak znicz przechodni, podawany z jednych rąk do następnych, nigdzie nie czujący się u siebie, niekochany tak, jak na to zasługuje.[/B] Zbędny? Niewygodny? A może urodzony pechowiec? Nie do wiary, że pies kalibru Figla, [B]radosny[/B], [B]otwarty na człowieka[/B], [B]posłuszny[/B], by nie rzec, że wręcz [B]karny[/B], [B]złakniony uwagi i pieszczot [/B](te wszak są poza jego stałym zasięgiem), [B]zachowujący [/B][B]czystość[/B], [B]zdrowy[/B] (odrobaczony, zaszczepiony, wykastrowany), [B]przyjazny innym zwierzaczkom[/B] (schodzący z drogi dużym psom i małym, rozbrykanym szczeniaczkom) [B]wciąż podąża szlakiem bezdomności[/B].[B] Zwracamy się do Państwa z błaganiem o ratunek, o przerwanie złej passy Figielka! Ten niesamowity, dodatkowo zyskujący przy bliższym poznaniu kandydat na fenomenalnego przyjaciela czeka, usiłując ocalić resztki własnej wiary, że to lepsze jutro nadejdzie.[/B][/CENTER] [LEFT][B][I]Osoby zainteresowane adopcją Figielka proszone są o kontakt z [/I][/B] [I][B]panią Ireną, pisząc na adres mailowy [/B][/I][EMAIL="[email protected]"][B][I][email protected][/I][/B][/EMAIL][B][I] lub dzwoniąc[/I][/B] [I][B]na dowolny z podanych numerów: (012)6419702 lub 0-500181920[/B][/I][/LEFT]
  5. Tego nie sposób spamiętać więc urocze jest, że oddałaś hołd własnemu dziełu!!! :multi: :multi: :multi: Ma się ten gust!!! :eviltong: :cool1: ;)
  6. Banerek to Skarbie Twoje własne dzieło! :evil_lol:
  7. Jutro podmiana. W ciagu dnia mąż przyjedzie tu, a na noc ja jadę do Jadzi, bo ona w nocy tupta, czasami chce wyjść, nie mogę na mamę zrzucić zasuwania nocką po nastu schodach żeby do Jadwiśki zaglądać. Bidulka, jeden Bóg wie i ona sama, co w jej główce siedzi i skąd ma takie opory z wychodzeniem, bo poza tym, o ile to w ogóle można wrzucić do worka o nazwie "problem", to zupełnie niekłopotliwa królewna. :loveu:
  8. [quote name='siekowa'](...) Zapytam się agaty-air czy udało jej się załatwić ten tekst dla Uziego.[/QUOTE] Dziękuję za informację. :lol: Goniu, w razie potrzeby pisz proszę na PW. 3maj się Uzi. :hand:
  9. Przewinęłam się, załatwiając dziś różne sprawy, kolejny raz przez Jadzię. W sumie dobrze się stało, bo...nakarmiona nie dała się mamie wyprowadzić na dwór (a czas był najwyższy, by się załatwiła). Ni czorta nie chce wyjść z mamą z mieszkanka. :-( Wiem, że w pierwszych trzech dniach mama ją wynosiła (co nie jest dla mamy prostą sprawą) ale spisywaliśmy to na karb bólu ale... teraz to już nie w kij dmuchał. Mama ją karmi (niestety często z ręki, a to już graniczy z rozbestwieniem ale nie można olać nakarmienia, bo podawany jest antybiotyk), Jadzia się do mamy wdzięczy, wylizuje ją, tuli się ale za próg - mowy nie ma. :roll: Kiedy podjechałam, zdjęłam jej kapelusz i wyszłyśmy bez problemu. Mężowi z wyjściem też czasami staje okoniem ale jakoś ją potrafi urobić. Mama natomiast zachęca Jadzię, kusi, a ona leży niewzruszona na kołdrze i macha ogonem, tyle jest jej wkładu własnego w wyjście.
  10. [B]Rytuś[/B], śledź uważnie wątek i jeśli pojawią się deklaracje wpisuj je w 1 post (nick i kwota, a do tego, zależnie od tego, co Ci mignie przed oczkami, zrób podział na deklaracje jednorazowe i miesięczne).
  11. [quote name='alek5464'](...) boje sie sytuacji gdzie nowo przybyly pies jest agresywny do innych psow (...).[/QUOTE] Hanuś, głowa do góry. Wcale się nie dziwię, że się boisz. Mój nowo ekhm...przybyły i na stałe "siemmmzasiedziały" 4ty miesiąc (dzień w dzień) poluje na moją bullkę, z całego stada akurat wziął na tapetę żelazne szczęki. Dobrze, że nie muszę napisać: "Łączę się w bólu." ;)
  12. [quote name='alek5464']jasne zaraz to zrobie[/QUOTE] Z tego, co pamiętam na tym wątku były wstawione dane wpłatowe. Skopiuj je proszę na tamto forum. Dziękuję! :lol:
  13. Musi się suni udać. :lol: Rozumiem, że z tekstem Lilith były ogłoszenia, których linki są podane na 1 stronie wątku. Już sobie dodałam do ulubionych link do allegro. Na spokojnie się w nim rozpatrzę i coś z tego utworzę.
  14. [B]Haniu[/B], dobrze, że napisałaś to, co napisałaś. Lepiej 100 razy się namyślać byle podjąć właściwą decyzję. Ja np. znałam Twoją domową sytuację (mąż, mama i walka ze wszystkim praktycznie w pojedynkę) ale nie wiedziałam z kolei, że psy, w tym i rottki miałaś głównie od szczenięcia. Nie mam wątpliwości, że dobrze zaopiekowałabyś się każdym zwierzakiem ale zmierzenie się konkretnie z Gutkiem mogłoby Cię przerosnąć. Słuchaj [B]Haniu[/B], odnośnie finansów, zaapeluj, proszę, na wątku Gutka na forum Rottki o pomoc. Może ktoś zechce wspomóc jego przehotelowanie.
  15. Nie Karilko, wszystko czego mi potrzeba mam. Dziękuję za pamięć. :lol: Może dziś popstrykam Remka (a jeśli nie dziś to na bank w sb., wraca mąż i pójdziemy całą ferajną na spacer), bo wczorajszy dzień upłynął pod znakiem focenia Jadzi.
  16. [quote name='irenaka'](...) Powinnaś to mocno przemyśleć. (...) Decyzja o DT powinna być bardzo przemyślana , tak jak adopcja. (...) Jeżeli podejmiesz decyzję na tak, to będą Ci musiały później wyrosnąć tzw. jaja. (...).[/QUOTE] Amen. :cool1:
  17. [quote name='BeaBono'] (...) Dzisiaj mama ma wyjść ze szpitala... Napiszę coś więcej po konsultacji...[/QUOTE] Kciuki zaciśnięte za Mamę! :lol:
  18. Jestem Lilith. :lol: Rozpatrzę się w wątku ale bardzo Cię proszę, jeśli możesz mi podać link do postu, gdzie wrzuciłaś swój tekst lub do ogłoszenia z tym tekstem, byłabym bardzo wdzięczna.
  19. [quote name='lilith27'](...) przepraszam, że nasłałam gonie na ciebie (...) [/QUOTE] Ależ nie przepraszaj, nie ma za co. Czekam na odpowiedź, czy moja pomoc jest potrzebna, a w tym czasie robię inne rzeczy. :lol:
  20. [quote name='GoniaP']A psy Mamy Jadzi nie przyjmą???[/QUOTE] Trudno mi powiedzieć, bo Gutek usiłuje kopulować ze wszystkim, co się rusza, a wolałabym by na słabych Jadziowych biodrach nie jeździł. Ponadto, mama broni się (a tu jej zmusić nie mogę, to musi wyjść od niej samej, nie wolno mi uszczęśliwić jej na siłę, zresztą, nie tylko jej, bo to samo powiedziałabym i o obcym człowieku), bo strasznie przeżyła ostatnie odprowadzenia naszych zwierzaków. Uściślam... Nie chce kolejnego zwierzaka w domu (z takim siłą rzeczy człowiek związuje się mocniej, bo ma go non stop przy sobie). Po odejściu boksia wrobiłam ją praktycznie w Gienię, a Gienia...słabnie ze starości i już się boję, że to, co nieuchronne znowu nadejdzie.
  21. [quote name='GoniaP']Jadziunia śliczna i kochana... Pewnie myśli, że już w tym ciepełku zostanie :-([/QUOTE] Ja sobie nie wyobrażam jej powrotu do budy... :shake:
  22. [quote name='rytka'](...) -zabiore Czarna do siebie na dt ale max. (...) - musiałabym miec zabezpieczenie w postaci deklaracji na hotelik, inaczej nie odwaze sie tak zaryzykowac w mojej obecnej sytuacji. -swoja droga budy gdyby' sie znalazly ' pozwola przetrwac innym psom w tym gosp. ale jak juz wspomniano czarna to priorytet! Prosze o wypowiedzenie sie czy moge liczyc na wsparcie w hotelowaniu jej,o deklaracje pomocy ?[/QUOTE] I to jest już konkretne wyłożenie kawy na ławę i bardzo rozsądne podejście do sprawy. Niech wypowiedzą się inni o pomyśle, a po obradach w węższym gronie, warto zmienić tytuł na apelujący o pomoc (zabezpieczenie zahotelowania).
  23. ...czyli nie jest tak źle. Tu już musi się Hania, pomijając oczywistość w osobie Biafry, rozmówić z samą sobą, czyli mierzyć siły na zamiary. Jeszcze Gutek wyjdzie na psy, ops...na rottki. :lol:
  24. [quote name='Ajula'](...) może najpierw zajmnijmy się szukaniem DT dla Czarnej i zbieraniem pieniędzy dla niej[/QUOTE] I słusznie, od czegoś trzeba zacząć.
×
×
  • Create New...