znajoma prowadzaca przytulisko dla kotow dala mi telefon do pana chcacego oddac rasowego wyzla-powod mieszka ze starszymi rodzicami w bloku/piaseczno kolo w-wy/ ktorzy nie maja sily z nim wychodzic wobec tego wypuszczja go samego-pies biega luzem sam po miescie,byl juz zabierany przez policje.zdjecia nie mam jeszcze.czy jest jakas szansa gdzies dla niego-facet chce go oddac za darmo mysliwym-watpie czy wezma takiego staruszka