Jump to content
Dogomania

jonQuilla

Members
  • Posts

    5099
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jonQuilla

  1. Powtórzę to co już wielokrotnie było mówione/pisane...dogo się po prostu popsuło. Od dłuższego czasu dzieje się tu źle...podział na jakieś wyimaginowane grupy społeczne, wbijanie szpileczek i wspólne uprzykrzanie sobie życia. Niektórzy ewidentnie nie lubią swojego życia osobistego i dlatego poświęcają mnóstwo czasu na to żeby postawić na swoim w sieci. Osobiście zastanawiam się co trzeba mieć w głowie żeby kogoś 'śledzić' na forum...jeśli nie mam z kimś przyjemności rozmawiać tudzież nawet czytać co pisze to po prostu tego nie robię i nic poza tym...no ale może kogoś to podnieca i masturbuje się wysyłając kolejny donos. Fakt że ostatnio jeszcze rzadziej bywałam na dogo ale z tego co się orientuję to ostatnimi czasy Olek unikał raczej sporów i awantur bo wiedział że stąpa po kruchym lodzie.
  2. [quote name='FredziaFredzia']Te miejsca jak nic czekają na Żonkilę i Rinusiową, jak nic![/QUOTE] ohhh...wzruchnę się zaraz ;)
  3. Też nie lubię jak ktoś nie akceptuje tego że mam psa, jeśli Ci się nie podoba to trudno. Salsa jest dla mnie ogromnie ważna, ma duży wpływ na moje życie i nie zmienię tego dla nikogo. Owszem możesz nie lubić psów ale jeśli przychodzisz do mojego domu i masz świadomość tego że w domu jest pies to nie oczekuj że nagle on zniknie bo Tobie to nie pasuje. Jak przygarnęłam ją i okazało się że smarkula boi się sama w domu zostawać to wszyscy mi się dziwili że wszędzie ją targam ze sobą...wytłumaczyć komuś zielonemu co to lęk separacyjny graniczy z cudem, zdaniem wielu osób po prostu rozpajęczam się nad psem i przyzwyczaiłam ją do tego że ją zabieram. Od X lat co jakiś czas przewija się temat dlaczego nie pierdzielnę życia w PL i nie wyjadę do IRL skoro mam tam od lat siostrę i by mi pomogła...jak mówię że mam psa, którego w życiu nie zostawię w Polsce są głupie komentarze. Z psem siostrze na łeb się nie chcę zwalać więc wyjście jest jedno...nigdzie nie jadę dopóki jest Salsa a potem się zobaczy co los przyniesie. Nie rozumiem jak można się pozbyć psa w jakikolwiek sposób tylko dlatego że krzyżuje nam plany bądź coś idzie nie po naszej myśli. Dla mnie to związek na całe ich życie... Poza tym byłabym zazdrosna gdybym oddała Salsę i miała świadomość że kogoś innego uwielbia tak jak teraz uwielbia mnie. Jest zbyt fajna a ja zbyt egoistyczna żeby chcieć się dzielić jej miłością z obcą osobą.
  4. Wczoraj mnie nie bylo przy tej rozmowie i dobrze bo nie reczylabym za siebie. Kolezanka mi opowiedziala dzisiaj ta cala sytuacje i to jak ta laska plakala, zostala zgnojona przez kumpele a rano sie tylko oschle powitaly, tamta.wsiadla w auto i pojechala zeby jak najszybciej zejsc mojej kumpeli z oczu. Moze i zaluje ale to absolutnie niczego nie zmienia.W sylwestra natomiast przy stole wynikla grubsza awantura bo uczestniczylam w rozmowie ja i kumpel ktory tez jest ogromnym milosnikiem zwierzat. No ale co z tego skoro teraz wiem ze maja kolejnego malego psa + ta suke mini sznupa ktora jest ich oczkiem w glowie .
  5. Ja też nie wyobrażam sobie życia z taką osobą. Pisałam to dziś Olkowi na gg i tu powtórzę... Kazalabym wypchac sie kolesiowi ktory uznalby ze nie lubi mojego psa i wolalby zebym go zamykala w innym pokoju kiedy do mnie przychodzi....a co dopiero oddac/zabic...niepojete co trzeba miec w glowie. To moj pies, czesc mnie i albo to akceptujesz albo spadaj. Wiążąc sie z kims to tez zwiazac sie z calym inwentarzem czyli dzieci badz zwierzeta tej osoby na czele.
  6. Za dużo, zdecydowanie za dużo zła jak na ten rok...a przecież to dopiero połowa :roll: Początek tego roku zaczął się dla mnie okropnie, spędzałam sylwestra w gronie morderców bo inaczej nazwać się nie da osoby, która zabija własne zwierzę...bo mu zawadzało? znudziło się? nie wiem! W sylwestra tuż przed północą kumpel przyznał się że wcale nie oddał kota swojej znajomej tylko go rzekomo uśpił a zrobił to dlatego że jego suka mieszaniec sznupa mini była w ciąży i niby bał się że kot szczeniakom zrobi krzywdę. Szczeniaków było pięć i ponoć cztery znalazły świetne domy...kiedyś w to wierzyłam, teraz sama nie wiem. Jedna suczka została ze znajomym i była ponad pół roku z nim a potem nagle zniknęła, niby oddana. Po rewelacji związanej z kotem jednak nadeszła pora na kolejną wiadomość i okazało się że i suczka została uśpiona u zaufanego weterynarza z jakiejś tam stadniny. Do tej pory nie wiem co myśleć...chciałabym wierzyć że rzeczywiście oba zwierzaki zostały uśpione ale mam wątpliwości, nie chcę drążyć tematu bo nie chcę rozmawiać z ów osobą. Wyszliśmy o północy z jego domu i od tamtej pory unikam tej osoby. Dziś kolejna rewelacja i to tuż przed artykułem zamieszczonym przez Rinuśkową na fejsie...jakże trafne na ten dzień :roll: Znajoma mojej koleżanki (właścicielki Bessi) także miała posokowca, także sukę i niby oddała ją po namowie chłopaka do jego rodziny...bo nie mieliby dla niej czasu. Dwa lata utrzymywała że pies jest u jego rodziny na wsi a wczoraj wieczorem po alko powiedziała wszystko. Pies wcale nie został oddany, został wywieziony do lasu, przywiązany do drzewa i skatowany przez kolesia. Jestem w szoku, jestem załamana i nienawidzę tej laski choć widziałam ją raptem kilka razy w życiu. Brak mi słów...zresztą nie tylko mi. Na prawdę człowiek ma świadomość że takie rzeczy się dzieją ale nie podejrzewa że w jego środowisku...wśród osób, które zna lepiej bądź gorzej. Nasuwa się pytanie czy ktoś jeszcze kur** wśród osób które znam jest takim sku*****em. Najgorsza jest bezradność bo nie ma dowodów...jest jedynie słowo przeciwko słowu. Wypowiedzianym pod wpływem alko słowom można łatwo zaprzeczyć. Bezradna, wkurzona i załamana...musiałam gdzieś się wygadać.
  7. [quote name='FredziaFredzia']Żonkila... Namyśl się dokładnie czy aby na pewno chcesz to przegapić![/QUOTE] Ja wiem że nie chcę ale nic nie mogę zrobić niestety...urlop mam od 19 :roll: Mogłabym obalić swój mit o nadmiernym piciu :roll: Do 19 na urlopie jest kumpela, mówiła już w maju że będzie chciała dwa tygodnie urlopu w sierpniu ze względu na to że jej mąż na tyle przylatuje do polski więc nie ma szans żebym przyśpieszyła swój urlop, niestety nakładać nam się nie mogą.
  8. to miejsce ewidentnie czeka na mnie :placz:
  9. a u mnie dzisiaj ponuro więc lepiej żeby tak nie zostało :mad:
  10. uuu jaki kozak specjalnie żeby Cię wyzwać założył nowe konto....szczyt odwagi :loveu: ależ Ty mój puci puci wzbudzasz emocje... niczym arab z bombom w samolocie
  11. no i śliczniutko jej upitoliłam pysia:loveu:
  12. [quote name='YxNinaxY']a kto bogatemu zabroni?:diabloti: a tak na serio to nosi dwie, bo z obu korzystamy. Jak jest np. w wodzie to jest podpięty pod zwykłą, jak nie ciągnie też a jak mu odbija to ma kolce.[/QUOTE] duży jest to od nadmiaru łeb mu nie odpadnie ;) [quote name='Rinuś']No ucięta mordka nieładnie jest :razz:[/QUOTE] :hmmmm: gdzie upitoliłam pysk? no chyba że ta taka tam wcześniejsza z kiedyś ;) no to ja osobiście ją tak nieładnie skrzywdziłam że mordkę ucięłam :loveu:
  13. [quote name='Alicja']przyzwyczaiła by się ;)[/QUOTE] wcześniej bym ją utłukła :) [quote name='Rinuś']kto tak zj***ł tą ostatnią fotę? :evil_lol: Twoja sprawka? :eviltong:[/QUOTE] a co Ci się w niej nie podoba? :roll: [quote name='YxNinaxY']to ja jestem ta zła bo mój piesek nosi dwie obróżki :diabloti: Kolczateczkę i zwykłą :eviltong:[/QUOTE] na bogato ;)
  14. Mojito jest pycha ale smakuje najlepiej na koniec imprezy jak juz kac zaczyna doskwierac :D
  15. Ze smakowych to polecam stocka citron...mocno schlodzony z kieliszka wchodzi jak woda :)
  16. Bo to u znajomych było w ogrodzie...ja zaczynałam żyć wietrząc się nad ranem a suki mi towarzyszyły i ujadały na wszystko łącznie z wiatrem. Salsa się nie nadaje do domku z ogrodem....zabiłabym ją za to że szczeka non stop tym swoim piskliwym głosikiem
  17. [quote name='FredziaFredzia'] PS. Żadna alkoholiczka! Do pięt nie dorównuję żonkili :diabloti:[/QUOTE] Uwielbiam swój status alkoholiczki :D hahahaha.... Dzięki Oluś ;)
  18. a ja mam fotopstryczek dokumentujący jak wysprowadzam swoje suki na spacer :evil_lol: [IMG]http://i687.photobucket.com/albums/vv233/jonQuilla123/IMG_20130630_082318_zps12f7b6f7.jpg?t=1373316720[/IMG]
  19. [quote name='Okamia']W przyszłym roku weźmiemy się szybciej za planowanie - Oleczek będzie współorganizatorem :loveu::diabloti:[/QUOTE] ehh...jeśli Olek będzie organizował to w dupie będziemy i gówno zobaczymy :evil_lol: [quote name='A&L']Rzuć pracę w imię melanżu <3[/QUOTE] niee...aż taka żulówa ze mnie nie jest :evil_lol: [quote name='Okamia']Jaki melanż! Przecie my będziemy ino elokwentnie dyskutować na tematy psie :shake::evil_lol:[/QUOTE] tym bardziej nie widzę powodu żeby rzucać pracę :eviltong::razz:
  20. [quote name='Okamia'] A Żonkila z nami za rok pojedziesz? :cool3:[/QUOTE] będę chciała i mam nadzieję że urlop będę mogla sobie dopasować bo w tym roku zaważyło dosłownie kilka dni i nie mam mozliwości zamiany :roll:
  21. [quote name='Obama']Czekamy na kompromitującą fotorelację!:loveu:[/QUOTE] ja też ja też! :) skoro już mnie tam nie będzie to chcę popaczeć!
  22. się bujajcie z tym terminem :D haha chyba że ktoś będzie tam od 19 w górę jeszcze... chociaż do 23 :diabloti:
  23. Nie dam rady wczesniej bo inna laska jest wtedy na urlopie a pracujemy w trzy wiec nie moga sie nam nakladac. Ale ja jeszcze nie wiem czy bede mogla, zalezy co mi dentysta jutro powie :/
  24. Kasina ma urlop od 19 do 26 sierpnia i przypadkiem tu zaglądnęła a w jej głowie powstał szatański plan :diabloti: Czy ja dobrze liczę że jeśli zgłosiłoby się 15 osób to za pobyt 3 dniowy średnio wyszłoby 100zł? :crazyeye:
  25. [quote name='Doginka']Kiedyś napisałam tylko małą wzmiankę na ten temat, chyba odpowiedź na pytanie o Dominikę i więcej o tym nie było mowy, ale ktoś chciał drążyć, nawet meilowo i na gg. Ja temat urywałam i nadal urywam tylko boli mnie niesprawiedliwa ocena, nie znających sytuacji, najważniejsze, że Miśka jest mi dziś wdzięczna, że po tym, co mi zrobiła ja nie odpuściłam i nadal walczyłam. JonQuilla, Ty jedna mnie nie zje..bałaś, więc Tobie wyjaśnię na PW (jeśli chcesz) o co kaman, a inni niech się najpierw zastanowią zanim kogoś zlinczują - taka jest właśnie prawie cała Dogomania - pojebana (są tu także wyjątki, ale tych jest mało)!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/QUOTE] Doginka ja nie chcę wiedzieć, to nie jest moja sprawa ani nikogo na tym forum. Jestem zdziwiona że mogłaś tak napisać o Dominice, nie ważne co się działo i jak się działo takie słowa nigdy nie powinny paść. Mogłaś na tysiąc innych sposobów urwać temat Dominiki, skoro nie chciałaś o tym rozmawiać...myślę że większość by zrozumiała. No i każdy inny sposób myślę byłby lepszy. Czasami mam wrażenie że niektórzy zapominają że to forum, ogólnodostępna rzecz dla mas ludzi...tutaj trzeba ważyć każde słowo. O ile wybaczalne jest kiedy młoda osóbka wypisuje większe lub mniejsze farmazony w internecie o tyle Ty jako dorosła kobieta powinnaś mieć świadomość tego co, gdzie i komu możesz napisać/powiedzieć.
×
×
  • Create New...