hihi witam,przyznam sie szczerze bez bicia nie zlgadalam bo brakowalo mi czasu i checi,po wyjezdzie mamy,zachorowala moja mlodsza corka miala kaszel taki,zesie dusila i brakowalo jej powietrze wiec czeba bylo przez pare dni caly czas szczegolniew nocy uwazac,zeby sie nie udusila,jak dobrze pamietam z tego co powiedzial lekarz to pseudokrup czy cos takiego,cale szczescie juz przeszloi jest lepiej,no i w miedzy czasie przygotowania do impreski:) jak znajde troszke czasu to wstawie troche foteczek:)
jejku ale mam nadrabiania,chyba doby mi nie starczy,zeby uzupelnic wszystkie zalegosci i doczytac wszystko:(