Dzięki. To chyba na razie Puszek bezpieczny. Patrze na te zdjęcia i widze pięknego psa. Podmieniony chyba.;) To napiszcie trochę o nim. Czas ogłaszać. Zasiedział się, dobrze mu. Może jednak jakiś człowiek go odnajdzie.
On chyba nie taki dziadek. Futro błyszczące, boczki się nieco zaokrągliły. I jest przekomiczny. Stoi na trawce pod baldachimkiem od słońca i swoim ochrypłym szczekiem woła , kogo?... no shanti oczywiście. A jak które gówniarstwo go potrąci to i potrafi warknąć. To nie ten pies.