No on pierwszy rok zmarnował, bo poszedł na kierunek, który go jednak nie interesował, później poszedł właśnie na informatykę, a w między czasie właśnie znalazł sobie tą pracę :) mówi, że kończy po prostu te studia żeby mieć papierek, ale generalnie są mu one nie potrzebne aż tak bardzo. Swoją drogą z tego co on mówił, to większość informatyków/programistów/grafików to "samouki" bez studiów ;)
Mój brat też poszedł na stosunki międzynarodowe, ale po pierwszym roku zrezygnował i dalej jak na razie nie poszedł. Siedzi w Poznaniu i pracuje i też zarabia koło 2tys jak na razie :P