Jestem i czytam każdy wpis. Ale co mogę zrobić? Jestem daleko od Nuki. Myślicie, że to takie proste? Nigdy nie robiłyśmy adopcji do Niemiec. Mam mieszane uczucia. Dziś mija termin odbioru Nuki od malagos. Co robić?
Chciałyśmy jak najlepiej. Sunia przeszła operację, miała mieć DT. Po obserwacji w DT chciałyśmy szukać domu.
Pełny optymizm. I co wyszło? Pies z paskudną opinią, nie nadający się na DT - a co z DS? Wróci do schroniska,
będzie kiblować nie wiem ile, aż przyjdzie czas na rozwiązanie sprawy.To są realia schroniskowe. Rzadko u nas stosuje się
eutanazje ale czasem się robi.Nie tak miało to wygladać. Wyjazd do Niemiec - nie wiem komu wierzyć. Może to szansa, a może wyrok.
Wieści z DT nie ma. Czasu nie ma. Zdania podzielone, my daleko. Kto mądry powie co robić? Miotamy się pełne sprzecznych myśli.
Nie łatwo podejmuje sie takie decyzje.Ale jakąś podjąć trzeba.