Dyskusja się rozwija jak widzę. Ksenofobką nie jestem. Nie oceniam też ludzi, z którymi nie miałam żadnego kontaktu. A z panią Ilona nie miałam, jeśli pomaga psom w potrzebie to mogę tylko życzyć uporu, wytrwałości i powodzenia. A tak w ogóle to lubimy adopcje blisko nas. Część tych ludzi zaczyna nam pomagać w schronisku i mamy wgląd w losy naszych psów. Tylko tyle miałam na myśli. Nuka jest w podobnej sytuacji, malagos czuwa. Więc prosze nie dorabiajcie ideologii tam gdzie ich nie ma. Wszystko dobrze się skończyło na szczęście.
Nasze schronisko nie współpracuje z zagranicznymi fundacjami i trudno nam dyskutować na tematy, których nie znamy.