Jump to content
Dogomania

tayga

Members
  • Posts

    6152
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by tayga

  1. Dziękuję :) Myśle, ze bazarek sklecę w niedzielę, jedynie wtedy mam na tyle dużo wolnego czasu.
  2. Ja też pytam gdzie mogę... Jeden pan, który adoptował ode mnie suczkę do domu szuka drugiej do pilnowania. Co prawda buda, ale bez kojca i łańcucha, teren ogromny, ludzie super... ale on chce coś ogromnego i wygladającego groźnie :( Szukam dla niego czegoś w typie Kaukaza.
  3. Wcale się nie dziwię, że domek chce Miłą... wyjatkowo urokliwa panna :)
  4. Dziękuję kochana!! Możesz do mnie - [email protected] Ale opisy, sugerowane ceny również. Dołączę do tego kilka swoich fantów i coś się nazbiera.
  5. Jutro o 9 rano Arni jedzie po Skrzata. Miejsce juz przygotowane. Pan Kazimierz bardzo się ucieszył, ze Skrzacik będzie leczony. Mówi ze to wspaniały pies i już się do niego przywiązał. Za maj do zapłacenia w hoteliku jest 72 zł (6 dni x 12zł) i 59 za wczorajszą wizytę wetki i leki. To razem daje 131 zł. Na skrzacikowym koncie zostaje 37 zł :( Transport Skrzata będzie kosztował około 200 zł. Zaraz do tego dojdzie diagnostyka, leczenie i utrzymanie. RATUNKU!!!!
  6. O 19 będę wiedzieć czy kolega Pana Stefana może pojechać po Skrzacika. Spróbują psa "podnieść" w Obornikach. Pan Stefan nic nie obiecuje, ale będzie się starał leczyć. Powiedziałam wszystko co wiedziałam. I dowiedziałam się, że psiak z takimi dolegliwościami musi być na specjalnej diecie. W hoteliku je gotowane żarełko, nic "stawowego". Mało kasy mamy :(
  7. mestudio... podaj proszę nr konta, wpływają pieniążki z bazarków, przeleję Ci chociaż 100 zł. W tej chwili więcej nie mogę, 120 poszło za transport psiaków na konto Murki.
  8. Odległość nie jest taka wielka... Ale sama jestem za daleko. Trzeba znaleźć transport i to w miarę szybko. Nie dajmy cierpieć Skrzacikowi.
  9. Dzwonię i dzwonię... Pana Stefana nie ma. Jak wróci ma do mnie oddzwonić. Pan który odebrał telefon powiedział, ze sprawa jest do załatwienia :)
  10. Wreszcie i ja tutaj dotarłam. Fajniutka ta Dziunia, z całej trójki najmniej dzika. Jednak najdłużej była ze swoją Panią, pewnie pamięta co to domek. Co do misek - to nie wiem jak za życia Pani, ale później psiaki jadły prosto z betonu, a woda była we wiaderku po farbie lub czymś podobnym.
  11. [quote name='TERESA BORCZ'] Zorganizuje wsyzstko mam nadzieje rano tayga. Ma namiary.[/QUOTE] Tak jest!!!!
  12. Wetka powiedziała, że guzek jeśli nie ma przerzutów jest do operacji. Diagnostyka najblizej w Bolesławcu. Koszt to conajmniej 200 zł, ewentualny zabieg 200-300 zł. Skrzat nie tyle cierpi z powodu guzka co nóg... tu jest problem. Nie pomagają codziennie podawane leki, a ostatnio silne zastrzyki przeciwbólowe i przeciwzapalne :(
  13. Mam bardzo złe wieści... Dzwoniła do mnie Pani weterynarz z Lwówka opiekująca się Skrzacikiem. Skrzacik zachorował :( Pan Kazimierz nie zauważył... ale ten guzek na sutku ma duże zmiany martwicze, wdało się zakażenie. Podobno bardzo nieprzyjemnie pachnie rozkładającym się mięsem. Konieczna by była natychmiastowa operacja, jednak Pani ma obawy, że już mogły nastąpić przerzuty. Druga sprawa to nóżki. Odkąd zrobiło się cieplej jest coraz gorzej. Mimo ciągłego podawania leków stan uległ ogromnemu pogorszeniu. Skrzacik stoi i nie może się połozyć... jak konik. Stoi tak długo aż w końcu pada. Poleży trochę i nie jest w stanie się podnieść. Dostaje zastrzyki, lecz nie przynoszą poprawy. To bardzo daleko posunięte zwyrodnienie stawów. Długo z Panią rozmawiałam, jej ostatnie zdanie brzmiało mniej więcej tak: "zazwyczaj daleka jestem podejmowania decyzji o eutanazji, ale w tym przypadku pies za bardzo cierpi..." Powiedziałam, że skontaktuję się z Wami. Ja za nic nie podejmę takiej decyzji... Co robić???
  14. Suczka pojechała do Kasi, do Gubina :) Już ją nawet widziałam. Będę miała oko na sunię i służę właścicielom radą o każdej porze. Już miałam telefon... "ciociuuuuu.... ona ciągle chce jeść, mamy jej dawać aż tyle?". Oczywiście odpowiedziałam że nie, po trochę co jakiś czas :)
  15. To ja tak nocną porą do Koruni zajrzę....
  16. Poker postraszyła zaprzestaniem pisania, więc się w wolnej chwili odezwę. Mam taką propozycję... może ciut z bazarku dać na Miłą? Przez te jej dolegliwości Poker nam zbankrutuje, albo ją "przymkną" za napad na bank i kto wdedy będzie pomagał? Kasa miała być na stado i na Fuksa. A Miła ze stada!! Fuksiowi kupię obróżkę na krwiopijcze kleszcze i worek karmy. Trochę na pilne potrzeby stada zostawię (ewentualne leki lub transport).
  17. Fotek z domku jeszcze nie mam, ale Pan codziennie dzwoni "Saba po szczepieniu" "co robić bo Saba od wczoraj nic nie je" "Saba śpi z Darią w pokoju" i tym podobne rewelacje :)
  18. [quote name='Malibu'] Toffi potrzebuje bardzo troskliwego opiekuna i myslę , że tayga nim jest . Jest zauroczona tą rasą z czego tylko nalezy sie bardzo cieszyć.[/QUOTE] Zrobię wszystko co w mojej mocy by Tofiś miał w Gubinie jak najlepiej. A zauroczona jestem rasą, bo jej nie znam... Każda "nowość" mnie fascynuje. Marzę też by kiedyś poznać bliżej Borzoje :)
  19. Wysłałam priv zamiast maila, może być? Tylko proszę - nic nie wysyłaj do momentu aż psiak nie pojawi się w Gubinie :)
  20. Piękna psinka... Co się ostatnio dzieje, że o domki tak trudno? :(
  21. Myślę, że Ty powinnaś załozyć wątek. Jesteś z sunią na codzień, poznasz ja najlepiej i będziesz mogła edytować posty w miarę potrzeby.
×
×
  • Create New...