Cudem jest to, że ten niezwykły pies nie ma nowotworu a wszystko na to wskazywało. No i Ajaksio jest cudowny:loveu:
Byłam dzisiaj u mordeczki przed 15, martwiłam się, bo była makabryczna ulewa jak wychodziłam z domu ale jak dojechałam, wyszło słoneczko:eviltong:.
Poszliśmy na spacerek, nie za bardzo miał nastrój, rozespany był ale pochodzilismy po kałużach.
Przyniosłam też gotowane mięsko- tu entuzjazm był wielki, ogon chodził jak szalony, wszystko zniknęło, miał nawet ochotę na torebki po mięsku:evil_lol:
Kochany psiak.:loveu: