Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. [quote name='delfy2000']Czy ktoś może się wypowiedzieć na temat funduszy Szansy? Z tego co przeczytałam do tej pory, nie ma ŻADNEGO kosztorysu (nawet w przybliżeniu) leczenia tej psiny... I tak, naprawdę, nie wiadomo, czego się spodziewać w najbliższych dniach... A co będzie, jeżeli cała zgromadzona kwota (naprawdę niezwykła, nawet jak na dogo standarty, z tego co widziałam na pierwszej stronie) nie wystarczy? Co wtedy? Dlaczego nie ma żadnych KONKRETNYCH wiadomości o stanie Szansy? Czy to naprawdę nikogo nie wzrusza? Opatrunki - dobrze i fajnie.. ale co poza tym? Czego się spodziewać i na co przygotowywać?[/QUOTE] Ależ wzrusza, wzrusza... Już wcześniej padały pytania na ten temat ale nie padały odpowiedzi, jakich oczekujesz. Stan kasy podaje Sonia, na pewno go przypomni. Ceny całościowej profesor nie podał i jak sądzę Dziewczyny nie naciskały na to. Gdybym to ja dogrywała taką pomoc (zabieg, leczenie, pobyt) i z racji tego, że nie cierpię zawieszenia w próżni informacyjnej, na pewno dążyłabym, i to skutecznie, do poznania kosztów. Ostateczny rachunek może być niemal balsamem dla kieszeni jak i kubłem wody trzeźwiącej. [quote name='IVV']Majqus ucaluj Irenke :)[/QUOTE] Zrobię to dosłownie już w piątek. :lol: Dziękuję IVV! :-)
  2. Yey, oczy się kleją. Ostatecznie zaryzykowałam (uprzątnęłam wcześniej pole rażenia, na ile się dało) z łazienką i podusią, bez kennela ale przez to byłam na ciągłym czuju. Jeszcze o 4.00 go sprawdzałam. Trochę marudził ale tu miałam komfort, że wydawałam mu słyszalne polecenie leżąc na łóżku, bo łazienka blisko mojego pokoju = budy. Parę razy miałam fałszywy alarm, ot, widać, że zmysły zmęczone płatają figle. Myślałam, że Łoker coś broi a to były kocie odgłosy. Zostawiłam mu też na noc światełko w kabinie więc miał dość widno. (Zresztą przy światełku spał też Cacek i Jolka, bo te z kolei marudziły tęskniąc za mężem.) W gruncie rzeczy to bardzo, wciąż to podkreślam mądry i wierny pies. Trzyma się mnie, jak wychodzimy z nosem przy nogawce, ja krok, on krok, cały czas skupiony na mnie, uważny, taka wierna, bojąca się odrzucenia bida. :-( Nie nadskakuję mu jednak, by tych jego lęków nie umacniać, by czuł się w miarę samodzielny, a nie w potrzasku coraz większego uzależnienia ode mnie. Jest traktowany zupełnie na równi z innymi psiakami, nic mniej, nic bardziej.
  3. Tamten wątek to jest balsam na moją zbolałą duszę. :-) Będę go sobie podczytywać, jak bum cyk cyk...
  4. To teraz zerknij na podany przez Asior wątek. :-) Ze mnie dzięki niemu już zeszło powietrze. :-)
  5. Asior podesłała mi wątek i... już mi się gęba śmieje... Uff... uff... nie tylko ja dostaję łupnia, cudna świadomość. ;-)
  6. Yesooo, wiesz, jaaa, już tak miałam w Łodzi za sprawą mojej Klarki... Puściła nas praktycznie w skarpetach.
  7. A ja czekam na wystawiony bazarek z nadzieją, że on choć trochę podreperuje stan posiadania malucha. :-)
  8. A póki co... a póki co Bingusiu - Grubasku, pnij się po pomoc!
  9. [quote name='Marycha35']Panu Mężowi już współczuję....oby tylko trawiły kulturalnie...;)[/QUOTE] Aaaaa, tu przezornie podkarmiam je rumen tabs. ;-)
  10. Cacol i Jolcia dziś niepocieszone, brak "tatusia" do wtulenia. ;-) Jutro sobie, hihihihi, odbiją.
  11. Toż to Cacek przy nim anioł nad anioły! ;-)
  12. Panika odłączenia ode mnie. Jest obok, jest super. Znikam, to w tamtym pokoju wyje, szczeka i pożeraaa, a tu, gdzie teraz jesteśmy, w kuchni, nie pożera (przynajmniej póki co) tylko siada na stole i wygląda przez okno, rozumnie zakładając, że mogę się pojawić na podwórku więc warto filować. Cholerna szkoda, że on chce zjeść nawet sunie, przecież gdyby było inaczej psie roszady wyglądałyby znacznie lepiej, częściej byłby wypuszczany. Nie mogę przecież pozwolić żeby przez jednego Łokera pokutowała cała reszta... :-( Eh...
  13. Nommm... :-( i tak nie pokazałam wszystkiego, a przynajmniej nie to, co już jest w koszu z rzeczy pomniejszych. W ramach kary Łoker leży sobie teraz obok mnie, a ja w pojedynkę (niefart, mąż na wyjeździe) debatuję jak przetrwać noc i... chyba zasadzę Łokera do łazienki, a jak zacznie cudować to w kennel i do łazienki żeby mieć go bliżej. Zaryzykuję włożenie mu chodniczka do środka, może nie pogryzie, a może jak pogryzie to chociaż nie połknie... Do śmiiichu mi nie jest. Pal sześć zniszczenia ale boję się, by nie zeżarł czegoś, czym mógłby sobie zrobić krzywdę. :-(
  14. A widziałaś foty z jego dzieła? :angryy:
  15. Czy ja dobrze widzę, że Wampir podgryza moją Niunię? :mad: :evil_lol:
  16. [quote name='amikat']Czy ktoś kto potraf moze mu zrobić wydrzeie na Fb.? Ja nie potrzafie. Oczywiscie reklamowo - żebracze[/QUOTE] Przygotuj proszę tekst albo może inaczej, jeśli wolisz, post informacyjny: - imię - Groszek - wiek - ? - w miarę przybliżone info (to uwiarygadnia sprawę), gdzie psiak obecnie przebywa (to co uznasz w tym względzie za istotne) - ? - rozpoznanie, rokowania, obecny stan - ? - o co prosimy (domyślam się, że pomoc finansowa i DT) - ? - pełne dane wpłatowe - ? - dane kontaktowe - ? - zdjęcia - ? To, co wyszczególniłam to podstawa do apelu o pomoc, przy braku takich info albo oddźwięk, na jakim nam zależy będzie mały albo będzie ale li tylko w postaci pytań (i pewno o to, co podałam powyżej).
  17. [B]Mamonabank[/B], dopytaj Sylwię o to (bo mam zapytanie z fb): "Jakie Muszka ma wady? ;) A poważniej - czy jest nauczona zachowania czystości, może chodzenia na smyczy, wiadomo czy zostaje grzecznie sama?" [B]Podsumujmy:[/B] - wady (coś jeszcze poza wojowniczością ;-)) - Czy Sylwia zamykała ją gdzieś, pewno tak tylko, że ja już padam ze zmęczenia i nie pamiętam, gdzie Muszka jest ulokowana/ "gdzie stacjonuje", a jeśli: jak się zachowuje zamknięta - hałaśliwość, czystość, nie niszczenie. - Jak sobie radzi na smyczy?
  18. Dzięki uprzejmości Muzzy :-), fotki Pelasi ściągnięte, wraz z tekstem poszybowały do Irenaka.
  19. [quote name='Tola']U mojej Toli wykryto guza wątroby:placz: (...)[/QUOTE] Bardzo współczuję... :-(
  20. [quote name='Smyku']No i ręce mi opadły .[/QUOTE] Ajtam, ajtam, mogło być gorzej. ;-) Pędzę obkarmić kwiateczki i uwolnię skazańca...
  21. Wyjaśnione. Kliknęło dziecko bez wiedzy rodziców.
  22. Robiłam ogłoszenia nocą, uzupełniałam dziś rano. Może coś jeszcze podciągnę. Dziękuję Koosiek za wsparcie szczepionkowe. Słuchajcie, trzeba jeszcze dograć full wypas graficzne allegro. Mój podopieczny Łoker przeżarł mi kabel od netu. :angryy: [SIZE=1]Teraz wsio działa na prowizorce, daj Boże, by działało nadal. Kabel załatała mama.[/SIZE] Bardzo Was proszę, napiszcie PW do Selenga, Folen, czy któraś z Dziewczyn nie pomogłaby w tej kwestii. Edit: Oooo, basta, ogłoszenia podciągnięte do 140 stron. Starczy mi za wszystkie czasu. [B]Wydarzenia na fb - proszę o pomoc w udostępnianiu:[/B] [URL="http://www.facebook.com/event.php?eid=185023651543066#%21/event.php?eid=185023651543066"]http://www.facebook.com/event.php?eid=185023651543066#!/event.php?eid=185023651543066[/URL] [URL="http://www.facebook.com/event.php?eid=185023651543066#%21/event.php?eid=175979225783571"]http://www.facebook.com/event.php?eid=185023651543066#!/event.php?eid=175979225783571[/URL] [B]Osobno dodana jest w 5 grupach dotyczących pomocy zwierzętom, adopcjom na goldenline:[/B] [URL]http://www.goldenline.pl/forum/2313640/wielki-duch-w-filigranowym-cialku-muszka[/URL] [URL]http://www.goldenline.pl/forum/2313642/wielki-duch-w-filigranowym-cialku-muszka[/URL] [URL]http://www.goldenline.pl/forum/2313644/wielki-duch-w-filigranowym-cialku-muszka[/URL] [URL]http://www.goldenline.pl/forum/2313646/wielki-duch-w-filigranowym-cialku-muszka[/URL] [URL]http://www.goldenline.pl/forum/2313648/wielki-duch-w-filigranowym-cialku-muszka[/URL] [B] Link do plakatu - kliknijcie i macie plakat do ściągnięcia i wydrukowania:[/B] [url]http://www.speedyshare.com/files/27532491/Plakat_-_Muszka.doc[/url]
  23. Dziś ktoś "kupił" Bingo na aukcji, nie czytając opisu. :roll: Namiar na kupującego przekazany Sylwii, mam nadzieję, że sprawa wyjaśni się i zakończy dobrze.
×
×
  • Create New...