-
Posts
6152 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by tayga
-
suka i 9 szczeniaków urodzonych w śniegu = pilny DT potrzebny
tayga replied to czia's topic in Już w nowym domu
Oto artykuł: [URL]http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100321/PUPILE06/676247693[/URL] -
Sparaliżowany Amiś - wyrzucony na ulicę - za Tęczowym Mostem :(
tayga replied to tayga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja już nie męczyłam szczypaniem :) Niech lepiej fachowiec się tym zajmie... -
Sparaliżowany Amiś - wyrzucony na ulicę - za Tęczowym Mostem :(
tayga replied to tayga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Całą dobę jestem pod telefonem :) -
Sparaliżowany Amiś - wyrzucony na ulicę - za Tęczowym Mostem :(
tayga replied to tayga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Z niecierpliwością czekam na wieści. A Amisia zamieszczę w Wiadomościach Gubińskich. To chyba najlepszy sposób "reklamy" -
Sparaliżowany Amiś - wyrzucony na ulicę - za Tęczowym Mostem :(
tayga replied to tayga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
W Obornikach Śląskich u wspaniałego weta. Tam też chwilowo zamieszka :) -
Sparaliżowany Amiś - wyrzucony na ulicę - za Tęczowym Mostem :(
tayga replied to tayga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No właśnie... kto? Ja już swoje konto udostepniam dla Skrzacika. Poza tym najlepiej by był to ktoś, kto jest bliżej :) Ale wątek poprowadzę, będę regularnie uzupełniać pierwszy post. -
Sparaliżowany Amiś - wyrzucony na ulicę - za Tęczowym Mostem :(
tayga replied to tayga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jakby go potrąciła to... sama nie wiem. Może powinna zdecydowanie rozmawiać z wetem... a nie uciekać jak on znika w sąsiednim pomieszczeniu (po zastrzyk poszedł przeciwbólowy). Mogła chociaż zostawić psa i zwiać, a nie męczyć i porzucać na ulicy chorego Amisia. Straż w miejscu znalezienia robiła wywiad, od domu do domu - nikt psa nie widział wcześniej. -
Sparaliżowany Amiś - wyrzucony na ulicę - za Tęczowym Mostem :(
tayga replied to tayga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
W pierwszym poście jest coś o kobiecie... wet twierdzi, że to najprawdopodobniej była właścicielka. Obca osoba znajdująca chorą bidę przyznałaby się do tego. A ta motała się w zeznaniach, uciekła i porzuciła psiaka w środku miasta. Ale ogłoszenia mogę rozwiesić. Myślę, że jak ktoś by Amisia szukał to by znalazł - Straż Miejska o nim wie, Urząd też, i wet. A to są chyba pierwsze miejsca gdzie się pyta o zgubę. Potem ogłoszenia w lokalnych mediach. A może psiaka wyrzucono jak się "zepsuł"? Te kołtuny... to nie był czyjś pupilek :( Podejrzewam, że nigdy się nie dowiemy jaka była przeszłość Amisia, ale będę próbowała się dowiedzieć. -
Sparaliżowany Amiś - wyrzucony na ulicę - za Tęczowym Mostem :(
tayga replied to tayga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='mari23']my tutaj - jedna rodzina..... tak się tu czuję ! No to siostry, bracia, cioteczki i wujkowie... Dziękuję za wszystko :) Co z deklaracjami? Niedługo kończy się mój bazarek - 100 ode mnie! Tylko komu wpłacać? Jak czerda wróci może powie ile kosztuje badanie, leczenie i utrzymanie w hoteliku naszego Amisia. -
Sparaliżowany Amiś - wyrzucony na ulicę - za Tęczowym Mostem :(
tayga replied to tayga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Rewelacja! To niesamowite... banda zupełnie obcych sobie ludzi (chociaż z Wami czuję się jak w rodzinie :)) potrafi się zgrać w tak krótkim czasie i przeprowadzić błyskawiczną akcję. Dziękuję Wam:loveu: -
Sparaliżowany Amiś - wyrzucony na ulicę - za Tęczowym Mostem :(
tayga replied to tayga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak sobie rozpamiętuję zachowanie Amisia z ostatnich chwil.... Wsadzony do samochodu podczas podrózy z kojca pod mój dom w pewnym momencie zaczął strasznie płakać. Po chwili spokój. Okazało się, że się zsiusiał. Musiałam zmienić pudło i posłanie... postawiłam psica na trawce. Próbował się wspiąć i stanąć właśnie na tą lewą nogę, w której jak mi się wydawało ma czucie. Zapakowaliśmy posłanko do samochodu, wzięłam maluszka na ręce, a siostrzenica mówi "ciociu... on merda ogonem". Mam nadzieje, że to nie jakieś bezwiedne ruchy, bo wcześniej widziałam to samo :) Z niecierpliwością czekam na relację od weta. -
Sparaliżowany Amiś - wyrzucony na ulicę - za Tęczowym Mostem :(
tayga replied to tayga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Amiś pojechał... Ostatnie fotki z Gubina: -
Sparaliżowany Amiś - wyrzucony na ulicę - za Tęczowym Mostem :(
tayga replied to tayga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kurczę, tak Was lubię, ze tę herbatkę to wiadrami pić będę. Byłam z młodym na zastrzyku (szpital w domu), nakarmiłam Fuksia... jeszcze tylko wyciągnę Amisia z kojca i nigdzie nie wychodzę. Poprosiłam siostrzenicy chłopaka - pojedzie zamiast mnie do Żar. -
Sparaliżowany Amiś - wyrzucony na ulicę - za Tęczowym Mostem :(
tayga replied to tayga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To nie ja, to ona03 :) Ja tylko muszę Amisia podrzucić do Niej, stamtąd Jej sąsiadka zabierze psiaka do Wrocławia :) Oby mnie tylko bardziej nie rozłozyło, siedzę z gorączką... -
Sparaliżowany Amiś - wyrzucony na ulicę - za Tęczowym Mostem :(
tayga replied to tayga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękuję Jureczku za przybycie :) Sprawy powolutku się klarują. Amiś dzisiaj wyjedzie do Żar, tam zostanie przejęty i dowieziony do Wrocławia. Któraś z wrocławskoch dogomaniaczek będzie musiała niestety podrzucić Amisia do Obornik. I nie będę maluszka męczyć szczypankami, skoro wieczorem trafi w ręce wspaniałego specjalisty :) -
Sparaliżowany Amiś - wyrzucony na ulicę - za Tęczowym Mostem :(
tayga replied to tayga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Właśnie największy problem w tym, ze nie może zostać... już gdzieś pisałam dlaczego :( Sama nie wiem, ważne że jesteś.... zaglądaj :) -
Sparaliżowany Amiś - wyrzucony na ulicę - za Tęczowym Mostem :(
tayga replied to tayga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Poczytałam fragmentami (baaardzo długi wątek)... cudowna historia... Zaczęła się jak jeszcze nie wiedziałam nawet o istnieniu dogo... Wierzę, że i Amisiowi sie uda :) -
Niepełnosprawny Oskar wciąż potrzebuje pomocy finansowej
tayga replied to asiaf1's topic in Już w nowym domu
No i tutaj trafiłam... całości nie dam rady przeczytać, ale wiem jak się zaczęło i jak się potoczyły losy Oskarka. Cudowna historia... Teraz wierzę, ze Amiś ma szansę... nie jest juz młody, ale śliczny, milutki i pełen chęci do życia. -
Sparaliżowany Amiś - wyrzucony na ulicę - za Tęczowym Mostem :(
tayga replied to tayga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jutro nie będę miała sumienia ciągać weta po wiochach... Ale zadzwonię niech mi tłumaczy. Kombinerek nie wezmę :) -
Sparaliżowany Amiś - wyrzucony na ulicę - za Tęczowym Mostem :(
tayga replied to tayga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
mmd... ja pisząc pierwsze słowa klepałam bez ładu i składu. Spanikowałam najnormalniej w świecie. Stałam w tym kojcu i ryczałam :( Teraz jestem spokojniejsza, mam WAS... więc jutro na spokojnie podszczypię Amisia gdzie trzeba :) -
Sparaliżowany Amiś - wyrzucony na ulicę - za Tęczowym Mostem :(
tayga replied to tayga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Myslicie ze nie szczypałam????????????????? Jutro powtórzę test, ale wydaje mi sie, ze Amiś nie czuje w prawej (albo był za słaby - to było w pierwszy dzień), w lewej trochę. Ale albo mam omamy wzrokowe, albo nie wiem co... merda ogonem. -
Sparaliżowany Amiś - wyrzucony na ulicę - za Tęczowym Mostem :(
tayga replied to tayga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ten nasz wet to jednak fajny człowiek :) Niesamowicie cierpliwy i wyrozumiały... a ponieważ mieszka nad lecznicą więc nie raz w nocy Go zrywałam po pomoc. Nigdy nie odmówił... I też nie lubi urzędników :) -
Sparaliżowany Amiś - wyrzucony na ulicę - za Tęczowym Mostem :(
tayga replied to tayga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dowiedzą się po fakcie prawdopodobnie... ich los psów nic nie obchodzi :( Ale jedno jest pewne!! Rozmawiałam dzisiaj z wetem, nie uśpi Amisia nawet jak go przywiozą. Od razu zadzwoni do mnie. -
Sparaliżowany Amiś - wyrzucony na ulicę - za Tęczowym Mostem :(
tayga replied to tayga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Co ja bym bez Was zrobiła??:loveu: