Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. [quote name='GoniaP']Aha, a jutro przyjeżdża do Pixie telewizja Polsat.[/quote] :-o :-o :-o WOW!!!!!!!!!!!!!
  2. [quote name='GoniaP'](...)Potrzeba jeszcze jakieś 2 tygodnie, co najmniej... O pełnym zrośnięciu się kości można mówić dopiero za jakieś 6 tygodni....(...).[/quote] Biedulinka z tym czekaniem, bo zrasta się łapka zoperowana i...ta czekająca w kolejce tyle, że niestety, zrasta w sposób niekontrolowany. Szkoda, że na to nie ma rady.
  3. Mój Boże, te z fotek wstawionych przed chwilą, są przepiękne. Szybko powinny znaleźć amatora = dobry domek.
  4. Goniu, ja Cię błagam, pilnuj wszystkich części krokodylka. Sprawdzaj, czy jest w całości...czy przypadkiem w kawałkach nie wędruje dwunastnicą Pixie. Jak doktor zapatruje się na termin 2giej operacji? Na kiedy realnie ją przewiduje? Co do żywotności Pixie i konieczności pilnowania...Podpytaj doktora, czy są jakieś przeciwskazania do podania Pixie luminalu w maleńkiej dawce, wyłącznie do jej spowolnienia i przystopowania cudowania. Dooopina jej odżyła i księżniczka sama dla siebie jest zagrożeniem.
  5. [quote name='Tola'](...) Cały czas wierzę, ze uda nam sie odwiedzic Perłę.[/quote] Dlaczego czuję niepokój...:roll: Tolu 3mam kciuki by udało Ci się odwiedzić Perłę...
  6. Ależ ulga...:loveu: :loveu: :loveu: Ciesz się nowym, darowanym życiem Mozuniu...:loveu:
  7. Ja to bym nawet potupała ze złości byle tylko wiedzieć, co z małą. :roll:
  8. Niepokoi mnie ta cisza...:shake:
  9. [quote name='Inez de Villaro']Majga....kochana to naprawde nic wielkiego, żałuję że nie zrobiłam więcej... ps. pieniądze dotarły już, dziekuję![/quote] Uff. Cieszę się, że wszystko gra. Inez zrobiłaś więcej niż Ci się wydaje... Z całego serca dziękuję!:mdleje: :Cool!: :loveu:
  10. Dziękuję...:oops: Cały czas główkuję, co jeszcze dodać, co ująć, zmienić, byle tylko nie przedobrzyć. Hm...z beczki pokrewnej. [B]Haniu[/B], czy jesteście w stanie zdobyć dobre fotki psiaków? Ichi i Norka osobno i koniecznie, koooooooniecznie razem!!! Tekst tekstem ale musi przemówić obraz. Jak byłby już cały komplet "potrzebności ;) ogłoszeniowych" sens by był w zrobieniu im wyróżnionego allegro i tu uśmiechnęłabym się do mistrzyni grafiki, Isadory7.
  11. Jeśli nie będzie co jakiś czas dopływu informacji o suni to w sposób naturalny, jak szybko wątek się rozkręcił, tak i szybko padnie. Niestety samej Sati to nie pomoże. Czas pędzie nieubłaganie, chwila moment i skończą się pieniążki, a Sati, w pewnym sensie wróci do punktu wyjścia. Jej sytuacja nie jest przecież rozwiązana, a to, co zostało zrobione to tylko doraźne poradzenie sobie z problemem.
  12. Nie możemy się doczekać (wyłącznie pozytywnych) wieści.
  13. Czy są jakieś, choć telefoniczne, wieści jak się miewa Sati, jak jej zdrówko?
  14. Widzisz Cary ile cioć się z Tobą wita! :lol:
  15. Wstępnie byki wyłapałam, poprawiłam. Wrócę do domu to zerknę raz kolejny, pousuwam powtórzenia itd.
  16. Potraktujcie to jako przymiarkę. Skoro jest jeszcze trochę czasu będę według własnego uznania, a i Waszych sugestii, korygować tekst. Wrzucam, by mi nie uciekł. [CENTER][B]Ichi i jego promień w ciemnościach, Norka. Dwa psy, jeden rytm serc.[/B][/CENTER] [CENTER][B]Są dla siebie wszystkim.[/B] Kiedyś obcy, teraz powiązani zrządzeniem losu, sobą oddychają. Wiatr w żagle ich życia pcha wzajemne uczucie, mocno scementowana i wypróbowana przyjaźń. [B]Ona, jego przewodniczka w krainie ciemności. [/B] [B]On, jej towarzysz - cień.[/B] Ichi i Norka, dwa niezwykłe psy, urzekły sobą pracowników jednego ze schronisk w okolicach Piły. Nie często zdarzają się tam takie pary. Każde z nich ma za sobą smutną przeszłość. W jej tle stoi człowiek, ten który rozdaje karty. Ichiemu i Norce wspomniana karta nie poszła. Nikt ich nie szukał. Przypuszczalnie, z rozmysłem wręczono im bilety w jedną stronę. Biedne, błąkały się po ulicach, igrając z przeznaczeniem, walcząc o przetrwanie. Traf sprawił, a może psi anioł zadbał o to (?), że włóczęga znalazła kres w schronisku. Nie jest ono pałacem, jest za to gwarantem bezpieczeństwa. [B]Przy wtórze skomlenia współbraci, w scenerii odartej z romantyzmu,[/B] [B]poznały się te czterołapki i zapragnęły tylko jednego, być razem.[/B] To stało się sensem ich trwania. Marzenia zostały wprowadzone w czyn. [B]Ichi jest młodym, góra 3-5 letnim psem, mixem boksera. Podstępna i przedwczesna zaćma pozbawiła go radości wzrokowego odbioru świata. Pozostał mu węch , smak, dotyk...i niepewność, tej trudno się dziwiać. Kiedyś pewno, dom. Początek choroby, być może jej skutkiemu ulica. Tułaczka, w jej konsekwecji schronisko. Cały łańcuszek wydarzeń w życiu psa owinął się niczym pętla wokół jego serca i musiał zasiać zwątpienie: "Po co żyć i dla kogo?"[/B] "Komuś, tam na górze", musiała popłynąć łza wzruszenia i drgnęło litościwe serce. [B]Ichiemu zesłana została Norka, drobniutka, żywa jak iskra, 3 letnia sunia. Za jej sprawą stopił się lód bezsilności i obojętności w psie.[/B] [B]Sunieczka stała się jego przewodnikiem, sprężyną wszelkich działań, motorem każdego dnia.[/B] [B]Psiaki troszczą się o siebie z oddaniem, na widok którego przysłowiowa klucha więźnie w gardle i wilgotnieją oczy. Obraz tych dwojga ma sobie coś magicznego, jest aż nienaturalny w wyzutej [/B] [B]z wyższych uczuć, codzienności.[/B] [B]Razem jedzą, śpią, rozgrzewają się ciepłem ciał. Własne towarzystwo traktują jak lek na wszelkie zło. [/B][B]Rozdzielone, choćby na krótko, cierpią i tęsknią, co do tego nikt [/B][B]już nie ma wątpliwości. [/B]Wspólne, dwa, schroniskowe lata wystawiały na wystarczającą próbę ich związek. Niezależnie od okoliczności, nie zawsze przecież sprzyjających, ów związek kwitł i...niech tak się dzieje dalej. [B]Ichi i Norka na tyle mocno zapadły w serca swoim opiekunom, że Ci zaczęli żywić głębokie przekonanie, że nie powinno się tych psiaków rozdzielać. Płomyki ich życia zgasłyby przedwcześnie.[/B] Celem ludzi zaangażowanych w sprawę pilskiego duetu jest znalezienie dla niego wspólnego domku, a w nim kochających ludzi. [B]"Mało prawdopodobnie" nie oznacza "niemożliwe"![/B] [B]Nie takie cuda się zdarzają trzeba im tylko pomóc!!![/B] [B]Ichi i Norka są w stanie zaklimatyzować się w każdych warunkach byle razem. To naprawdę rozumne stworzenia, szybko dostosowujące się do nowych zasad, łagodne wobec innych psów, pragnące bliskości człowieka. Zdrowe i przy odrobinie wkładu pracy, mają szansę ucieszyć oko swego Pana, stać się powodem do dumy.[/B][/CENTER] [CENTER][B]Czy jest gdzieś serce, które pozwoli tym psiakom wkraść się w łaski??? Czy istnieje choćby cień nadziei, że beton i kraty zamienią się w kobierzec trawy, własne podwórko i ciepłą budę?[/B][/CENTER] [LEFT][B]Osoby zainteresowane losem psiaków, skłonne rozważyć ich adopcję, pragnące zasięgnąć dodatkowych informacji, proszone są o kontakt z Panią Hanną, dzwoniąc na numer 0-608 789 140 lub pisząc na adres mailowy: [/B][EMAIL="[email protected]"][B][email protected][/B][/EMAIL][B] lub [/B][EMAIL="[email protected]"][B][email protected][/B][/EMAIL][B].[/B][/LEFT]
  17. [quote name='GoniaP']A fuj!!! Wiele rzeczy wezmę w rękę, ale tego "niewymownego" NIGDY! :evil_lol: Jak bym Pixuni potem pyszczek całowała???:roll:[/quote] I słusznie, bo to za przeproszeniem nie śmierdzi, a bździ...
  18. Andziu jak już doszłam do finezji sznurkowej. Wszystko dzięki Twojej podpowiedzi. Kupuję tak ok.5 m i robię z tego przeplotkę, jak w robótce na szydełku. Wychodzi twór grubszy, cieższy, starcza na dłużej i niunia ma czym wywijać.
  19. Trzeba próbować. Ciekawe, czy gabinet się przeniósł, czy Pan zlikwidował działalność. Gdybam sobie ale może by istniała szansa na odpłatne wypożyczenie sprzętu.
  20. Oj trzymamy, trzymamy. Z serem pomysł max.
  21. [quote name='MonikaP'](...) obok lecznicy na Grunwaldzkiej jest gabinet rehabilitacji psów (...) Może ktoś stamtąd zobaczyłby Pixie i pomógłby w usprawnianiu jej albo chociaż coś doradził?[/quote] Dobry trop!!!!!!!!!!!! Co do zabawek jeszcze. Dobrym rozwiązaniem, a jest to w sklepach, jest zakup czegoś hm...na kształ hantli, wykonanej z drzewa. Pixie będzie zgryzać zabawkę i czas jej się zajmie skutecznie.
  22. Goniu, zły trop z zabawkami. :evil_lol: Musisz jej zrobić "bubę" - słowo znaczące wszystko i nic. Buba jest niezawodna. :evil_lol: Postąpiłam zgodnie z instrukcją Andzi69 i muszę przyznać, że to był strzał w 10tkę. Kupcie sznur w sklepie "mydło i powidło" i usupłaj jej z niego cóóóś.
  23. Dziękuję Arko za info. :loveu: By nie zaflegmiać wątku pozwolę sobie dopytać Cię o niego na PW (jak już piesio trafi do lecznicy).
  24. [quote name='GoniaP'](...) Martwi mnie też, że inni wyłączyli się z wątku :-( Czy to oznacza, że uznali, że pomoc Pixie jest już niepotrzebna ??? :shake:[/quote] Nastąpił desant na wątek Krężla. Mam nadzieję, że to przejściowa sytuacja Goniu i prawdziwi fani Pixie zostaną. (Maile wysłane.)
  25. [B]Arko[/B], umknęła mi strona wątku, na której znalazłam tego mix rottka. Dla orientacji wklejam więc fotkę. Czy jest szansa dowiedzenia się, jaki on okazał się w zachowaniu? Gdzie jest obecnie? Z kim konkretnie można się kontaktować w jego sprawie (by nie zadręczać kogoś, kto akurat nie miał z nim styczności)? [IMG]http://img267.imageshack.us/img267/825/99358467sx5vq7ay9.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...