Jump to content
Dogomania

mysza 1

Members
  • Posts

    27538
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mysza 1

  1. Jak duza jest ta sunia? Ile wazy?
  2. Ale Patosek się poprawil, grubasek :)
  3. Nie wiem, kojec to nie miejsce dla niego. Zaro pomyslow, czuje sie bezradna. :(
  4. Właśnie doczytalam, bo na wątku kici z wnykow jestem. A jakis wątek, zdjęcia na maila ? Muszę tej Pani jakoś pokazać sunię.
  5. [quote name='ania z poznania']Mysza, Eliza_sk ma cudną Figę, może ją?[/QUOTE] Mnie to wszystko jedno, byle jakaś bieda dom znalazla. A to gdzies w okolicach Warszawy? Bo Pani pewnie by chciala poznać sunię.
  6. [quote name='gusia0106']No ja mam ;) Mój brat astralny ;) będzie jechał samochodem do Poznania, ale dopiero w przyszły piątek czyli 18.12. wieczorem. Może zabrać Migotkę za całkowite i absolutne fri ;) Jakby się nic do tej pory nie znalazło to się polecamy (znaczy ja pośrednio a Syciu bezpośrednio ;) )[/QUOTE] Superancko, zatem jeszcze brakuje mi kogoś kto zawiezie Migotkę z Poznania do Rogozna. Poznaniacy help... [quote name='Asior']dziołchy.. zmieńcie tytuł, bo straszy :p[/QUOTE] Juz zmieniam. Dziewczyny, dzownila Pani z Warszawy, ta, ktora podrozuje z psami samolotem. Powiedzialam, ze Migotka jedzie do innego domu ale obiecalam, ze poszukamy Pani innej malej suni. Chodzi o mala (do 8kg), najlepiej puchata sunie, do 3 lat, chociaz metryki ze soba przeciez nie bedzie miala ;) Jakies pomysly?
  7. Dzięki za zdjęcia, są podobne do tych, jakie mnie udalo się zrobić... ruchliwy to on jest. Puści mnie z torbami ten pies przez te szkody:evil_lol:
  8. [quote name='gusia0106']Moment...moment...chyba mam transport:) A Państwo z Poznania by ją sobie odebrali?[/QUOTE] Nie, muszę prosić kogoś z Poznania o pomoc. Ale z Poznania to juz 40 km. A na kiedy bys miala? p.s. Do Wielkopolski się nie wyprowadzam, kocham Mazowsze :eviltong:
  9. Skoro Hen był przeznaczony do uśpienia z powodu ślepoty to los tego 3 kg malucha wygląda bardzo pesymistycznie :( Mam rację?
  10. Nie powinien częściej siusiać po encortonie. Ja przynajmniej nie siusiam. ;)
  11. :( straszne. A są jakieś ciotki od ślepaczków?
  12. [quote name='Ewa Marta']Doktor Czajka szyje tak fajnie, że zostaje tylko jeden mały szew na zewnątrz. [/QUOTE] Ma to jeden minus, wystarczy ząbkiem jeden szew nadgryźć i wszystkie puszczą. Mam nadzieję, że Marlej na to nie wpadnie. A gdyby się interesował to może koszula? Mój Hugo w koszulce chodził, bardzo mu się podobało, kołnierza nie tolerował. A Migotka szuka transportu do domu:multi: Poznań oczywiście:evil_lol:
  13. Zatem szukamy transportu pod Poznań. Macie jakieś wieści kto i kiedy będzie jechał z Warszawy?
  14. No proszę jakie dobre wieści. Jest zatem dużo bardziej adopcyjny chociaż wiemy, jak jest.
  15. :( winda- marzenie. Szkoda, bo właśnie takich ludzi Weron potrzebuje.
  16. Jestem bardziej za Rogoźnem...
  17. [quote name='Greven']Pogrunione futerko skojarzyło mi się z pogrubiony koniem... no wiesz, takim jak Twój :][/QUOTE] Aaaaaa, trochę nie czaję dziś. Zły dzień :(
  18. [quote name='Ra_dunia']Hej Mysza :) dobrze, że jesteś. Mówisz z Piły? toż to moje rodzinne miasto :) Potwierdzam - ogłoszenia, ogłoszenia i jeszcze raz ogłoszenia potrzebne. Tylko że ja banerkowo - bazarkowa jestem a nie ogłoszeniowa :( Kto pomoże w ogłaszaniu?? Kizimizi - wiem, że na bazarkach czasami są w ofertach serie ogłoszeń - może warto spróbować? ;)[/QUOTE] Tak sądzę, ze z Piły, Szczurosława go wyciągała. Nazwałysmy go Nero. Ma świetną rodzinę w Warszawie.
  19. Cudnie, oby tak dalej. Na most zawsze jest czas.
  20. [quote name='Greven']Pogrubione futerko, no tak... ;) Na tej fotce wygląda bardzo podobnie do mojej Allie, która jest mieszańcem owczarka collie. Będziesz wieszać jakieś ogłoszenia w okolicy, gdzie go znalazłaś? Może się zgubił, błąkał...?[/QUOTE] Naprawdę ma takie miękkie grube futerko, chudy jest bardzo. Mój Piotrek to powiedział, a on nie przesadza :) [quote name='Greven']Dopiero dokładnie przeczytałam tytuł wątku i sugeruję, żebyś go nieco... zmodyfikowała, bo robisz hotelowi kiepską reklamę :D "Młodziutki Bruno błąkał się po polach, [B]jadł śmiecie już w hotelu[/B]" A jeśli chodzi o ogłoszenia i poprzedniego właściciela Bruna. Wiem, to mało prawdopodobna wersja, ale może być tak, że miał dobry dom, zagubił się, zmarniał, nauczył jeść śmieci itd. Sytuacja, jak z suczką, o której mi opowiadałaś - zwiała na spacerze i odnalazła się po dłuższym czasie, wychudzona, zaniedbana.[/QUOTE] Już poprawiłam, czepiasz się:evil_lol: Może się zgubił, szkoda, że nikt ogłoszeń nie wieszał :eviltong:
×
×
  • Create New...