Hrabalek potrafi zaskoczyć. W podróży idealny.
A tam nas zdradził.:diabloti: Szczekał, zwiedzał, czulił się do wszystkich. A nawet skakał po szafrze na tych trzęsących się nożynach. i o wstydzie - kropił gdzie się da, nawet lodówkę.:oops: Poczuł się u siebie. Ale malutka koleżanka go pewnie ustawi. Druga go owarczała to ją obsikał. Jaki wstyd. Chuligan. A w schronisku taki ideał, maskował się drań.:evil_lol: A hotelik? no cóż, miłość do zwierzaków wyczuwalna na odległość.
Dziękuję, bardzo dziękuję za to że sprawiliście Hrabalowi takie życie.:loveu: