Jump to content
Dogomania

sacred PIRANHA

Members
  • Posts

    11418
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sacred PIRANHA

  1. dokładnie tak ja najpierw zaliczyłam pare sklepów i sobie pooglądałam...ten co Asior podała linka na zywo wcale nie ma takiego pojemnego kosza. kosz jest z siatki a siatki się rwą pod byle jakim ciężarem, ponadtwo waży 11kg a ten co ja mam 12 trzeba się zdecydować czego szukamy, ja tak jak mowiłam szukałam mega pojemnego kosza, pojemnikow na kubki i u siebie i u dziecka na pałąku, plus jakis schowków(kieszeni) po prostu zależało mi zeby to był wózek który poza dzieckiem pomieści mi wszystko co będe miała ze sobą jak wyruszam do miasta hihihi ale ja nie jeżdze autobusami ani tramwajami więc nie zalezy mi na tym zebym miala 7kg spacerówke...
  2. koń? o matko...ręce opadają...
  3. murko myśl myśl:-) jeśli znalazłoby sie miejsce na sznupy u ciebie to ja mysle ze nie ma sensu na sile ciagnac ją na slask...ale to musi sie malawaszka wypwiedziec:-)
  4. to samo co sie rzuca idąc z wozkiem i trzema psami po zamojskim chodniku:-) tylko ludzie sie gapia jak na debila no i tego łapania tez trzeba psy nauczyc zeby jak wspomniałam wyzej nie staranowaly wozka:-)
  5. bryza miała ale w schronie, nie wiem ile to kosztuje gadam z fur, zabieg sam w sobie jest prosty ale narkoza narkozą jak zawsze ryzyko:-( fura mowi ze trzeba 200 -250 zl liczyc
  6. idzieci z nim na szkolenie, niech sie bawi duzo z innymi psami moze wtedy basowi odpusci troche...on po prostu jest dla niego super atrakcją więc czemu sie nie zabawić:-)
  7. fur pytaj;)
  8. psy nie wzeraja jak w tym czasie im rzucasz:-) sprawdzone, choc nie powiem tim wywalil pare razy wozek zanim zrozumial ze to nie jest kolejne niewazne cos co mozna staranowac:-)
  9. i co sie wysmiewacie:obrazic::obrazic:
  10. ja byłam zawsze sucha, po porodzie zostały mi rozstępy na tyłku bo jak sie nie ma wcale tluszczu a pozniej sie rozciagnie niesamowicie wszystko a potem sie sciagnie z powrotem to slad po takim cyrku musi przeciez zostać:diabloti: teraz jestem znowu sucha (dosłownie) ... w mojej rodzinie wszystkie kobiwty bardzo tyją w ciązy i nigdy do figury nie wracają...jestem wyjątkowa:diabloti: edit: no ja mam teraz faze biegania...zawsze w przeciwnym kierunku niż ja chce iść:-) ale mam już na nią sposób - wsadzam do wózka daje w miejsca na butelki biszkopty, platki, paluszki, pianki i jadę szybko:-) siedzi je poki sie nie zatrzymam:-)
  11. dla mnie wózek to jest jak moje narzędzie...nie Emi i dla Emi tylko dla mnie:-) mam wózek i moge wszystko co moje w nim pomiescic- moje dziecko, moją torebke, moje zakupy:-) po kiego chu za przeproszenem mi wózek który jest tylko po to zeby wozić tyłek mego dziecięcia jak zawsze istnieje ryzyko, że trafi się dzięcie któro wcale wózka nie będzie chciało zbyt często używać (kolejny plus tego wozka to ze ma rączkę całą [a nie tak jak lekkie spaceroweczki taką z dwóch tyczek się składającą] więc w razie gdyby dzięcie odmówiólo współpracy można trzymac je jedną ręką a drugą prowadzić wózek) i co wtedy? wozek, zakupy, torebka i dziecko? doliczmy sobie swoje psy i nie ma szan brakuje nam rąk:-)
  12. no ja jestem pewna że ktoś Ci go włożył...jak każdej z nas, Tobie potem wyjeli a mi nikt wyjąc już nie chciał i musiałam sama wysapać hihihiihi ale i tak jestem dziewicą!!!!!!!!!!!!!
  13. las zaliczony pozytywnie i leśne ścieżki:-) bo przez krzaki to się nie pchałam:-) wózek jest fajny, znajomi moi twierdzą że masywny i oni i tak wolą leciutkie spacerówki...ale podczas gdy ja ide sobie delikatnie prowadząc wózek (bardzo fajnie sie prowadzi, kola ma skretne przednie ale mozesz je zablkowac jak ci nie pasi) i mając wszystko w koszu na dole a one pchały dzieci w lekkich niskich spacerówkach na ramieniu trzymając torebki a na oparcu wózka klekotały się torby z rzeczami dzieci...a no i w garściach jeszcz butelki z piciem miały:-) poza tym kocham ten wozek w supermarketach bo sobie wszystko wrzucam do kosza na dół potem na kasie wywalam i z powrotem do wozka, zadnych dodatkowych wozkow ani noszenia w garsciach czy potem ładowania i noszenia siatek o:-)
  14. mogli chociaz takiego papatkającego podrzucic jak już podrzucali wogole...co za debile noooo a ja tam urodziłam ale jestem dziewicą a co:-) nie wolno?:-P
  15. no to my wszystkie mamusie przeżyjemy no chyba, ze ktoraś miała niepokalane poczęcie?:diabloti:
  16. moja była bardzo z tym opóźniona:-) zaczęła robić jak skończyła 14 miesięcy a ludzie już pół roku wcześniej jej papali ciagle a ona nic tylko jak na idiotów patrzyła:-) a ile grosia teraz ma dokładnie miesięcy?
  17. bo w gondoli dziecko jest jak w wielkim koszu, nic nie wiedzi tylko ma lezeć i k***a z czego ma sie cieszyc niby?:-P dzieci sa madre:-)
  18. wszystko jasne,kciuki nadal mocno zacisnięte!!! a P to ma wszędzie znajomych, nie ma wz amościu? może by mi robote jakąś skombinował?
  19. hmm poki dziecko nie potrafi pewnie siedziec czyli tak mniej więcej do 7-8mego miesiąca zycia, ja z gondoli skorzystałam dosłownie pare razy bo mała urodziła się pod koniec stycznia więc jak było już ciepło to ona już miała pół roku i jeździła w trybie spacerowka tylko rozłożonym na płasko całkiem no te takie typowe leciutkie spacerówki to sa juz dla dzieci pewnie siedzących takich około rocznych, ale te wózki fiku miku to spokojnie półroczne dziecko mozna już w wersji spacerowej wozic, rozkłądają się na płasko, są głebokie i maja ocieplane okrycia na nóżki no i dziecko jest w nich wyżej niz w takiej typowej spacerówce
  20. ja rowniez trzymam kciuki...niech chociaż wam sie uda bo juz powoli tracę nadzieje na cokolwiek ehhh... co do grosi i foty z baseniu...ja nie wierze ze ona zyje! bier aktualną wyborcza czy cuś i dawaj fote! co do dzieci i obowiązków...no mamy te dzieci mamy ale ja mam sposób...rozsypuje płatki kukurydziane na łózku, robie herbate (sobie) i siadam z lapkiem na kolanach a dzięcię wraz z psem wybiera te pąłtki....co jakiś czas musze dosypac tylko nowych:-) grunt to przegłodzone dziecko:-)
  21. ja mam taki fiki miki graco quattro deluxe...jestem zadowolona bardzo ale to dlatego ze dla mnie spacerówka to ma byc coś w czym zabiore nie tylko dziecko ale i wrzuce na dól torbe z rzeczami małej, swoją torebke jakies ciuszki itd w formie spacerowej jest napewno cięższy taki fiku miku niż zwykła sama spacerówka która stawia głównie na to zeby być najlżejsza ale za to superowo sie składa bardzo szybko i prosto, ma pojemną torbe na dole i co dla mnie ważne i na pałąku u dziecka i przy rączce u mnie są miejsca na napoje plus ten model akurat ma dwa schowki (przydatne na telefon/klucze/smoczka) no i zegarek i pomiar temperatury to takie bajerki hihihi a ja mam taki o: [url]http://www.allegro.pl/item942912576_wozek_graco_quatro_deluxe_od_1zl.html[/url]
  22. mnie też już skręca normalnie...
  23. ja tez kciuki za sunieczke mocno zacisnięte...no sama nie wiem co z tym boksem...ja jakby co jestem pierwsza w kolejce terazx do Murki no ale będzie moja kolej jak jakis jej podopieczny znajdzie dom...ile to potrwa nikt nie jest w stanie okreslić...to może rzeczywiscie sunie wsadzić razem skoro i tak razem siedziały w boksiew schronisku
  24. nie wiem ja wetem nie jestem mowie to co słyszałam od wetów...a ile wetów tyle opini jak widać:-)
×
×
  • Create New...