Jump to content
Dogomania

sacred PIRANHA

Members
  • Posts

    11418
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sacred PIRANHA

  1. Mysiu poprosze fotki i wszelkie informacje jakie masz na jego temat na maila:) nie wiem czy wiesz, ale ja mam pod opieka shar-peia dla ktorego szukam domku...niestety on jest bardzo agresywny wiec to nie jest takie proste ale jest pooglaszany i mase ludzie sie do mnie zglasza ktorzy lagodnego by wzieli bardzo chetnie (bo maja sharpki, koty itp wiec agresor odpada)...powysylam im maile... nie ma czasu do stracenia bo sharpki w schronie leca z dnia na dzien niestety...Nord w dwa tygodnie tak bardzo zmizernial ze dopiero po mesiacu w klinice zaczal sie poprawiac wogole...
  2. ja mam nadzieje, ze jednak jutro sie uda...rezerwowali na mnie spiaka juz ponad trzy tygodnie...na jutro jestem umowiona z kierownikiem, teraz doszly mi powazne klopoty z osobistymi psiakami (jeden jest po zabiegu operacyjnym dzisiejszym a drugiemu stan zdrowia gwaltownie sie pogorszyl...zeby zrobic badania musimy odlaczyc leki wiec bedzie jeszcze gorzej), w srode dojdzie mi do tego wszystkiego bezdomna sunia ktora znalazlam ciezarna i dzis miala sterylke aborcyjna... z pewnych wzgledow panca nie bedzie odbierac Fryzia ze schronu tylko ode mnie...wiec ja musze miec mozliwosc zorganizowania tego...a narazie wychodzi na to ze w przyszlym tygodniu to ja nie bede miec mozliwosci wyjscia z domu nie mowiac o wyjezdzie do schroniska...jakas masakra po prostu...
  3. a ja znalazlam sunie bezdomna w ciazy...ostatni dzwonek do sterylki aborcyjnej, nie mialam kasy na nią ale jakby urodzila to skad bym znalazla kase na wychowanie...nie wspomne o calej reszcie przemawiajacej za tą sterylka...decyzja blyskawiczna... sunia juz po zabiegu...bylo 8!!! maluszkow...sasiad posądzil mnie o morderstwo...kiedy zmieni sie mentalnosc ludzi? przepraszam za offa:( ale czesto tutaj zagladam, mialam ciezki dzien i chyba sie wygadac(wypisac) komus musialam...
  4. tak jak mowilam panca w srode ja moge nie moc...wiec sama go odbierzesz najwyzej... ustawialam wszystko na ta sobote tak jak sie umawialysmy wczesniej....dzis moja psina miala wypadek, jutro drugi jedzie na badania...nie wiem co bedzie w srode...po prostu nie wiem...wszytsko ustawialam na ta sobote:( wlasnie sie dowiedzialam ze sunia ktora zgarnelam ciezarna z ulicy bedzie do odebrania w srode (miala sterylke aborcyjna)... panca moze poszukja kogos kto poprowadzi po prostu a ty bedziesz za pilota?:)
  5. Alicja ja sie wlasnie tez tak nad tym zastanawiam... wieczor .....jest... zaraz minelo... to co jest u licha? Sis! nie denerwuje mnie dzis prosze...dawaj fotyyyyyyy
  6. Aga...co ty kombinujesz?:D Kasia..mow nam tutaj szybciutko!
  7. Dzis tak szybko sie wszystko dzialo ze Tim zostal w domu... jutro na spokojnie z nim pojade...i tak musze odwiedzic bezdomna sunie, zawiezc jej karme i zaplacic rachunek:(
  8. oj wiesz jak to jest maciaszku...zawsze sie w takich sytuacjach my wlasciciele obwiniamy... tak to juz jest, ze czujemy sie winni...a to moglismy inaczej, a to szybciej a to cos tam... serce boli jak naszym kruszynom dzieje sie krzywda:(
  9. juz mamy maly lekki skorzany, kupilysmy w klinice od razu... dziwi mnie to co sie stalo bo ona nic nigdy nie zjada...naprawde nawet nie szuka nic...jestem w szoku po prostu...mam nauczke...:( szkoda ze przez moja glupote ucierpiala Abi:(
  10. no narazie nie wiemy kiedy pojedzie Fryzio:( moze uda sie jutro:( chcialabym:(
  11. pijana Abi [IMG]http://img126.imageshack.us/img126/1536/dsc00103resizexo6.jpg[/IMG] [IMG]http://img135.imageshack.us/img135/346/dsc00104resizesa8.jpg[/IMG] ...po narkozie...nagle zaczela krwawic bardzo mocno z pyska... prawie zawalu dostalam, wet przyjechal do domu i od razu werdykt "na stol"... plukanie zoladka....muszelki...zezarla na polach slimaka! kiedy? nie wiem:( rozwalila sobie gardlo...:( ale teraz juz oki... bezdomna sunia? usg...werdykt? "ostatni dzwonek zeby robic sterylke aborcyjna" Abi zeszla ze stolu a sunia poszla na stol... to byl "szybki" dzien...a rachunek w klinice...nawet nie chce o tym myslec, ale co mialam robic?
  12. no to mi sie namieszalo z moimi psiakami...mam nadzieje, ze Nord znajdzie nareszcie ludzi ktorzy beda sie nim opiekowac, kochac i walczyc o niego do konca... mariee w poniedzialek tradycyjnie sie widzimy...
  13. ja jak zawsze jestem pod telefonem...24 na dobe 7dni w tygodniu... moj telefon jest w pierwszym poscie...pisze na wypadek gdyby panski tato w afekcie wykasowal numer :D
  14. hmm powiem tyle... nie jestem pewna czy ma pan dokladne informacje na tego co ja mowilam pana tacie i co on mowil mi... nigdy nie zarzucam nikomu na wstepie zlych intencji,ale sam pan stwierdzil ze pewnosci miiec nigdy nie bede... sytuacja Norda jest naprawde bardzo skomplikowana...musialam sie niezle natrudzic zeby to wszytsko wyprostowac... byc moze pamstwu jako milosnikom zwierzat w glowie sie nie miesci, ze ktos moze zadac sobie wiele trudu i adoptowac zwierze a potem zrobic mu krzywde...my "siedzacy w tym" znamy jednak mase takich przykladow...nawet legenadarna juz historia Ozziego...:(:(:( i owszem nigdy nie bedziemy mieli 100%pewnosci dlatego staramy sie sprawdzic co mozemy, stad wizyty przed i poadopcyjne, szczegolowe umowy adopcyjne, kastracja itp itd ratujac psa jestesmy za niego odpowiedzialni...w momencie wyciagniecia Norda ze schronu wzielam na siebie olbrzymia odpowiedzialnosc nie tylko finansowa(bo jesli chodzi o finanse Norda pomaga mi dolsownie cala Polska) ale przede wszytskim moralna... kazdy moze sobie wejsc na jego watek bo to forum publiczne...kazdy moze wyrazic swoja opinie...napisac "zrobcie", "wydajcie", "nie wydajcie"...jestem wdzieczna za kazda opinie,bo ja w tym przypadku juz obiektywna nie jestem...ale to ja tak naprawde podejmuje decyzje i ja poniose za nia odpowedzialnosc... jesli pana tato poczul sie osaczony, posadzany o cokolwiek to przykro mi i przepraszam ale kazdy jest tak przeswietlany, kazdemu zadawane sa rozne pytania...wiec to nie byla "nagonka" na pana tate konkretnie... rzeczywiscie sprawa nie cierpi zwloki...ale tak jak juz pisalam i mowilam wczesiej wole uspic tego psa niz wydac go w nieodpowiedzialne rece... ...kwestie z piewrszym wlasciecielem pomine bo szkoda mi slow, w tej chwili sytuacja prawna jest taka ze to ja za niego odpowiadam w pelni i ja mam do niego prwai....zeby byla jasnosc...nie chce za niego nawet zlotowki bo ja go nie sprzedaje tylko wyadoptowuje...najprosciej i najtaniej dla mnie byloby go wydac jak najszybciej pierwszej chetnej osobie...ale to nie jest maly slodki piesek rozkoszny ktory potrzebuje tylko kawalka kacika i troche resztek z obiadu... maja panstwo moj nr telefonu...jestescie zainteresowani? zgodzicie sie na wizyte przedaopcyjna?na poadopcyjne? bardzo sie ciesze i czekam na telefon...
  15. Abi ma siersc skundlona hehe zaden z niej labrador...siersc na grzbiecie i ogonie sie jej faluje jak goldenowi hehe musiala miec cos po tatusiu nie:D Timek jak jest usmiechniety to jest najpiekniejszy na swiecie hehe na moim swiecie:) ide z nimi na pola bo zaczyna sie ADHD odzywac w tych malych potworach:)
  16. a zdjecis to wy widzialyscie? gdzie komenta? sunia gdzies poszla...ide jej poszyukac...Tim ją znajdzie nawet w lesie hehe jak ja znajde to biore do siebie na podworek zeby mi nie czmychnela znow...po poludniu jade z Timem do weta to ją od razu tez zabiore...jesli da rade zrobic sterylke aborcyjna to zrobie (nie wiem tylko za co) a jesli nie to bede musiala uspic po narodzinach... pogadam tez o sterylizacji Abi...zobacze co oni na ten temat mysla...
  17. Sati juz wraca z Marzenka do domu... do domu dostala tylko zelazo bo stracila duzo krwi,wedlug wetow ten krwotok to ewidetnie poczatki cieczki... w poniedzailek do kontroli...
  18. ja jestem zawsze maciaszek:D ...Marzenka jest juz w klinice....czekamy na wiesci...
  19. nie wiem co zrobie... jest co raz cieplej wiec bede pewnie tima trzymac na zewnatrz a Abi w domu... jesli stan zdrowia Tim an to nie pozwoli, to po prostu wytransportuje Tima do innego pokoju a Abi bedzie 24na dobe ze mna...nawet do lazienki bede ją brac...pod moja nieobecnosc bedzie zamknieta w klatce w zamknietym na klucz pokoju... nie wiem czy to sie uda...nie moge dopuscic do ciazy bo nie mam ochoty na sterylke aborcyjna a do narodzenia nie dopuszcze... pogadam dzis z wetem jak on to widzi...sterylka przed cieczka musialaby byc wykonana juz gdzies teraz...ale to podobno spore ryzyko...z drugiej strony ja mam niekastrowanego psa w domu, to tez duze ryzyko....sama juz nie wiem:(
  20. no i Tim wrocil...jest lekko zmeczony hehe wybiegany wyzel to szczesliwy wyzel:) [IMG]http://img352.imageshack.us/img352/4541/dsc00051resizeop7.jpg[/IMG] [IMG]http://img91.imageshack.us/img91/7118/dsc00052resizegg7.jpg[/IMG] oj jaki jestem zadowolony! ...Abi nie ma tego we krwi...nie czuje tego...nie rozumie tej pasji hihihi chcesz unieszczesliwic psa? zabron wyzlowi biegac,tropic,szukac a labradorowi aportowac i plywac:):):) [IMG]http://img208.imageshack.us/img208/8603/dsc00054resizeaq7.jpg[/IMG]
  21. a teraz piesy.... Abi i fruwajacy Tim:) [IMG]http://img208.imageshack.us/img208/5714/dsc00039resizeld0.jpg[/IMG] i moje kochanie, moj facet:) na pola chodzimy teraz w obrozach z adresowkami...na wszelki wypadek... [IMG]http://img91.imageshack.us/img91/3797/dsc00040resizeza7.jpg[/IMG] kochas jest rozproszony...Niki kazala siedziec i zostac...ale jak? jak za nami pieski szczekaja...pewnie jakis papierek przefruwa oi burki jazgotu jak zwykle narobily....my ich nie rozumiemy:) [IMG]http://img352.imageshack.us/img352/205/dsc00041resizeiz0.jpg[/IMG] i kruszyna,ktora juz wcale taka malutka nie jest...a myslalam ze bede miec yoreczka:( [IMG]http://img208.imageshack.us/img208/3766/dsc00043resizeqi5.jpg[/IMG] i jeszcze jeden widoczek....tam gdzies biega Tim za sarnami...a my jak to jego kobiety czekamy razem z Abi cierpliwie az mu sie znudzi hihih [IMG]http://img208.imageshack.us/img208/534/dsc00044resizevq6.jpg[/IMG]
  22. no to teraz troszke fotek... na poczatku tereny gdzie chodzimy na tzw ekspresowe spacerki, czyli tuz za naszym domkiem:) [IMG]http://img352.imageshack.us/img352/1035/dsc00037resizehw8.jpg[/IMG] [IMG]http://img352.imageshack.us/img352/2928/dsc00038resizenf5.jpg[/IMG] i zarosnieta rzeczka...abi w nia wczoraj wpadla...Tim przeskoczyl w trakcie gonitwo za sarnami...Abi chciala przejsc po dnie "rowu" z trawa...ktory okazal sie zarosnieta rzeczka hehehe...i okazalo sie ze Abi potrafi swietnie plywac rowzniez wsrod traw:) ...ale na poczatku spanikowala hihi [IMG]http://img208.imageshack.us/img208/3904/dsc00046resizebi5.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...