-
Posts
27538 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mysza 1
-
Jestem w kontakcie z Greven, rozmawialam z nią przez telefon i powiedziała, że zna tych ludzi, wzięli od niej teraz dobermankę a Lolka dlatego, że było im go zal, bo przyjechali po dobermankę. Oni szukają dobrych domów, poproszę ją o zdjęcia tylko to trochę trudne, bo ona nie ma netu na razie:shake:
-
Hm, jeśli chodzi o dane Lucka to w zasadzie większość jest w pierwszym poście- nie wiem co jeszcze jest potrzebne, wobec tego to podsumuję. Lucek to ok.10- letni pies, który pod koniec maja br uległ wypadkowi- a nawet dwóm, świadkowie twierdzą, że przejechały po nim po kolei dwa samochody. Na skutek tego zdarzenia Lucek ma opuchliznę rdzenia kręgowego i nie chodzi na tyle łapy oraz skomplikowane złamanie prawej łapki. Nie wiemy, czy kiedykolwiek zacznie chodzić- rokowania były pomyslne, jednak na dzień dzisiejszy, dwa miesiące po operacji, ma spore zaniki mięsniowe w tylnich łapach i miejscami nie ma czucia. Z racji jego wieku niewskazane jest podawanie sterydów, które mogłyby odbudować masę mięśniową. Niestety w jego przypadku moglyby go zabić. Ponadto, Lucek miał zmiany na śledzionie, badania wykazałay jednak, że wystąpiły one na skutek urazu oraz wieku (zmniejszyły się w stosunku do tego, co było po wypadku). Lucjusz sam załatwia potrzeby fizjologiczne i nie musi być wyciskany. Trudno określić, do jakiego stopnia te potrzeby są przez niego kontrolowane, ponieważ bardzo obficie siusia w trakcie spacerów, natomiast załatwia się też w pieluchę (moze to wynikać także z tego, że nie chodzi na kilka spacerów dziennie a jedynie na ok.2). Jest żywiołowym psiakiem, ceni sobie także spokoój i małe przyjemności. Kocha spacery, gna wtedy jak szalony, po powrocie i kąpieli uwielbia siedzieć na kocyku przy kanapie w lecznicy, w której mieszka. Jest przekonany, że jest obrońcą i stróżem tego miejsca. Bardzo lubi inne psy, zwłaszcza suczki, na których widok szaleje:loveu:. Nie przeszkadzają mu koty. Wszystkie zabiegi znosi ze spokojem- kąpiele, noszenie na rękach, przewijanie, wycieranie, nie lubi tylko zastrzyków i kropli, typowo medycznych zabiegów. Mimo paraliżu, merda ogonkiem, czasem jak szalony. Uwielbia głaskanie i czesanie, czasem sobie przysypia w trakcie;) W tej chwili nie ma wózka, ale po wyjęciu drutów ze złamanej łapki, planujemy jego zakup. Opieka nad nim polaga na zmianie pieluch, codziennym myciu go pod bieżącą wodą plus przemywaniu przy zmianie pieluch, dbaniu o to, aby odparzenia nie powstały (kremy, zele, pudry), plus normalne zajęcia jak przy innym psie- karmienie, spacery. Lucek je karmę miękką wymieszaną z suchą- w ten sposób nie ma problemów z biegunką, samo suche powoduje zaparcia, samo mokre moze prowadzic do biegunek. Z racji pieluch najlepiej aby stolec nie był luźny. To naprawdę uroczy pies, zasługuje na miłość i przyjaźń człowieka, własne miejsce, najlepiej dom z ogrodem, bo Lucek moze godzinami sobie siedzieć w miejscu- byle tylko lubił to miejsce i coś się tam działo. W końcu to starszy pan. Ma swoje latka i nie wiemy ile jeszcze przed sobą, z pewnoscia wiele mu nie zostało. Przykro patrzeć, jak siedzi w szpitaliku lecznicy, gdzie nie ma towarzystwa poza kotami, ale one są wysoko) ani nawet okna. Lekarze nie mają czasu aby z nim siedzieć. Osoba, która go adoptuje musi mieć siłę fizyczną aby sie nim zając, czasami trzeba go podnieść, nosić na rękach itd ale na szczęście Lucek waży zaledwie 10 kg. Się rozpisałam:p Kontakt do Asi- jest w pierwszym poście. Czy coś jeszcze podać?
-
[Łódź] Sunieczka w rozmiarze chichuachua ma swoj dom :)
mysza 1 replied to ruda76's topic in Już w nowym domu
Hm, casting na domek potrzebny;) -
Podniosę malutką bidkę postaram się coś wpłacić
-
Inez, zadalaś mi tak trudne pytania a propos mojego zlecenia, że caly czas myślę:evil_lol: Sorry, trochę czasu brak.
-
[quote name='kikou']dzisiaj został zaksięgowany przelew od [B][COLOR=red]Jo37 - 30,-[/COLOR] [/B][B]prosze zapisać na pierwszej stronie....[/B] to niestety ciągle tylko 10% wymaganej kwoty...[/quote] Grosik do grosza się uzbiera ja też się dorzucę oczywiście jutro lub w pon jak wypłata przyjdzie
-
Emilia, Lucuś ma sliczne łapeczki:loveu: tylko troszkę krótsze:evil_lol:. Śmieszny jest. Wczoraj próbowałam mu krople do oka wpuscić- bez skutku i tak to sobie zapamiętał, że jak potem chciałam mu brzuszek umys to na mnie zawarczał brzydal jeden. A tak to go myję, przekręcam, noszę, wycieram, pieluchy zakładam i jest milusi. To był odwet za kropelki, jestem tego pewna. Olena, przykro mi z powodu świnki:-(
-
TYGRYŚ szuka domu ... Tygryś za TM ... [']
mysza 1 replied to Nicol's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ale mi go żal, biedak. Skurwiele głupie mu to zrobiły a on musi cierpieć. Oby chociaż zdarzało się to jak najrzadziej. -
[quote name='Koperek']Rozumiem, że DT już niepotrzebny?[/quote] Koperku, tyle masz bid u siebie i chcesz Onkom Dt dawać?;) Niepotrzebny już.:p
-
[quote name='emilia2280']To ja pomyslé jutro nad bazarkiem. Moze byc?[/quote] Dziękuję bardzo:loveu: pewnie że może.
-
[quote name='mysza 1']Doszła wpłata na 200 zł od sappik- pomoc od e-beagle, bardzo dziękuję:loveu: [B]Razem 817 zł.[/B][/quote] Tyle mam. Wydatki: -wykup psów 1450 -paliwo nie doliczam ale zrobiłam min 500 km więc dodatkowo musiałam wyłożyć -odrobaczenia i szczepienia- muszę zwrócić Ani, czyli DT, nie znam kwoty -sterylki obu suń w przyszłym tygodniu Nie doliczam kosztów drobiazgów