Ja się akurat dziwię.. sama w pierwszym (!!) miocie straciłam 4 szczeniaki więc to też był dla mnie dramat ale wszyscy o tym od razu wiedzieli. Jakoś nie miałam potrzeby ukrywać tego choć pewne osoby się dziwiły, że upubliczniam takie fakty no ale co miałam powiedzieć? Były szczeniaki --> nie ma szczeniaków? Dopiero by było gadanie za plecami.. Wolałam tego uniknąć i od razu powiedzieć jak się sprawy mają choć wtedy jeszcze nie wiedziałam co się stało i dlaczego. Nie lubię tajemnic, kłamstw i innych takich.. kawa na ławę jak to się mówi ;)
Ja się domyślam, że za długo czekałaś z cesarką, tak?