-
Posts
5940 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by KrystynaS
-
Moje zdanie na temat suchych karm: wymyślono je z dwóch powodów 1. dla wygody opiekunów psów - w obecnych, zagonionych czasach niewiele ludzi ma czas gotować psu jedzenie, wsypać karmę do miski to sekunda 2. dla zysku firm produkujących owe karmy - czy sądzicie na prawdę, że producentom karmy tak bardzo zależy na tym żeby wasz pies jadł zdrową, odpowiednio zbilansowaną karmę?? NIE !!! Im zależy na tym aby ludzie tak myśleli i kupowali ich produkt bo to ZYSK DLA FIRMY. Mowię to choć sama też daję psu suchą karmę gdyż wracając do domu o 20:00 z pracy zwyczajnie nie mam siły gotować psicy jedzenia.
-
Słuchajcie nie można powiedzieć, że nie jest wpuszczana na co dzień do domu bo tego nie wiemy. Ona nie znała dotychczas jak to jest być w mieszkaniu, więc tam nie wchodziła. Może Pani zaczęła ją wprowadzać do środka jak to się mówi 'za łeb' i sunia dopiero uczy się mieszkać w domu. Myślę, że jak będzie chciała spać w domu to nie będzie przeszkód ze strony Państwa. Mnie cieszy ta buda, uważam, że jest porządna. I tak jak powiedziałam, jeśli Tiffany na razie nie będzie chciała spać w mieszkaniu to ma swoje miejsce do spania i wypoczynku. Też jestem zdania, że miejsce psa jest w mieszkaniu, jako że pies to członek rodziny, ale nie każdy pies czuje się dobrze w pomieszczeniu i potrzeba czasu aby się do tego przyzwyczaił. Step by step. Perełko jeśli sunia nie była zachęcana aby spać w domu to teraz pewnie będzie ,bo już się przełamała i wchodzi do pokoju. Step by step. Mar.gajko ta buda jest w porządku, daj spokój. Przyjrzyj się. To dobra buda. Jak Tiffy nauczy się przebywać w mieszkaniu to będzie stała pusta.
-
Czy ja dobrze widzę?? ... Tiffi na kanapie!!! Wreszcie się odważyła!!! Cudnie, jak cudnie . Sama sobie leży, nikt jej nie przytrzymuje. A na ogrodzie buda, wielkości takiej akurat dla Tiffi. Według mnie ta buda jest OK, ma solidny, kryty papą dach, deski drewniane, stoi na nogach tuż obok wejścia do domu, przy alejce pod drzewem, które daje cień gdy gorąco. Uważam, że ta buda jest dobra i porządna. Domku cieszę się, że wstawiłaś te zdjęcia. Dziękuję. Czyli jeśli psica się uprze i nie będzie chciała spać w mieszkaniu to ma swoje lokum na mokre i zimne dni. A co słychać u Was Domku, napisz parę słów. Nie uważam, żeby Tiffany robiła się grubaskiem, na zdjęciach nie wygląda na to. Pyszczek radosny, zadowolony. Mar.gajko widziałaś zdjęcia?? Ja już się nie martwię o Tiffany.
-
Dzięki zachary :) Też mam taką nadzieję, ba wierzę że tak właśnie będzie :). Państwo sprawiają wrażenie dobrych opiekunów, Tiffany lubi Ich, lubi z nimi przebywać, być głaskana, nie boi się Ich. Ona boi się (??) zamkniętych pomieszczeń a nie swoich ludzi. Myślę, że stanowczość Państwa tzn. wziąć za obrożę, zaprowadzić do domu, zamknąć drzwi i powiedzieć "tu zostajesz i koniec" sprawi że Tiffi zrozumie gdzie jest jej miejsce. Po paru takich akcjach pobyt w mieszkaniu stanie się dla niej normalną sytuacją. Zastanawiam się czy to na pewno jest strach czy chęć 'latania' po ogrodzie, takie zachłyśnięcie się swobodą. I jeszcze jedno - pies tak samo jak dziecko potrafi niepostrzeżenie 'wleźć na głowę' jeśli mu się na to pozwoli, jeśli mu się ulega bo on tak chce. Wiem, bo mój poprzedni pies właśnie niepostrzeżenie 'wlazł mi na głowę', musiało być tak jak on chciał. Sporo czasu mi potem zajęło aby go tego oduczyć. Z obecnym psem tego błędu już nie powtórzyłam i pies słucha mnie a nie ja psa.
-
Ależ mar.gajo dlaczego ktoś miałby mi kazać 'spadać' itd. Nikogo nie urażam, nie obrażam, czytam to co napisali inni i ustosunkowuję się do tego. Mogę się mylić lub czegoś nie zrozumieć, to ktoś mi wyjaśni a ja będę tylko za to wdzięczna. Tiffany już nie uwiązana, nie głodzona, nie bita. O to nam/mi chodziło. Żeby była szanowana i miała odpowiednią opiekę. I tylko do szczęścia brakuje jakiegoś ... odpowiedniego miejsca do spania/odpoczynku. Nie chciałabym aby drżała z zimna, albo leżała gdzieś skulona i mokra. Rozumiem, że Państwo nie byli przygotowani na to, że pies nie będzie chciał przebywać w mieszkaniu. Ale skoro tak się złożyło to proszę aby stworzyć jakieś odpowiednie miejsce dla Tiffany, albo ... wciągnąć ją na siłę do domu i koniec. Przyzwyczai się jak nie będzie miała innego wyjścia i wyjdzie jej to na dobre.
-
Trzeba zatem trochę mniej dawać jej jeść. Mniej kalorycznie na pewno. Więcej warzyw (np. marchewka), zamiast białka i tłuszczu, warzywa to świetny 'zapychacz' żołądka. Pies je mniej ale nie czuje głodu bo ma zapełniony żołądek. Albo przejść na suchą karmę dla otyłych psów (obesity). Tiffy chyba nie urosła (jest dorosłym psem) tylko nabrała ciała i wygląda na większą, tak mi się wydaje. Wymijająca odpowiedź, taki 'by-pass' (=obejście) w stosunku do naszych pytań "gdzie Tiffy śpi" Też tak uważam. :( Skoro pies nie chce spać w domu to czy mogliby Państwo postawić dla Tiffy porządną, ciepłą i suchą budę??
-
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
KrystynaS replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Chyba kosz nie jest konieczny, konieczne są worki. Widziałam jak niektórzy ludzie ustawiają zawiązane worki ze śmieciami przy ogrodzeniu w dniu odbioru śmieci. -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
KrystynaS replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Podoba się kołdra?? -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
KrystynaS replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
I to się nazywa kryptopodwyżka -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
KrystynaS replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Rex robi się grubasek, oby nie za bardzo. Nadwaga nie jest dobra, zwłaszcza u starszego psa. Pan Marian musi mu zmniejszyć porcje karmy. Bo niedługo nie da rady ganiać za ukochaną piłką. Miłą niespodziankę sprawiłaś Panu tą wizytą w dniu urodzin. Może dawno nikt Mu w ten dzień nie składał życzeń. I jak zwykle wszystkie sprawy codzienne załatwione perfect - prąd, śmieci, recepty, modernizacja Rexowej budy. O wszystkim pomyślałaś. Tobciu -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
KrystynaS replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Ja to się nie za bardzo orientuję w tych różnych doładowaniach, ale chyba prądu w tym rachunku jest za 21,89zł. -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
KrystynaS replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Też pochwalam zakup prezentu. Mam koc polarowy taki grubszy i śpię pod nim zimą. Cieplutko. -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
KrystynaS replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Tobciu złóż życzenia Panu Marianowi od nas, czy może ode mnie. I spędźcie razem miło czas. -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
KrystynaS replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
A to mnie free zaskoczyłaś tą informacją o synu. Widać jestem jeszcze bardziej niedzisiejsza niż myślałam, skoro takie sprawy mnie zaskakują w obecnych czasach. -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
KrystynaS replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Dobrze że znów będą te obiady w stołówce. Mam nadzieję, że przyznają Panu Marianowi tą pomoc. I bardzo dobrze, że wreszcie zaczął brać leki na ciśnienie bo na samym czosnku to długo nie pojedzie. Chyba ten ciśnieniomierz od jolantiny Go zmobilizował. -
Mar.gajko to że teraz Tiffy śpi na trawie to mnie nie dziwi. Jest, to znaczy był upał tropikalny. Post wyżej napisałam na temat 'spanka' Tifci. "Psi domek" to ja bym raczej zrozumiała, że chodzi o budę a nie o "stodółkę". Wydaje mi się, że Tiffy nie służy do pilnowania posesji Państwa, a śpi w budzie dlatego, że tak sama chce póki co, a nie że musi.To tak gwoli ścisłości w odpowiedzi na zacytowany przez Ciebie mój post.
-
Dzięki Domku Tifci za wieści o Tiffany. Z tego co piszesz to ja myślę, że Tiffy boi się zamkniętych pomieszczeń, boi się zostać zamknięta. Dlatego ubezpiecza się i co chwilę sprawdza czy drzwi są otwarte, jeśli nie są to zaczyna wpadać w lekką panikę. Chce mieć możliwość ucieczki, tak na wszelki wypadek. Czy to skutek tego, że była przywiązana na łańcuchu?? nie wiem. Wtedy przecież nie była zamknięta, była na dworze, chyba że tamci ludzie ją gdzieś zamykali w jakiejś komórce. Mam nadzieję, że skoro odkryła jak przyjemnie jest poleżeć na łóżku to w końcu odważy się i zostanie dłużej, coraz dłużej aż wreszcie zamieszka w pokoju. Dobrze, że jest przyjacielsko nastawiona do ludzi. Gotujesz jej, fajnie. Ja mam wyrzuty sumienia bo głównie daję mojej psicy suchą karmę, nie mam kiedy jej gotować. Psy wolą gotowane jedzenie. Cieszę się, że chodzicie na spacery, no i jeszcze ta łapka, którą Ci ciągle podaje . Może w taki sposób dziękuje, że wyszłaś z nią. Ostatnie tygodnie to był jakiś żar z piekła rodem. Nie dziwię się że Tiffy spała na trawie. Sama chętnie bym tak spała. Ale zbliża się jesień, zima. Przygotuj jej suche, ciepłe i wygodne miejsce do spania i wypoczynku.Wcześniej takiego nie miała. Najlepiej aby do tego czasu nauczyła się już nie tylko wchodzić do domu, ale przebywać w domu. Na swoim posłaniu. Nie musi spać z Tobą w łóżku, nie wszystkie psy tak chcą. Moja suczka mieszka ze mną 9,5 roku i żebym ją przebłagała nie wejdzie do mnie na łóżko. Śpi na swoim posłaniu albo na kanapie czy fotelu. Trzymamy za słowo "zdjęcia w najbliższym czasie się pojawią" Pozdrawiam Tiffany i jej Domek.
-
Domku Tifci napisz nam co u Tiffany. Wiemy już, że jest zdrowa i się zaaklimatyzowała. Czy to znaczy, że odważyła się już wchodzić do mieszkania, czy nadal wchodzi tylko na taras?? Nadal galopuje przez sad i sprawia jej to przyjemność?? Zaakceptowała wszystkich domowników, czy kogoś polubiła bardziej?? Jak z jedzeniem, je suchą karmę czy gotowane?? Nie wybrzydza?? No i gdzie śpi, gdzie ma swoje posłanie, swoje miejsce wypoczynku?? Sporo tych pytań, ale Domku jesteśmy ciekawi jak wygląda życie Tiffy w jej nowym domu. To nie jest zamach na Waszą prywatność. Mówię to, bo na Dogo jesteś bardzo krótko i nie wiesz jaką radość sprawiają wszystkim wiadomości z nowych domów naszych dogomaniackich psów. Może masz nowe zdjęcia, chętnie byśmy zobaczyli śliczną Tiffany.