Jump to content
Dogomania

mysza 1

Members
  • Posts

    27538
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mysza 1

  1. Dziewczyny, nie macie jakiegoś tymczasu dla mojego bezdomniaka- jest chory, poszczekuje w lecznicy i nie mam co z nim począc. Do hotelu wrócić nie może, bo nie je od 3 dni, tylko kroplówki, nie nadaje się do kojca :( [URL]http://www.dogomania.pl/threads/175025-MA-odziutki-Bruno-bA-AE-kaA-siAE-po-polach-jadA-A-miecie-prosi-o-pieniAE-dze-na-leczenie/page5[/URL] Gusiu, nie chciałabym Cię obciążać odbieraniem Migotki, może to zrobić mój mąż. Ja mam imprezę Wigilijną w pracy. To Migotka dojedzie do Poznania w nocy? Ale numer.:evil_lol:
  2. Bruno czuje się nieźle ale rozrabia :( Szczeka w lecznicy a tam nie moga psy hałasować :( Musi cały czas dostawać kroplówki, jeszcze dziś i najpewniej jutro, bo ma zniszczone jelita, nie może dostać nic do jedzenia. W takim stanie nie mogę go wsadzić do kojca, w lecznicy też zostac nie może. Nie wiem co zrobić.
  3. Urocze :loveu: Aha, rozmawiałam z Gusią- transport do Poznania będzie w piątek albo sobotę. Mam nadzieję, ze oba terminy pasują Wam i Ms_arwi.
  4. [quote name='Greven']Chodzą słuchy, że [B]tylko[/B] owczarek...[/QUOTE] Teraz to owczarek, phi, jeszcze lepiej. ;)
  5. Sprawdzę kiedy miał ostatnio. To se pogadałyśmy na wątku. A zima jest do niczego.
  6. [quote name='Greven']Dzięki....[/QUOTE] Wiesz, co mam na myśli. Gdybym moją Zuzię zamknęła w kojcu to byłoby tak samo jak jest z Puszkiem. Ja to wiem i dlatego piszę. A tak- cudo pies. Ciekawostka- Ślepek ma prawie 600 wyświetleń na allegro, więcej niż Weron, Supeł, Bruno... Dobry tytuł dałam tylko treść chyba nikogo nie ujęła :(
  7. Zaznaczę Gajankę, jutro zadzwonię w jej sprawie. Moja Migotka z podpisu tez była kłębkiem strachu ale pani to nie przeraziło. Zobaczymy ;)
  8. [quote name='Greven']Tak myślałam. A Ty się szczepisz na katar? Dziękujemy za allegro ;)[/QUOTE] Dlatego pytam o co chodzi z tymi szczepieniami. Bananki jadł, tak jak przypuszczałam, lubi:eviltong:
  9. [quote name='Greven'];) Biedna lekarka...[/QUOTE] To anioł, tłumaczę przecież:evil_lol:, Brunuś oczywiście.
  10. Nie, nie Waluś, mój ogier wyścigowy krwi arabskiej. :P Oczywiście, że Waluś. Ma gluta :(, na pewno te zmiany odbiły się na zdrowiu ale ogólnie kondycja niezła, a apetyt jak zwykle. Był szczepiony. A katar to objaw jakiej choroby, na którą można zaszczepić? Wczoraj wznowiłam wyróżnione allegro Weronka [url]http://www.allegro.pl/item851747356_weron_piekny_i_madry_czarny_owczarek_czeka.html[/url] Pójdę z torbami przez to allegro ale co tam:eviltong:
  11. [quote name='yunona']Powiedz, gdzie takich facetów można spotkać? Ja znam przeważnie doopków, których los psa wogóle by nie obszedł a jeszcze specjalne wybiegi robić (tu pukanie się w czółko). Pełne uznanie ode mnie choć nie jestem nikim ważnym, ot jedną z wielu pomagających w miarę możliwości. Mam nadzieję, że psiaczki znajdą dobry domek albo ... Życzę spełnienia wszelkich marzeń i zamierzeń, a za piesiulki chociaż potrzymam kciuki.[/QUOTE] Taa, Urwisek to ginący gatunek ;) Wznowione wyróżnione allegro Supła [URL="http://www.dogomania.pl/show_item.php?item=852924830"]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=852924830[/URL]
  12. On potrzebuje warunków domowych, terenu, który pozna i stabilizacji. Wtedy się poczuje pewniej. Teraz ma przekichane :(, dobrze, że chociaż ma ten kąt ze słomą...
  13. Ale zaraz, bo nie czytałam uważnie - przecież oni chcieli się pozbyć psa, a teraz nie chcą oddać? Gdybym mieszkała bliżej, wzięłabym męża i byśmy pojechali. Wszak jestem pitbull:diabloti:
  14. [quote name='Greven']Oj mysza... Pies biedny, Ty biedna...[/QUOTE] Taka karma. Strasznie mi go żal :( Dzwoniłam- trochę się wkurza jak zostaje sam:evil_lol:, szczeka i energii mu nie brakuje. Chyba lepiej się czuje:loveu: On jest cudowny ale nienawidzi być sam. Został przydzielony do pokoju socjalnego, będzie spał z lekarką;)
  15. Straszne do czego zdolni są ludzie. Dobrze, ze czasem i porządni się znajdą.
  16. U nas też paskudnie, nawet mój koń ma katar :( A bezdomny podopieczny choruje. Do d..y wszystko.
  17. [quote name='coronaaj']To wlasnie te szczeniaczki Idusieka ale krew Bibi i innego ozdrowienca nie nadawala sie byl konflikt...ten szczeniaczek w najgorszym stanie coraz lepiej (dostalam smsa wczoraj ) ale krew by sie przydala...dalej szukamy...te dwa pozostale w niezlym stanie, jeden test na Parwo negatywny ale to szczeniak z innego miotu...jak macie nastepnego dawce to prosimy o krew...[/QUOTE] Nie mam ale cieszę się, że z nimi lepiej.
  18. [quote name='gusia0106']Bidula jaka..... A on jest teraz gdzie Kochana? Jutro zrobię dla niego bazarek[/QUOTE] Na Kosiarzy, bo musi mieć kroplówki. Nie mają miejsca ale uprosiłam i przemeblowanie zrobili. U mnie ostatecznie mógłby być w garażu, bo nie zaprzyjaźnię go z trzema psami ale jeżdżenie na kroplówki przed pracą, po, byłoby ciężkie... Poza tym lepiej, żeby mieli go na oku, nie wiadomo jeszcze czy coś się nie wykluje... Dziękuję:loveu:
  19. Brunuś chory :( Dzisiaj Megii zadzwoniła, że leje się z niego już prawie samą krwią, zabraliśmy go z hotelu i do Warszawy. Istniało ryzyko, że coś mu utknęło w jelitach albo żołądku. W lecznicy został przebadany- krew w tym babeszja (miał sporo kleszczy); RTG przewodu pokarmowego- na szczęście nie wykazało niczego podejrzanego. Dostał kroplówkę, zastrzyki, antybiotyk, masę leków. Wyniki krwi są ok, lekko obniżone są czerwone krwiniki ale to zrozumiałe w tej sytuacji. Wynik na babeszję jest ujemny ale laboratorium dzwoniło z zastrzeżeniem, że coś może się wykluwać :( Jutro powtórzymy. Na razie tylko leki i kroplówki. Brunuś sięga przed kolano a waży 13 kg, chudzinka, jeszcze teraz nie może jeść przez 2-3 doby. To wspaniały pies, na zdjęciach wyszedł naprawdę fatalnie, jest mądry, przyjacielski, na smyczy patrzy na przewodnika... W czasie zabiegów grzeczny, merdający ogonkiem, w czasie kroplówek spał grzecznie przy mnie. Kochany. Zapłaciłam na razie 263 zł, do tego pobyt w szpitalu i leki. Koszmar :( ale to nic, byle wyszedł z tego.
  20. Coronaaj pisała, że ma jakąs sunię ale nie nadawała sie na dawcę dla jej szczeniaka, może dla tych się nada. "sama pojechalam wczoraj z Madallena po Bibi do Pruszkowa ...niestety krew uzdrowienca (Bibi) nie nadaje sie do transfuzj dla malego szczeniaka chorego na Parvo (sliczny)...szczeniak w mutliwecie czeka na krew uzdrowienca...moze kogos macie???" [B]505 960 270 Ala lub Madallena 501 226 939[/B]
  21. [quote name='coronaaj']Chyba bede jechac na swieta do Poznania 23 grudnia ale z moimi 3 kurduplami.... [B]Lenka 356[/B] dzieki ale sama pojechalam wczoraj z Madallena po Bibi do Pruszkowa ...niestety krew uzdrowienca (Bibi) nie nadaje sie do transfuzj dla malego szczeniaka chorego na Parvo (sliczny)...szczeniak w mutliwecie czeka na krew uzdrowienca...moze kogos macie??? [B]505 960 270 Ala lub Madallena 501 226 939[/B][/QUOTE] Idusiek też szuka dla 3 szczeniaków, które są na Gagarina... o ile jeszcze zyją... Może dla nich by się ta Wasza krew nadała. Tzn Wasz dawca? [quote name='coronaaj']Co to za pani co lata z psami samolotami? Chetnie wymienie doswiadczenia.... gdzie ona lata? Ja latam z Phoenix do W-wy...dla psa troche stresu i jet leg (zmiana czasu) nie daje zadnych srodkow uspokajajacych...psy z mna w kabinie. Pani lata do córki do Szwajcarii co kilka miesięcy, nie znam szczegółow. [/QUOTE] [quote name='Ninka']to w takim razie skad dokad szukacie transportu w tytule?[/QUOTE] Nie zawsze ma się czas na zmianę tytułów co chwila.
  22. [quote name='gusia0106']No są....Może jakiś hotel by się zgodził? Mysza, a w tym Twoim zaprzyjaźnionym hotelu w Serocku byłaby w ogóle taka opcja?[/QUOTE] To nie jest najlepsze miejsce dla chorego psa. Pod Warszawą, co prawda jest wet dojeżdzający ale w takim stanie potrzeba warunków domowych wg mnie. Już lepiej Kosiarzy tylko koszty :( W jakim on jest wieku mniej więcej? Może szybko dom by się znalazł...
  23. Jak miło się czyta a dywan Gusi to już sławny ;)
  24. Isadora i inne jamnicze sympatyczki są naprawdę skuteczne, napisz do Niej pw może, napisz, że nie masz żadnej opcji, może pomoże.
×
×
  • Create New...