Jump to content
Dogomania

tayga

Members
  • Posts

    6152
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by tayga

  1. Mam nadzieje, że dotychczasowa opiekunka Nuki opisze adopcję ze szczegółami.
  2. Zielona Góra zaniedbała wątek... szkoda. Napiszę co wiem... Nuka ma dom, znalazł się po artykule przed świętami w Gazecie Wyborczej. Pojechała na wieś, do domu, jako towarzyszka rodziny. Ma spory teren do biegania. To wszystko czego się dowiedziałam.
  3. Przepraszam za milczenie... Sprawa odbyła się 18 grudnia. Powołani przez oskarżonego świadkowie tylko mu zaszkodzili! I dobrze!! Bo sprowadził sobie kompanów od kielicha. Żona odmówiła zeznań, pewnie wolała niż nie mówić niż skłamać. Bo gdyby powiedziała prawdę pewnie by oberwała od wariata:puppydog: A prokurator jaki fajny!! Po przemowie końcowej łzy miałam w oczach. Facet - a taki wrażliwy na krzywdę zwierząt;) Odczytanie wyroku było dopiero dzisiaj. Nie jest prawomocny, oprawca ma zamiar się odwołać... Ale wierzę, że sąd nie złagodzi kary. - rok pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na cztery lata - 1000 złotych na rzecz TOZu - podanie treści wyroku do wiadomości publicznej Myślę, ze to niewspółmierna kara, ale dobre i to! Sąd nie brał pod uwagę śmierci psa, lecz szczególne okrucieństwo jakiego w stosunku do zwierząt dopuścił się Grzegorz Z.
  4. A gdzie miałabym być jak nie tutaj?;) Ten wariat zabił psiaka w środku osiedla, na oczach własnych dzieci i... pod moimi oknami. W sądzie podczas przesłuchania usłyszałam od niego "jeszcze się spotkamy"... Sędzia na szczęście też to słyszała. Cały czas wypierał się, zarzekał że to nie on i twierdził, że świadkowie (5 osób) kłamią. Nawet stwierdził, że weterynarz, który robił sekcję psiaka jest przez nas podstawiony. Mam nadzieję, że Sędzia dobrze przemyśli sprawę wyroku.
  5. Rozprawa sie odbyła. Stawili sie wszyscy świadkowie i oskarżony. Przesłuchania trwały dwie godziny... Oskarżony "rzucał się" do wszystkich, próbował wrobić własnego brata (który ma stwierdzoną niepoczytalność), na koniec stwierdził, ze musi powołać swoich świadków. Wyrok nie zapadł :shake: Sąd wyznaczył kolejny termin na 18 grudnia. Teraz już wystąpię jako obserwator. Dobrze, że to sprawa jawna i jest taka możliwość. Chcę wiedzieć co ten drań kombinuje.
  6. Witajcie :) Ja znowu po wsparcie duchowe.... Za godzinę lecę do Sądu na kolejną rozprawę o zamordowanie syna Nuki. Napiszę wieczorem jaki wyrok zapadł. Bo mam nadzieję, że tym razem zapadnie.:mad: Pozdrowienia dla Nuczki :p
  7. Niestety się nie odbyła:niedowia: Wszyscy świadkowie sie stawili, oskarżony nie. Sędzia zarządziła, że przeprowadzi rozprawę zaocznie. I wszyscy sie cieszyli z takiego obrotu sprawy. Zdecydowanie łatwiej mówiłoby się o czynach tego zwyrodnialca nie patrząc mu w oczy. Mnie na pewno byłoby łatwiej...:nerwy: W ostatniej chwili okazało się, że zielonogórski TOZ nie odebrał zawiadomienia o terminie rozprawy . I nawet nikogo od nich nie musiało być, ale jest przepis, - muszą być powiadomieni. Wielka szkoda... Ale na pocieszenie Wam powiem, ze Pani Sędzia jest po NASZEJ stronie, takie odniosłam wrażenie po chwili rozmowy. Następny termin: 20 listopada godzina 11.30 ....i znowu będę prosiła o podtrzymanie na duchu:wink:
  8. W środę, 24 października odbędzie się sprawa w Sądzie w Gubinie w sprawie zamordowania Brutusa - syna Nuki. Oprawca nareszcie stanie przed Temidą... Dostałam wezwanie, będę zeznawać, chociaż bardzo się boję konsekwencji. Napiszę jaki zapadnie wyrok.. jeśli zapadnie na pierwszej sprawie. Trzymajcie kciuki za sprawiedliwość!!!
  9. Nuka zawsze była przyjazna dla ludzi, kojarzyła ich chyba z jedzeniem. "Własciciel" jej nie karmił, za to ludziska z blokowiska zawsze coś podrzucili. Z tego co zauważyłam szczekała przez płot tylko na duże psy, a właściwie na suczki (np. moja Nala), ale mniejsze od siebie tolerowała spokojnie. Nawet te, które dostały się na jej podwórko. Co do kotów to na 100% krzywdy im nie robi. Widziałam nie raz jak kotki podchodzą do jej budy. Przeważnie młode bezdomne kociaki jakich wiele na osiedlu. W zeszłym roku czarna kotka wychowywała kocięta w budzie Nuki. Jednak cała kocia rodzinka została eksmitowana z "posesji" jak tylko maluszki zaczęły chodzić. Wyrosły zdrowo w naszej piwnicy. O stosunek do kotków mozecie byc spokojni.... bo psi charakter chyba pod tym względem się nie zmienia. Z wiadomych powodów nie mozemy ofiarować nic więcej poza wsparciem finansowym. Wiem, ze nie było tego dużo. Postaramy sie o więcej!! Nie mozemy szukać domku dla Nuki w Gubinie.... A spacerki? Całe stado młodych ludzi biegałoby z Waszymi psiakami godzinami, zwłaszcza w wakacje.... ale prawie 60 km to troszke daleko:niewiem:
  10. Serdeczne pozdrowienia dla Jury i całej reszty od NALI... i jej pani dopiero "raczkującej" na forum !! [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img412.imageshack.us/img412/4746/s5001115mn4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img517.imageshack.us/img517/5025/s5001116hn9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img248.imageshack.us/img248/9209/s5000200gr9.jpg[/IMG][/URL]
  11. Nuka na początku lipca była w okresie rui. Jeżeli jest w ciąży, to dopiero kilkanaście dni. Myślę, że problem bezdomności zwierząt jest tak ogromny, że nie ma potrzeby skazywać kolejnych wielorasowców na taki los....
×
×
  • Create New...