Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. Ostatni odsik i wypełnię Twą wolę. :loveu: Jest nie inaczej, kocham Cię do obłędu! :loveu:
  2. [quote name='irenaka']Czy bierzecie pod uwagę odpłaty DT? Zapytam jedną z dziewczyn w Krakowie.[/QUOTE] Zdecydowanie, ile? :-)
  3. [quote name='Smyku']Irenko , to już nie szukaj tych 55 złotówek , przelew poszedł[/QUOTE] Dlaczego nie czuję się zdziwiona? :shake:
  4. [quote name='irenaka'](...) Czy Bingo ostrzega przed atakiem, czy sobie daruje, wychodząc z założenia, że Iksik powinien być zawsze czujny? I przypomnij mi przy naszej kolejnej rozmowie, żebym Ci opisała skuteczny ( w moim przypadku) sposób na powstrzymanie atakującego psa (....) Melduję, już oficjalnie na wątku, że kubraczek wysłałam dzisiaj do Sylwii priorytetem.[/QUOTE] Nie ostrzega :-(, warczenie/ pomruki ostrzegają na sekundy przed więc... po ptokach. Przypomnę, oj przypomnę. :-)
  5. To jest CYMESIK, a nie psiak. Qrczę, on wygląda jak mój Gutek w przybraniu dłuższej sierści.
  6. OKI. :-) Zdrowiej Borówko! :-) Bakcylom mówimy STOP! :-)
  7. Odebrane, a foty właśnie idą. :-)
  8. [quote name='wtatara']dziękuje ,tylko potrzebne mi lepsze fotki. Olga obiecała ze podjedzie do truskawy i zrobi. Zrobię plakaty kolorowe- może szybciej chwyci[/QUOTE] Dobry pomysł. :-) Kolorówka na bank jest lepsza.
  9. Bardzo mi przykro, że tak wyszło. :-( Cóż, każdy ma swoje życie, bez wyjątku każdy, a do tego dźwiga swój, indywidualny bagaż trosk etc... (dowolne uzupełnić). Co istotne, ot, urok otwartego forum, trzeba być przygotowanym na przełknięcie żaby w postaci różnorodności (a nie zawsze po naszej myśli) wypowiedzi ludzi wchodzących na forum. Drażliwość tu nie pomoże, a na pewno nie psu/ psom. :shake: Życzysz nam... mnie raczej nie, odległość robi swoje, zrobiłam, co mogłam pomimo tej odległości i... lada moment również wyłączę się z martwego wątku. By pomóc, by podtrzymać zainteresowanie wątkiem (mam tu na myśli dowolnego założyciela) trzeba na nim bywać. Siciliano, mam nadzieję, że zrobisz/ zrobiłaś (może to nie wyszło) użytek z ostatniego, podanego Ci kontaktu. Więcej nie jest w stanie dopomóc, a że nie da się uratować każdego zwierzaka, który "staje" nam na drodze, już, niestety, się nauczyłam.
  10. Od ucha do ucha tylko wojowniczość ninja. ;-) Jutro, jeśli tylko Sylwia da radę zabrać oba psiaki (ooops, bo tu chodzi o Iksa), zabierze Bingo na szczepienie.
  11. Jak to nie ma za co? Daruj! :loveu: Swoje wiem. :roll: Robię więc tekst/ wrzucam tutaj, Ty puszczasz ogłoszenia/ wstawiasz wykaz stron na wątek, a ja dostukam na brakujących stronach, co już mi ratuje skórę. Borówko, podeślij mi na PW proszę swój mail. Prześlę zdjęcia, mam ich zgrupowanie. Chcę Ci oszczędzić błąkania się po wątku wstecz. Aha, o kociaku pamiętam - Łódź - W-wa. :razz: W razie potrzeby dam znać (i tu z kolei proszę Cię o kom. na PW, jeśli to nie problem, bo czasem coś się "urodzi" na szybko i wtedy PW zawodzi. Edit: Jutro Sylwia jedzie z Bingo na przegląd/ ogląd do pani doktor.
  12. Wtataro, napisz do Isadory7 i/ lub polubek prośbę o plakat.
  13. O, Bogini!!! :loveu: Dziękuję!!! :multi:
  14. A ewentualnie można dodać jeszcze imię psa. :-)
  15. [quote name='Dogo07']Już ogłoszenia są robione dla psiaczka ?[/QUOTE] Dziś mam popołudnie z grzebaniem w Sylwii kompie. Jutro zrobię Iksikowi tekst i startuję z ogłoszeniami. Jak wspomniałam wcześniej (a mam nadzieję, że wspomniałam) czekałam z ogłoszeniami do odbioru psa po zabiegu (by mieć pewność, że wszystko gra) i do mojej wizyty u niego.
  16. Ojej, jakie tłumy u Ciebie Bingusiu... :evil_lol: A ja tak obocznie dodam... Psiutki mają z Sylwią bosko. :lol: Dobra karma, czyściutkie boksiki, czyściutka posesja, zwierzaki wpatrzone w opiekunkę, do tego wpadające do domu i używające sobie do oporu po tapczanikach. Jedna, jedyna rzecz, która im grozi w mieszkaniu to sunia Babcia vel Misia, której Sylwia dała dom, zabierając ją ze schronu. Babcia rządzi, jest przytulakiem dla ludzi, a dla psiaków przypominajką (szczerzącą swoje ząbki jak pirania ;)), że: Wara Wam od mieszkania, a tam od rejonu stołu. :evil_lol: Sfarciło się bidzie. :lol: Poza tym miałam okazję poznać i siostrę Sylwii (wraz z Jej rodziną). Babka z jajami, a i jako rodzeństwo osoba godna pozazdroszczenia. :lol:
  17. Oj tak, fryzurkę ma bomba!!! :-)
  18. Kogo by tu upolować o baner? Napiszę do polubek, poproszę o pomoc.
  19. Może dodać ten rejon Skierniewic do tytułu?
  20. Tak, wiem o Tigerku. :-) Ty bez psa? Nie wyobrażam sobie. :-)
  21. [quote name='rytka']juz sie nie moge doczekać go bo faktycznie słodziak:) narazie mam puste posłanie w pokoju,miski w przedpokoju a brak psa i głupio to wyglada.[/QUOTE] Super, super, się rozkręcasz Ryciu. :-) Ciapuś, jeśli to nie papatkiole miałaś na myśli a propos transportu (a ów transport by nie wypalił) napisz może i do niego.
  22. Piękna jest...
  23. [quote name='Isadora7']mordziaka ma przesympatycznego[/QUOTE] Gdyby nie moja bonanza domowa już bym go zgarniała. :-( Jest boski! :-)
  24. No i... o samym Bingo. Spróbuję wyważyć słowa. (Przepiękne, charakterne cudo. :loveu:) Ponieważ to było nasze pierwsze spotkanie nie tak trudno o moją mylną ocenę, na to proszę, weźcie poprawkę. Częściowo opiszę Bingo poprzez różnicę z Iksem. O ile Iks jest skoncentrowany na człowieku, w tym obcym człowieku (do mnie lgnął całym sobą), o tyle Bingo, owszem, uwielbia bawić się z Sylwią, słyszy ją i słucha ale do czasu... (Na nas reagował tak: są to są, a jak pojadą to też będzie dobrze.) Bingo zaiwania, za przeproszeniem na okrągło, jakby był na jakichś dopalaczach. Przypomina nakręconą zabawkę :-o, mikro strażnika całej posesji, bo [I]ojojoj zza węgła może wyjrzeć przeciwnik[/I]. Jak ma już plan w łepetynie to nie reaguje albo reaguje z opóźnieniem, można sobie wołać, a generalnie wtedy można mu nadmuchać, zrobi swoje i już. A co robi? Biega, biega, biega, zawołany przybiega, chwila kizi - mizi i rura dalej. Suczki OK, człowiek 100% OK nawet, gdy się wścieknie (o czym zaraz), ale psy, tu już uwaga. Przekichane ma Iksik. To, że zaatakował go przy misce to normalne, psy tak mają (Iks nie ucierpiał, zareagowaliśmy), żadne halo ale to, że z premedytacją już i bez powodu (a przynajmniej nam znanego) na Iksa poluje, to już jest coś. Iks stara się grać ciałkiem tak, że daje mu sygnały, że nie chce walczyć ale nie ma zmiłuj, to Bingo nie wystarcza. Sylwia wypuszcza psiaki naprzemiennie, tylko na okoliczność naszej wizyty biegały na krótko razem, dzięki czemu miałam okazję zaobserwować Bingo w pełnej krasie. Czego jestem pewna to tego, że Bingo musiał się gryźć z psami (to, że nie jest w ranach to podejrzewam wynik przeszłego, grubego futra). Atakuje fenomenalnie (chciałoby się rzec, aż miło popatrzeć), wie, gdzie dopaść, żeby przeciwnik dostał popalić, a jemu samemu, by się udało odskoczyć w razie riposty. Do takiego ataku na Iksa doszło ale zareagowaliśmy piorunem więc nie stało się nic złego (Iks cały i zdrowy.). Ja, ekhm... poszłam na całość i obcego mi psa (Bingo) złapałam w połowie tułowia i "idącego w powietrzu", z "zagotowaniem się w środku", odniosłam do kojca. I tu ciekawostka. Bingo powinien chcieć mnie ugryźć, choćby z amoku złości (lub przypadkowo) ale gdzież tam, to wyglądało tak, jakby mu się włączyła szybka analiza sytuacji, że, jasne, babsko go zabiera z pola boju ale wróg jest tam, na ziemi, a nie jest nim ta, która go niesie. Wcześniej, nim go dorwałam, zasłoniłam mu rozdziawionego w furii pychola gołą dłonią (tu z kolei moja szybka decyzja, by nie ucierpiał Iks, a co najwyżej ja bym miała spotkanie z chirurgiem), a on usiłował wyminąć moją dłoń jak narciarz przeszkodę, nawet mnie nie drasnął, bo też i nie chciał. Zaniesiony do kojca dalej miał program - [I]walczyć, walczyć, walczyć[/I], bo kiedy zamykałam kojec próbował cwanie prysnąć i dokończyć dzieła. Jaki więc jest Bingo? Jakiego domku wymaga? On powinien iść do domu doświadczonego choćby w takim zakresie, że jego państwa nie zwiedzie mina niewiniątka i uroda. Na pewno Bingo da się przywiązać ale wymaga większej uwagi, troski, zaangażowania i zdolności przewidywania niż Iks. Długo nie spuściłabym go ze smyczy na zewnątrz, o ile w ogóle bym spuściła (czas spędzony przez psa u Sylwii to chyba jeszcze za mało, on jeszcze raczej nie odsłonił wszystkich kart). Bingo może być (może, nie znaczy, że jest) psiakiem nieco zazdrosnym, a jeśli źle to wyraziłam to takim, który będzie chciał grać pierwsze skrzypce. Owszem, suni od michy nie pogonił ale były momenty (celowo ukucnęłam blisko, by poobserwować), że mu się ciałko napinało (może tu też grać rolę chęć bronienia michy do krwi ostatniej z racji głody jakiego doświadczał). Tak więc, gdyby trafił do suni nie może być z racji biednej przeszłości faworyzowany, bo tym się błędnie umocni jego pozycję, on przecież, mimo mikrej postury i tak się czuje hero i działa jak hero/ kamikadze. Na pewno trzeba z nim ćwiczyć (mam tu na myśli jego przyszły DS) odwracanie mu uwagi od celu (ataku) i skupianie na sobie/ przywiązywanie do siebie. Dla mnie ten psiak nie jest, podkreślam, nie jest niezrównoważony. Nie ma odpałów (na ile zdolna byłam go poobserwować) ale ma silny charakter i jak chwyci Pana Boga za nogi to i za Boga nie będzie chciał tych nóg puścić, a zrobi wszystko, by się przed opiekunem wykazać. Z kolei w moim odczuciu nie zrobi nic, by narazić się człowiekowi, tu nie mam obaw. Człowiek go opuścił ale on wie, że i człowiek dał mu szansę. Dla tych, co w temacie, to prawie toćka w toćkę kalka mojego Remika, za to styl ataków Firusi. ;) No i na zakończenie... Kochany Mężu :loveu:, nie jestem szalona, choć tak pewno myślałeś, kiedy byłeś biały jak kreda na okoliczność mojego taszczenia kwiatuszka... Spox, jest ryzyko jest zabawa. :eviltong:
×
×
  • Create New...