Jump to content
Dogomania

Ana_Zbyska

Members
  • Posts

    4492
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ana_Zbyska

  1. Laurko kochana, w górę! Ona jest cudowna:loveu:
  2. [quote name='patch75']czy ktos tu mowil, ze snil o romku????:razz: prosze, snij jeszcze, tylko teraz o innych psiakach, co Ty jasnowidz jakis jestes, czy co?;) chlopak dostal szanse, ale sie ciesze:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:[/quote] haha, faktycznie, mnie się śnił:evil_lol: O kim teraz mam mieć sen?:razz:
  3. [quote name='szachrajka14']Ana to tytuł zmień!![/quote] Może mnie na dogo nie było, co? :razz: Tak, Madzia wczoraj pojechała!!!:multi: Zamieszka w dużym domu, z ogrodem (będzie mieszkała w domu), będzie miała do towarzystwa ogromnego bernardyna, z którym się zaprzyjaźniła:lol: Są tam jeszcze kotki, króliki.. a rodzina cudowna:loveu: Acha-Magia pojechała do Niemiec! Tryzmam kciuki Madziulko, bądź szczęśliwa!!:multi:
  4. Samaś wieśniak:evil_lol: Kciuki za Madzię!!!
  5. [quote name='Ephra Vexator']ciekacze czy ktoś jeszcze czasem ogląda ten wątek, jeśli tak to chciałam wszystkim napisać że moje psisko stało się łasuchem (zwłaszcza na lody) po jedzonku lubi sobie podrzemać w dalszym ciągu ugania sie za kotami ale czasem zdaży mu się że pozwoli ocierać się im o swoje długie nogi wszedzie mi towarzyszy nawet podczas plewienia grządek (słodko wtedy wygląda gdzy wącha kwiatki...) zrobiliśmy też kilka postępów, np. w czesaniu lub czyszczeniu uszątek mam ochotę pojechać z Nim do schroniska i zobaczyć reakcję wolontariuszy na widok Bajka czy bardzo się zmienił... no ale może jak zrobi się troszkę chłodniej... pozdrawiam ;)[/quote] Zapraszamy serdecznie:lol: Eeee tam, psy wyadoptowane często odwiedzają azyl i cieszą się na widok wolonatriuszy, lecą zobaczyć stare kąty, obszczekać kolegów, nie było w zasadzie, żeby pies zareagował strachem.. Zapraszamy;)
  6. Ana_Zbyska

    Sląsk

    Ja już wróciłam, więc kiedy?
  7. Właśnie- chciałam o to zapytać, chociaż nie ma to znaczenia co do mojej decyzji, jak On sobie radzi? i jak trafił do schroniska? To pogryzienie miało miejsce w schronisku?
  8. Ufff, juz sie balam:eviltong: Uwierz, zrobie wszystko co w mojej mocy, zeby to nie trwalo dlugo. Sama caly czas o Nim mysle, ze On w schronie sam siedzi..:( Bedzie dobrze..;)
  9. A Laurenty nie do adopcji jeszcze, ze wzgledu na niezakonczone leczenie? Ja caly czas kombinuje, co i jak, ale to niestety w tej chwili nie tylko ode mnie zalezne. Ale staram sie, mam nadzieje, ze uda sie jak najszybciej wszysko pozalatwiac. Morisowa, a ktos sie pojawil na horyzoncie?
  10. Buziaki i mizianki na dobranoc dla Laurentiego:loveu: Sniles mi sie dzisiaj, kochany psiaku.. Mam nadzieje, ze moja sytuacja mieszkaniowa wyklaruje sie szybko, wtedy.. juz nic nie bedzie stalo na przeszkodzie. Trzymac kciuki!
  11. Gdyby ktos do nas dzwonil, bedziemy pamietac. Mozna prosic jakis adres watku?
  12. [SIZE=5][B][']... ;( zegnaj Karolku Kochany.. Nie zapomnimy.. [/B][/SIZE]
  13. :-(:-(:-(:-( Jakos nie umiem w to uwierzyc..
  14. Karolku, tak strasznie mi przykro, bardzo chcialam Cie jeszcze zobaczyc, pozegnac sie..NIe udalo sie.. KArolku, biegaj spokojnie razem z Bella, Hektorem i reszta CK zalogi.. Ogromnie smutno, tyle lat zawsze ten sam Karolek..:-(:-(:-( [B][SIZE=4][']..... ;([/SIZE][/B]
  15. Podnosze Cie Tosienku!!:multi:
  16. Na razie wkleje mail, ktory przyslala Pani od Gumisia:loveu: Pozwole oczywiscie go sobie wkleic:razz: [I][FONT=Arial][SIZE=2]Nasz podopieczny miewa się znakomicie-jest bardzo radosnym psiaczkiem,którego ogonek odpoczywa tylko wtedy,kiedy śpi.Jego kondycja psychiczna uległa zdecydowanej poprawie.To już nie jest ten zagubiony i cichutki piesek,którego 10 m-cy temu przywieźliśmy z azylu.[/SIZE][/FONT][/I] [I][FONT=Arial][SIZE=2]Jest cudownym towarzyszem naszego życia, daje nam o tym znać każdego dnia wskakując na kanapę lub fotel i wtulając się w nasze dłonie.Uwielbia głaskanie po głowie lub łaskotanie po brzuszku.Jego ulubioną zabawą jest leżenie na grzbiecie i zachęcanie nas do łaskotania go po brzuszku,a kiedy gilamy mu brzucholka to wywija się w lewo i prawo przyjmując kształt literki C.[/SIZE][/FONT][/I] [I][FONT=Arial][SIZE=2]Nasz drugi podopieczny Cezar dostosował się do okaleczonego pychola Gucia i zabawa ich dwojga polega na przepychaniu się nosami lub wkładaniu sobie nawzajem nosa do ucha /specjalistą od tego typu zaczepek jest Gumisław/ pobrykują przy tym radośnie po całym mieszkaniu.[/SIZE][/FONT][/I] [I][FONT=Arial][SIZE=2] Jak przystało na Gumisia,który skacze tam i siam....Gutek wyskoczył na wakacje nad morze i szalał po plaży w Sianożętach wraz z Cezarkiem. Dzielnie maszerował późnym popołudniem po plaży obserwując z niechęcią długie jęzory fal. Zdecydowanie wolał suchy piasek i te ciekawe zapachy pozostawione przez plażowiczów-jego nos chodził jak radar. Po wyjściu z plaży musieliśmy wycierać mu nosek i opłukiwać jęzorek z glonów i morskiego piasku. Ale cóż tam piasek i glony , kiedy oczy były tak radosne..... Dodam tak na marginesie,że co roku wyjeżdżamy nad morze,albowiem znajomi mają tam dom,który jest dobrze ogrodzony i o jakiejkolwiek ucieczce zwierzaków nie ma mowy,a i oni mają również staruszka jamnika.[/SIZE][/FONT][/I] [I][FONT=Arial][SIZE=2] Sposoby karmienia Gumisia mamy opanowane na perfekt...na ogół są to kuleczki mielonego mięsa lub mięsa z warzywami,namoczona sucha karma/ma swoje ulubione/ ,ale Gutek potrafi również sam jeść. Najlepiej do jęzorka klei się miksowane mięsko z kaszą manną o półpłynnej konsystencji,miksowany makaron lub ryż nie chciał się tak czepiać jęzorka. Do wielu spraw dochodziliśmy metodą obserwacji. Karmię go 3xdziennie,aby brzuszek nigdy nie był pusty,niekiedy Gutek nie chce jeść i odwraca powoli głowę i bardzo powolutku odchodzi...wygląda to przekomicznie. Mamy wtedy pewność ,że nie boi się głodu. Następna bardzo ciekawa rzecz to dopominanie się o jedzenie, poprostu przychodzi do kuchni i siada przy stole i siedzi...a ja wtedy wiem , że Gumiś ma ochotę coś przekąsić.[/SIZE][/FONT][/I] [I][FONT=Arial][SIZE=2] Pod koniec czerwca byliśmy z Gumisławem na wizycie kontrolnej u pani doktor , która jest zadowolona z jego kondycji przy okazji Gucio miał zakroploną skórę,aby mu insekty nie dokuczały. Ta metoda doskonale sprawdza się u wszystkich naszych futrzanych zwierzaczków.[/SIZE][/FONT][/I] czyz nie cudownie?:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Fotki wkleje ok niedzieli, cudne;)
  17. No to trzymamy mocno kciuki za Pixie i pomyslna wizyte u weta!!:cool3:
×
×
  • Create New...