Jump to content
Dogomania

sacred PIRANHA

Members
  • Posts

    11418
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sacred PIRANHA

  1. nikt sie ze mna nie kontaktowal......sktrzynka z mailami tez pusta....
  2. pojechalam dzis do schroniska po dwa psiaki zeby je wyciagnac do hoteliku... mam w zwyczaju obejsc zawsze jeszcze wszytskie boksy...poodwiedzac tsalych bywalcow...katem oka widzialam ze ktos za mna biegnie wzdluz plotu...odwracam sie...i szok...Szczota...tego kudlacza poznam wszedzie, ta mordeczka....te slepka...on zyje!!! wlazlam w krzaki pod sam plot i wola go...przyszedl,stanal na siatce i merdal ogonkiem...jak on sie cieszyl:):):) karmilam go smakolykami wiec piewrsza fotka... smakolyk spadl:) [IMG]http://img87.imageshack.us/img87/9729/dsc02125resizeit6.jpg[/IMG] czy on nie jest slodki? [IMG]http://img87.imageshack.us/img87/2968/dsc02126resizevd7.jpg[/IMG] [IMG]http://img87.imageshack.us/img87/92/dsc02127resizeos2.jpg[/IMG]
  3. ....i znow wyjdzie na to, ze to moja wina?... mam dosc, wysiadam...
  4. nie widzialam go dzis...psiska siedzialy pochowane po budach...wychodzily tylko te ktore mnie znaly:( Rodzynka nie widzialam jeszcze, wiec on mnie tez nie i nie wyszedl... ale bede w schronisku po kwity wiec poszukam go i najlepiej zapytam po prostu:)
  5. trudno powiedziec....to wszystko moze wynikac ze strachu...on jest przerazony i to widac... zobaczymy czy z czasem sie uspokoi, widzialam juz pare psow ktore ze wzgledu na garesje mialy byc usypianie w schronie....wyciagniete sa normlanymi milymi pieskami...
  6. ja nie wiem...mam metlik w glowie...dol okropny... z jednej strony ciesze sie bardzo, ze udalo sie je przywiesc...wiem ze jak tylko Bono dojdzie do siebie to pojdzie do super domu...ale co z Nordem? jego pobyt bedzie dluzszy napewno...trzeba nam pieniazkow zeby dac temu psiakowo czas....jemu jest czas bardzo potrzebny...to zagubiony psiak...boi sie i reaguje na stres agresja...
  7. miod na serce te fotki....ja mam dzis dolka:(:(:(
  8. troszke fotek z podrozy... Bono byl bardzo grzeczny....to uroczy, slodki aniolek... grzecznie wskoczyl do samochodu do bagaznika...pozniej w wyniku absolutnego braku wspolpracy ze strony Norda wymyslilam inna opcje i postanowilam go stamtad wyciagnac i umiescic ze mna...Bono cierpliwie znosil moje zmiany...dal sie bez problemu prowadzic na smyczy zarowno do bagaznika jak i na tylne siedzenie... przez cala droge siedzial grzecznie...lekkie poryszenie w samochodzie zapanowalo jak kupilysmy sobie z Maja frytki (chyba stres wykancza zoladki, wiec w obawie ze padniemy z glodu - i co bedzie wtedy z psami- kupilysmy sobie frytki)... moje spostrzezenia...Bono slinil sie jak na glodnego boksera przystalo, ale nie wskakiwal mi na glowe w poszukiwaniu frytek tylko siedzila i patrzyl blagalnym wzrokiem...jednak kto jak kto, ale ja nieugieta jestem wiec nie dostal ani jednej:) [IMG]http://img338.imageshack.us/img338/3051/dsc02132resizelj4.jpg[/IMG] [IMG]http://img149.imageshack.us/img149/3539/dsc02135resizeqr1.jpg[/IMG] [IMG]http://img338.imageshack.us/img338/292/dsc02136resizexn0.jpg[/IMG] [IMG]http://img149.imageshack.us/img149/9828/dsc02140resizely0.jpg[/IMG] podsumowując...pies-anioł...bez zadnego problemu dal sie obejrzec pani wet doslownie wszedzie...w fatalnym stanie, widac ze bardzo zle sie czuje... ale wszyscy mamy nadzieje, ze nie jest za pozno...ze sie nie spoznilismy...
  9. maja zapytaj o Norda tez...on nie daje spokoju...
  10. moi drodzy...w schronisku jest jeden wyzelek...Szczota! jak on sie cieszyl jak mnie zobaczyl:):):) kochany psiak...potem fotki:)
  11. z Nordem nie bedzie tak prosto jak z Bonem...on jest potwornie wystraszony...nie bylo mowy o zbadaniu tak jak boksia...po prostu przeszedl z klatyki do klatki...jego pobyt w hoteliku moze potrwac duzodluzej...wiec pieniazki na jego utrzymanie baaardzo potrzebne:( zaluje ze nie mieszkam w domu sama...wzielabym go... jesli sie nie uspokoi, nie zacznie ufac...nie da sie badac,nie da sie soba opiekowac....to co...eutanazja? :(:(:( bardzo mnie martwi ten psiak:( doznal tyle zlego w zyciu...i to widac:( ma taki smutek i niepokoj w oczach:( wybaczcie ale ja jestem potwornie zmeczona...potem beda fotki...teraz musze sie zdrzemnac...
  12. no i ja dotarlam do domu... Bono bardzo grzeczny i kochany... niestety badania wyszly cieniutko...poza tym Bonus jest baaaaardzo odwodniony...pani wet powiedziala, ze jeszcze kilka dni....:(:(:( szkoda, ze nie byl zabrany wtedy razem z Lusia:( EDIT: ja mam kontakt z tą pania...a Mariola lubi tą panią?:) Maja...witamy na dogo!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  13. no to wychodze na spotkanie transportowe:) zaliczymy jeszcze sklep zoologiczny i jedziemy po Bonusia i Norda... trzymajcie kciuki...
  14. ja najpierw wezme Bono na spacer..sprobuje sie z nim zapoznac...jak bedzie tak jak mysle czyli bardzo oki a Nord tak w miare to Bono bedzie ze mna z tylu a Nord wyladuje w bagazniku... drugia opcja, ze Nord bedzie sie bardzo sadzil do Bono...wtedy boksik wyladuje w bagazniku a Norda chce miec pod stala kontrola...tylko kaganiec niezbedny bo Nord bedzie blisko mnie:)
  15. ja tez jadlam wegetarianska (choc wegetarianka nie jestem, ale jakos nie odwazylam sie zjesc ich zupke na miesie)...nie wiem jak dla ciebie rose...dla mnie to byl syf...bleeee
  16. margo Ty sie nie obijaj, tylko kupuj na bazarku dla Norda smyczke...i maszeruj do kliniki to se wszyscy poznamy:)
  17. ja sie obawiam Norda ze wzgledu na to ze boksik bedzie za moimi plecami....jednego psa opanuje, ale jak sie wybitnie nie polubia moge miec problem... jutro pojedziemy do schronu i teraz...moze jakies rady ktorego pierwszego wyprowadzic i wpakowac do auta? jeden bedzie w bagazniku a drugi ze mna na tylnym siedzeniu... ktory gdzie? Ps. pewnie i tak zrobie po swojemu ale ciekawam waszych rad...
  18. tak sobie mysle o waszych przyszlych ewentulanych tymczasach...a moze wy ze wzgledu na Bazyla musicie brac malutkie sunieczki ? ja mam tak z timkiem...najlatwiej mi z malymi sunieczkami lub szczeniorkami...
  19. no ja sie pytam tez o Was, bo sama wiem jak to jest hehehe a ja jutro wyciagam dwa psiaki ze schronu i wioze do kliniki do lublina...i mam juz stresa ...bo nie mam kagancow i bede sobie musiala poradzic z dwoma psami w jednym samochodzie(w tym jeden ponoc agresor) bez kratki oddzielajacej bagaznik od tylnych siedzen...moze byc wesolo...stresik:(
  20. jutro wychodza dwa malpusie ze schronu...one nawet nic nie podejrzewaja...za to ja sie jak zwykle stresuje:(
  21. corka Marty jest w szpitalu...Marta prosi nas dogowariatow o modlitwe ...
  22. moi drodzy martaa2 dala mi znac, ze jej corka jest w szpitalu:( Marta prosi o modlitwe za Ilonke:(
  23. Ziuta zadowolona a jak wy sie czujecie?
×
×
  • Create New...