Powinnyśmy naszym burkom domów szukać.... Mam do oddania duuuuuużego kundla( mam nadzieję, że przed zejściem zdążę wyciąć mu klejnoty), średnio dużą kundlice( juz po sterylce), małą kundelkę ( po sterylce) i yoorka , ale on chory, serducho, zęby( choc czyszczone) się sypią, łapa- kuleje- nie dały rezultatu wszelkie próby leczenia, a i ślepnie powoli...
Ampułka mam nadzieję lepiej trafi:-(