Kingula, witam.
Postaram sie odpowiedzieć. Kiedy Finek przyszedł to nikt nie bawił się w określaniu wieku psom, zwłaszcza z boksów ogólnych. Niedawno został wyciągnięty i dokładnie obejrzany. Oceniłyśmy go na tyle lat, tzn 4-5. Od razu się wpakował na kolana i aż westchnął z zachwytu kiedy oczywiście nastąpiło mizianko. Jest bardzo przyjazny, jakby nie było tych lat bez człowieka. Spokojnie zniósł czesanie, wycinanie kołtunów. Z psami sie zgadza, no jaki miał wybór? Teraz znów musiał wrócić na ogólne. Takie psy to zagadka. Pinokio, o którym wspomniałam całe lata siedział w schronisku. A teraz jest cudem swoich ludzi. A wychowany... ho, ho. Nie wiem kiedy i przez kogo ale pokazał sie w wielkim stylu. Finek pewnie tez taki bedzie. l