Jump to content
Dogomania

sacred PIRANHA

Members
  • Posts

    11418
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sacred PIRANHA

  1. wlasnie wlazlam na allegro...te smycze strasznie potanialy przez te pare lat jak ja swojej uzywam...identyczna jak moja kosztuje 70zl:) diabelkowa ty jak to na diabla przystalo to sie dobrze czujesz wszedzie aby bylo wesolo...a w lesie to raj:):):)
  2. hehehe to teraz czekasz na banna na dogo? hihihihi
  3. porzadna flexi dla duzych silnych pswo kosztuje nawet wiecej, ale oplaca sie zainwestowac bo jest naprawde niezawodna i nawet jest na nia gwarancja:)
  4. hmm nie wiem jak tobie wyogdniej, ale ja jak musialam z timem chodzic na smyczy non stop (przeprowadzilismy sie do centrum miasta, wiec o spuszczaniu go na kazdym spacerze nie bylo mowy) zainwestowalam w porzadna smycz flexi, oczywiscie odpowiednie z zapasaem dobrana do wagi i z tasma nie linka...kosztowala sporo ale mam ja juz 3 rok i jest super niezawodna, a i wygodna bo sie nie placze miedzy nogami i lapami:)
  5. Seth chodzi na stale na lince? a moze smycz rozciagana? (tylko na milosc boska porzadna prawidlowo dobrana z glowa)
  6. [quote name='maciaszek']Jak się patrzy na nie razem to aż się wierzyć nie chce, że duża kulka chciała zjeść małą :). Cudne są![/quote] hehehe maciaszku on po prostu zachowywal sie na poczatku jakby tylko czekal na mozliwosc zjedzenia jej...patrzyl na mnie i na nia z nadzieja ze wyjde na chwile i juz on to zalatwi:angryy:...a w zasadzie caly czas bylam z nimi w jednym pokoju (rodzice byli tak zestresowani tym widokiem, ze nie mogli na to patrzec i po prostu utrudniali mi nauke) wiec nie mialam mozliwosci izolowania ich i czesto zdarzaly sie starcia...a mala tak jak twoja Ziuta nie wyciagala zadnych wnioskow...on ją chcial zejsc doslownie a ona za 5 sekund na niego skakala:shake: na poczatku popelnialam bledy i dlatego to bylo takie ciezkie, potem jak zajelam sie Timem bardziej niz z zwykle a ją zaczelam olewac on zmieniil z czasem do niej stosunek...niestety to wymaga oczu dookola glowy, cierpliwosci i spokoju....
  7. witam! obiecalam komus umiescic fotki ...wspolne Abi z Timem, bo to teraz ich galeria:):):) ale naiperw mała czarna kruszyna:) dzis bylismu u weta i wzielismy lek na robale...sesesese:):):) a o to ona... zdjęcie w pozycji...hmm...artystycznej:) [IMG]http://img242.imageshack.us/img242/7766/tdsc01864ll2.jpg[/IMG] [IMG]http://img242.imageshack.us/img242/5296/tdsc01866to3.jpg[/IMG] no i wspolne fotki... na poczatku bylo tak...dwie oddzielne kulki...mała kulka co jakis czas atakowana przez uzębioną duzą kulke...czesto zupelnie bez powodu... [IMG]http://img242.imageshack.us/img242/9738/tdsc01862dv4.jpg[/IMG] ale mała kulka pchała sie dp duzej ciagle ...mimo wszytsko...bo kocha sie mimo wszystko:) a Niki pilnowala duzej kulki, ze za czesto zebow nie uzywala...jak widac na dosc niewyraznym zdjeciu ( Beta to jest takie specjalne artystyczne zdjecie!) duza kulka ma mine niewyrazna...i nawet rutinoscorbin nie pomagal...po prostu miala ochote pochlonac małą kulke...ale troszke sie Niki bała przeciwstawic... [IMG]http://img122.imageshack.us/img122/8254/tdsc01863cp3.jpg[/IMG] Niki stosowala szereg magicznych sztuczek i innych zagrywqek...a wssytsko zeby uzmyslowc duzej kulce, ze kocha tą małą i nie moze juz bez niej zyc ...i jest wdzeczna Niki, ze ją sprowadziała do domu:) [IMG]http://img242.imageshack.us/img242/2263/tdsc01872dp5.jpg[/IMG] THE END
  8. kochani Bazyl byl jedynym psemw domu przez dluzszy czas, od kiedy pamieta...teraz trzeba czasu i pewnych zasad zeby on zaakaceptowal i zaprzyjaznil sie z sunia... maciaszek...przeczytaj to co tobie napisalam...w razie pytan, problemow ze zrozumieniem albo jakiejs naglej sytuacji wymagajacej wyjasnienia pisz lub dzwon do mnie...o kazdej porze dnia i nocy:)
  9. aaaaaaaaa...idzie grzecznie na smyczce:):):)
  10. [quote name='furciaczek']Czepiasz sie:evil_lol:[/quote] stwierdzam fakt:eviltong:
  11. moze ja przedstawie troche rad ktore u mnie sie sprawdzily, podpytalam pania trener troszke i sprawdzilam wszytskie rady na moim Timie, ktory jest wybitnie dominujacy i strasznie zazdrosny, z malo ktorym psem sie potrafi bawic, nawet jak zacznie to konczy sie na aferze.. 1) on jest zazdrosny o to , ze Ziuta zajmie jego miejsce, zajmie wasz czas przeznaczony dla niego, zabierze mu troche waszej uwagi i milosci...uzolujac jego potwierdzacie ze tak jest, izolujac ją pokazujecie mu ze takim zachowaniem jakie prezentuje doprowadza do wygonienia jej...a o to mu chodzi... klatka to dobry pomysl....dla niej, absolutnie nie dla niego! dlaczego nie dla niego? bo on po jej przybyciu nie moze stracic praw, ktore mial...dlaczego nowa ma chodzic a on ma byc w klatce skoro nigdy w klatce nie bywal? sama bym sie wkurzyla na nią:) dla niej to dobry pomysl bo on sie przyzwyczai do jej obecnosci bez ryzyka ze polezie gdzies gdzie on to zle odbierze...a i ona sie nauczy ze nie wszedzie jej mozna chodzic, ze sa tutaj jakies zasady...co do stresu ze to pies ktory dopiero wyszedl z wiezienia i szkoda ją zamykac...moi drodzy schron to glownie wiezienie psychiczne...one nie maja swojego bezpiecznego miejsca tylko dla siebie...kennel to takie miejsce... 2) sytuacja opisywana przez ciebie kasiu, w ktorej Bazyl zaatakowal Ziute, nie moglas sobie poradzic z nim, w koncu TZ go wygonil... jak to widzial Bazyl? Ziuta zrobila cos zlego wedlug niego (skoro ją zaatakowal to tak uwazal) Wy zareagowaliscie i wygoniliscie go od siebie...zostaliscie z nią...nową Ziutą...on chcial ustawic nową do pionu i zostal ukarany a ona pewnie zostala nagrodzona (on tego nie wie bo wy go wygoniliscie)...nie wyganialiscie go nigdy, a ona sie pojawila i jest wyganiany.... moja rada w konkretnie takiej sytuacji...polozcie go...obojetnie czy kazecie mu sie polozyc (calkiem na boka), czy musciei go polozyc we dwojke...polozcie go i kazcie tak lezec az zupelnie sie nie uspokoi...ją zignorowac...jesli zaciekawiona podejdzie to obserwujcie Bazyla a ją nadal ignorujcie, jesli bedzie chciala go powachac nie pozwolcie jej (bez zbednych slow, ktore beda poparciem dla Bazyla...po prostu odciagnijcie ją, zagrodzcie reka jesli to wystarczy)...bazyl moze wstac az mu calkowicie przejdzie zlosc...wtedy spokojnie pozwolcie mu wstac zawolajcie do siebie, idzcie do kuchni dajcie smakolyk (Ziuta ignorowana) 3)teraz inna sprawa....spacery...spacery Ziuty zawsze w obecnosci Bazyla a spacery Bazyla czesciej czyli tez bez Ziuty... dlaczego? a no dlatego, ze on jest zazdrosny o czas ktory jej poswiecacie zamiast jemu, jak wychodzisz z nia na dwor a on zostaje...to on sie nakreca na nia...to tak jak psy w schronisku...wez jednego z boksu i idz z nim na spacer, po powrocie go pogryza wspoltowarzysze mimo ze wczesniej sie dogadywaly... 4) ja bym nie karmila oddzielnie...dawalabym jesc w jednym pomieszczeniu tylko jej wiecej a Bazylemu mniej, zeby to on pierwszy skonczyl (zeby uniknac sytuacji ze ona skonczy i powedruje do jego miski)...jesli to on tez wedruje do jej miski....przygotowac sobie czesc zarcia w formie smakolykow (parowek itp) w momencie kiedy on konczy wolac go do siebie i karmic za siad, daj lape, lezec...zajmowac sie nim....bo to jego kochacie przeciez najbardziej na swiecie...ona skonczy koniec zabawy (ignoracja Ziuty), jesli skonczy i parowki wam zostaly a ona do was podejdzie koniec karmienia...bo Bazyl o to ze ona stoi obok tez bedzie zadrosny a nie daj boze ona wyskoczy do jakiegos smakolyka... jesli karmienie w jednym pomieszczeniu mimo wszytsko jest za trudne dla was... karmicie oddzielnie ale...jedzenie przygotowujecie razme dla obydwo psow...wolacie Bazyla i idziecie z nim gdzies do pokoju (dostaje wiecvje niz ona zeby jadl dluzej)tam dostaje jesc i ten ktos kto go karmi z nim zostaje ...a druga osoba w tym czasie faje Ziucie i jest z nia...Ziuta dostala mniej zjadla pierwsza, Bazyl jak zje jest chwalony i osoba z nim wraca... jak to widzi Bazyl? robi mi pancia zrec idzie ze mna zjadam dostaje glaskanko w nagrode wracamy i wszytsko jest jak bylo...pani poswiecila mi i tylko mi swoj cenny czas:) 5)sprawy ogolne Bazyl moze spac tam gdzie spal, moze robic to co robil do tej pory...bo to ze ona sie pojawila nie moze umniejszac jego prawom... on jest glaskany, on jest chwalony za wszelkie dobre zachowanie, do niego sie ciagle mowi...Ziuta jest przy nim ignorowana...jesli lezycie na kanapie a Ziuta do was podchodzi...wstan, zawolaj Bazyla i idz do kuchni pocwiczyc z nim komendy (poswiecasz jemu czas i przy okazji przypominasz kto wydaje komendy w tym domu) jesli sytuacja nie pozwala na spokojne przejscie Bazyla kolo Ziuty np. z powodu braku miejsca....najpierw poglaszcz Bazyla a potem odprowadz Ziute na swoje poslanie (znow jemu tez poscwiecasz czas)...lub do kennelu jesli sie na niego zdecydujesz (goraco polecam naprawde) a co do tego, ze ty sie stresujesz a psy to czuja...napewno bardzo wyraznie czuje to Bazyl...on jest zetresowany tą sytuacją, ty sie stresujesz...on to czuje i dochodzi do wniosku, ze to naprawde stresujaca i zla sytuacja, odkad Ziuta sie pojawila jego pani sie bardziej stresuje....moze trzeba nową oszlifowac? pokazac jej gdzie jest jej miejsce? moze lpiej niech sie trzyma od pani z daleka?...bledne kolo moja rada? wiem, ze sie tym stresujesz? i nie dziwie sie, bo Bazyl jest w porownaniu z Ziuta wielki i nie trudno o krzywde a Ty przeciesz chcialas jej pomoc... ale Kasiu zauwaz, ze gdyby Bazyl chcial jej zrobic krzywde to nie zdazylibyscie nawet zareagowac dobrze....przykre to ale taka jest prawda...moja rada - zacznij spiewac....powaznie, moze to brzmi idiotycznie, ale jak zaczniesz sobie cos wesolego nucic pod nosem to bedziesz bardziej wyluzowana, Bazyl to odbierze ze wszytsko jest oki...ja tak mialam...chodzilam i spiewalam jak kretynka a Tim chodzil i mial dobry humor bo pani zwariowala:) jego reakcja to reakcja na nową sytuacje, on nie wie jak ma sie zachowac... obserwuje obserwuje obserwuje...i wyciaga wnioski...tylko ze nie wlasciwe....ze jego panstwo wzieli sobie drugiego psa do kochania(glaskanie Ziuty), ze on nie jest juz taki kochany(wyganianie go z pokoju jak cos przeskrobie), jemu nie poswieca sie juz tyle uwagi(wychodzenie z Ziuta na spacer a on zostaje w domu)...a tak naprawde jedyne co muscie zrobic to uzbroic sie w cierpliwosc, unikac w umiejetny sposob sytuacji ktore moga namieszac w glowie Bazylowi, zachowaniem potwierdzac swoja milosc do Bazyla i jednoczesnie to, ze to Wy w domu rzadzicie i nie bedziemy tolerowac zadnych przejawow agresji... wszelkie przejawy jakiejkolwiek najmniejszej sympatii w stosunku do niej nagradzajcie z tak wielkim entuzjazmem jakby Bazyl nagle wygral w totak i przyniosl wam milion do domu:) nie wiem czy o czym nie zapomnialam...jakbys miala jakies pytania co do konkretnej sytuacji pisz a ja bede pytac pani trener gdybym sama nie wiedziala tego akurat:) pozdrawiam serdecznie:)
  12. [quote name='furciaczek'] Owszem zdazaja sie przypadki beznadziejne...no ale miejmy nadzieje ze nie tutaj;)[/quote] jesli ją juz zaatakowal ale nie zrobil jeszcze wiekszej krzywdy, to to raczej przypadek beznajdziejny nie jest:cool3:
  13. maciaszek a kto powiedzial ze tymczasy to latwa sprawa? hehehe a jak sie ma psa dominanta (moj Tim to wzorcowy dominant) to upilnowanie nawet z suką to nie lada wyczyn:):):) ja mialam nie dawno pobitą sunię Pestkę, teraz dostalam sunię szczeniaczka i tez wcale to nie bylo latwe... co do rad....owszem wszytskie są cenne, ale trzeba pamietac ze kazdy pies reaguje nieco inaczej a napewno jest znaczna roznica miedzy opanowaniem sytuacji miedzy tymczasem z zazdrosnikiem a tymczasem z zazdrosnym dominantem...
  14. maciaszek ja juz sobie poradzilam...:):):) podpytalam pania trener:)
  15. witam! chcecie wiedziec co u nas? relacje miedzy Timem a Abi zdecydowanie lepiej...w zasadzie juz nie ingeruje, czuwam caly czas, zabezpieczam sie wczesniej przed pewnymi ryzykownymi sytuacjami i dzeki temu nie musze sie juz odzywac i korygowac Tima... Abi rozumie co to znaczy "nie wolno" "zostaw" "chodz" "siad", reaguje na swoje imie... ale mam duzy problem...mala wogole nie toleruje zostawania gdziekolwiek beze mnie nawet na chwile...i to nie chodzi o zostawanie samemu, bo np zostawiam ja z Timem w pokoju i ide do lazienki...pisk, lament przez caly czas jak mnie nie ma... zostaje w pokoju z Timkiem i moja siostra...to samo chyba, ze siostra ja wezmie do siebie do lozka i przytula to troche pomarudzi i lezy wpatrzona w drzwi a pomrukuje tylko do czasu do czasu....paranoja...
  16. [quote name='olekg18']MOżesz się z nim zabijać z Pauliną i Niki lidką.Mnie takie rzeczy JUŻ nie interesują.[/quote] ja sie nie zamierzam zabijac o nikogo:eviltong:
  17. [quote name='Romek-Zamość']A jutro wraca z Francji Łucja z rodziną, czekamy na telefon :loveu:[/quote] ja tez czekam z niecierpliwoscia:) [quote name='BIANKA1']Czyli maluch jedzie do domku :lol:[/quote] miejmy nadzieje ze tak:)
  18. Olek zajebiste buty...kocham reeboki, te mi sie bardzo podobaja:) bluza tez oki:)
  19. [quote name='diabelkowa']kolejna w sylwka w domu :P wiesz ty przynajmniej mozesz sie napic a ja na antybiotykach zostalam zaopaatrzona w piccolo:evil_lol:[/quote] mi sie szykuja antybiotyki ale jeszcze ich nie mam:eviltong::diabloti: tak sylwetsre w domu...i wcale mi z tym by zle nei bylo gdybym sama samiutenka nie siedziala:placz::placz::placz: ja jestem typem samotnika lubiacego towarzystwo:placz:
  20. [quote name='Bzikowa']:evil_lol: Idealne! To są wlaściwie psy dla każdego :cool3:[/quote] bo one sa "łatwe w obsłudze" !!! :evil_lol::evil_lol:....:diabloti:
  21. [quote name='Basia.sk8']a jak mówię że nie bo nie ma papierów to z reguły słyszę że i co z tego ładna jest no i że suka raz powinna mieć młode bo zwariuje.[/quote] no ja tak samo mam z Timem...kiedys facet chodzil za mna pol roku...widzial mnie gdzies na spacerze w miescie ...strasznie mu sie Tim spodobal, mial suczke wyzelke i koniecznie chcial ją rozmnozyc wlasnie z moim Timem...troche sie nalazil az w koncu moj tato go przepędzil...powiedzial cos w stylu "panie, po ludzku do pana 'nie' nie dociera?...chce pan tak bardzo rozmnozyc suke, to niech pan ją sam zaplodni, bo pies mojej corki tego nie zrobi, zebym mial go za jaja do plotu przywiazac!" moj tato jest niezwykle delikatny w rozmowach z innymi:diabloti:
  22. [quote name='diabelkowa']Luzia to chyba dobrze nie ?:roll: Nikus kochanie zyczonka :) [URL]http://i.wp.pl/a/i/kartki2/main/kartka2222.swf[/URL][/quote] jasne, ze dobrze...ja zaluje ze tima nie cicachnelam..z mala juz nie popelnie tego bledu i pojdzie na stol... dzieki za zyczonka i oczywiscie wzajemnie (ale sie rozpisalam:evil_lol:) [quote name='Luzia&Funia'] Podziwiam za odwagę ja bym się bała Funię na stół wsadzić :roll:[/quote] pomysl o ropomaciczu...nadal nie masz odwagi?:diabloti: a ja mam dzis zly dzien...dolek...spedze sylwetsra samiutenka w domu ...ja i moje dwa siersciuchy... a co do uczenia Abi spania w kenneliku...rano obudzilam sie z Abi w lozku...a w kenneliku spal zadowolony Timek...:shake: ide sie napic:-(
  23. hehhe ladne pieski w sam raz dla samotnych i ciezko pracujacych:)
  24. [quote name='Bzikowa']Wiesz co.. Wszystko zależy od tego czy zmienią "zoopsychologa" (a raczej psycholożkę). Bo jak wezmą tą samą kobietę wygadującą bzdury i jeszcze będzie je wygadywać dłuzej to będzie totalny pogrom :evil_lol:[/quote] [quote name='Agnieszka K.']Też tak myslę - nie chodzi o długość programu, tylko o osoby udzielajace w nim rad.[/quote] ja wątpie zeby ją zmienili...i w zwiazku z tym mam nadzieje, ze ona po prostu nie potrafi skrocac, streszczcac tego co ma do powiedzenia:evil_lol:
  25. [quote name='Luzia&Funia']Coś nie na rączkę :mad: :diabloti: To tylko taki mały off top :evilbat:[/quote] maly? malusi :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
×
×
  • Create New...