Jump to content
Dogomania

Rudzia-Bianca

Members
  • Posts

    24578
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Rudzia-Bianca

  1. Odpisałam ;) Fajny ten psiak :)
  2. I znowu w weekend i nie ma nikogo na dogo żeby szybko jakąś akcję organizować ...
  3. [CENTER][COLOR=green][B]ŚLĄSK PROSZONY O POMOC !!!! [/B][/COLOR] [QUOTE][B][SIZE=2]Bardzo prosimy wszystkich dogomaniaków ze Śląska o rozglądanie się. [/SIZE][/B] [B][SIZE=2]Uciekła z Dąbrówki Małej w Katowicach, może będzie chciała wracać do "domu", czyli pod Kielce, nie wiem.[/SIZE][/B][/QUOTE][QUOTE]Mika teraz jest bardziej kudłata w zimowym futrze, nie tak jak na zdjęciach. Przez to wygląda na większą. Nie wiemy, jak się zachowa, skoro przyjechała z łańcucha i głodu, a uciekła z kojca z ciepłą budą i miską dobrego jedzenia. Pewnie będzie próbowała wrócić na trasę, którą tu przyjechała i dostać się do swojego poprzedniego domu. Okolicę objeździłam, ale ani sladu. Jeszcze poprosze, żeby umieścic jej zdjęcie na stronie katowickiego schroniska. [/QUOTE][QUOTE]Historia, jakich wiele... Sunia , mix długowłosego owczarka niemieckiego błąkała się w podkieleckiej miejscowości. Przeganiana, obrzucana kamieniami, ktos czasami rzucił ochłap...miała szczeniaki, z którymi nie wiadomo co się stało... w końcu trafiła na litościwą duszę, kobietę , która przygarniała bezdomne biedy. Niestety szczęście suni nie trwało długo, pani zmarła , zostawiając ją i kilka innych psów:-(. Psy trafiły po "opiekę" jej córki, niestety ta w niczym nie przypominała matki, nie miała serca dla psów, chciała sie ich pozbyć, a szczególnie nienawidziła Miki:shake:. Uwiązała psy na łańcuchach, przy byle jakich budach, nigdy nie były spuszczane, karmiła byle czym. Kiedy ponad rok temu dowiedziałysmy się o Mice, pomogłyśmy ją wysterylizować, znalazłysmy dom dla szczeniaka, no i ogłaszałysmy ją i jej towarzysza. Chętnych na juz niemłodą sunię, niestety nie było, miałyśmy ją zabrać do dt, ale zawsze trafiały sie psy w większej potrzebie, bez żadnego schronienia, na ulicy, a ona niby jakiś ten kąt miała. Ale ostatnio dowiedziałam sie od znajomej, która mieszka w tej samej miejscowości,że Mika ma problemy z chodzeniem, nic nie je, nie było juz na co czekać, jeżeli chciałyśmy ja uratować. Ponadto dowiedziałm sie o okrutnym traktowaniu suni w tym domu. Ktoś widział, jak bachor tej właścicielki kopał sunię po brzuchu, ona sama opowiadała , że w czasie dużych mrozów Mika kilka dni nie wychodziła z budy i "myśłała,ze ten strup już zdechł":angryy:. Jedynym zmartwieniem było to, gdzie ją zakopie, jak wszystko zamarznięte:mad: . Znajoma kiedyś zawiozłą jej suchą karmę dla psów i przypominała,żeby nie zapomniała dac wody, to baba wogóle była zdziwiona i powiedziała,że ona wody nie daje:mad:. Opowiadała jej tez, że kiedyś po nocnej burzy zastała Mike powieszoną na łańcuchu na płocie i wygryzione deski,bo chciała się uwolnić. Babsko nigdy jej nie zabrała w czasie burzy do domu, choć wiedziała, jak bardzo się burzy boi. Ale dzisiaj gehenna Miki dobiegłą końca:multi::multi:. Jaaga zgodziła sie wziąc ją na dt i sunieczka dzisiaj pojechała z Viris do Katowic po lepsze życie:smile::smile:. Bardzo dziękujemy Jaadze za dt i Viris za pomoc w transporcie:loveu::loveu:. Mika ma ok. 6-7 lat, jest mimo tych nieciekawych doświadczeń z ludźmi, przyjazną, zrównoważona sunią. Na razie bardzo zaniedbana, brudna , sfilcowana, wychudzona. Musimy ją zdiagnozować, ale na razie Jaaga ją poobserwuje, zobaczy na czym polegają problemy z chodzeniem. Będziemy też potrzebowały wsparcia na utrzymanie i ewentualne leczeni Miki:smile:. [/QUOTE] wątek Miki [URL]http://www.dogomania.pl/threads/200223-Koniec-gehenny-Miki-mix-DON-ki-dosta%C5%82a-wreszcie-szans%C4%99-na-lepsze-%C5%BCycie.-UCIEK%C5%81A[/URL]!!!! [URL="http://img11.imageshack.us/i/tnimg4596.jpg/"][IMG]http://img11.imageshack.us/img11/5316/tnimg4596.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img152.imageshack.us/i/090813mikazsitkwki1.jpg/"][IMG]http://img152.imageshack.us/img152/9416/090813mikazsitkwki1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img440.imageshack.us/i/090813suniazsitkwki5.jpg/"][IMG]http://img440.imageshack.us/img440/3295/090813suniazsitkwki5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img337.imageshack.us/i/090813suniazsitkwki4.jpg/"][IMG]http://img337.imageshack.us/img337/9923/090813suniazsitkwki4.jpg[/IMG][/URL] [QUOTE]Sunia ma na sobie obrożę czarną z żółtymi paskami, ale w tej długiej sierści jest niewidoczna. Schroniskow Katowicach i Sosnowcu zawiadomione. Nie wiadomo, gdzie jej szukac, Jaaga objechała okolice, bez śladu:-(:-(:-(. Na tych fotkach wygląda na mniejszą, ale jest wielkości ON-ka, może ciut mniejsza, chuda , ale tego nie widac , bo włos długi. [/QUOTE][QUOTE][B]biorąc pod uwage jej desperację w wydostaniu się, to chyba skierowała się od razu na trasę na Kielce. Mika wygryzła drewno w budzie, rozkopała deskę przy podłodze, zrobiła podkop i zwiała. Zostałwiła ciepłą budę, miskę pełną jedzenia. [/B] [B] Jesli bedzie na terenie Katowic, to na pewno zadzwonią do mnie ze schroniska, bo tu zaraz ludzie im zgłaszają każdego psa, a schronisko ma do mnie telefon i zostało poinformowane o jej zaginięciu. Gorzej w przypadku innych miast na trasie. Następny jest Sosnowiec, Będzin i małe miejscowości aż do Siewierza[/B].[/QUOTE] Aniu przepraszam ale nie znam nikogo więcej na Śląsku , a ta sunia wczoraj dostała szansę na nowe życie ... [/CENTER]
  4. Niestety nie udało się ... Mika ['] [URL="http://img11.imageshack.us/i/tnimg4596.jpg/"][IMG]http://img11.imageshack.us/img11/5316/tnimg4596.jpg[/IMG][/URL] [
  5. Dałam na zaginione . Trzeba zmienić tytuł taki żeby od razu rzucał siew oczy MIKA UCIEKŁA W KATOWICACH PROSIMY O POMOC lub coś w tym stylu - na razie widać koniec gehenny Miki głównie to się rzuca ...
  6. Dlaczego znowu pod górkę , oby tylko się znalazła ...
  7. Dobrze że suczynka już bezpieczna , fajny ma pysio :)
  8. [quote name='erka']To trzymam kciuki za dobry domek, ten albo inny:). A jeżeli dom byłby nieodpowiedni dla szczeniorki ze względu na to,ze musiałaby sama zostawać dłużej w domu, to może zaproponować pani psinkę starszą, już nie tak wymagającą pod tym względem.[/QUOTE] Zobaczymy wszystko jutro po wizycie Evelki .
  9. [quote name='Limba']To już się nie martwię, ślicznota jest w dobrych rękach i te ręce wybiorą jej super-dom...A ja mogę tylko trzymać kciuki, bo i ja, i moi wszyscy znajomi jesteśmy 'zapsieni' do granic...Ja niedawno adoptowałam kaleką suczkę, a tym bardziej ktoś przygarnie młodą i śliczną...Tzn. moja stara i chora też jest moją ślicznotką...[/QUOTE] Spokojnie Limba :) Miziaki dla Twojej Suńki :)
  10. [quote name='weszka']No to rzeczywiście jest ryzyko. Skończyło się allegro to może zrobię nowe z "podpasionymi" zdjęciami? Czy wstrzymac się do czasu wyjaśnienia tego ew. domu?[/QUOTE] Weszko jakbyś mogła bardzo Cię proszę o allegro . Ja jestem prawie na 99% pewna że Kory tam nie dam, porozmawiam z facetem bo może dom nie jest aż tak zły i może jakaś inna bieda by mogła tam zamieszkać jeśli nie będzie agresywna , bo ja jednak mam chyba znacznie bujniejszą wyobraźnię niż ten pan i już widzę psisko w zębach Kory .Zresztą pomyślałam że nie po to z budy ją zbieraliśmy żeby znowu miała mieszkać na zewnątrz , to jest fajna sunia , lgnie do człowieka tylko wymaga pracy . Byłam ją dziś odwiedzić , to bidulka smutna przez swój kaftanik chyba jest, bo ogranicza ją w ruchach a ona nie przyzwyczajona do takich dziwactw . Ale merdnęła ogoneczkiem :) Rozmawiałam dziś z panem Tomkiem , pytałam o szczeniaka - mały jest dokarmiany, jest w niebo lepszej formie , do chłopa chyba coś dotarło choć nie tyle ile powinno Szczenior nadal nie ma budy z prawdziwego zdarzenia . [B]No i teraz pytanie - nie ma ktoś fajnej budki na zbyciu za tani grosz albo w prezencie dla szczeniaka ? [/B] Niestety ani ja ani Tomek nie jesteśmy nawet wspólnie w stanie sfinansować teraz budy , a ponieważ szczeniak ma właściciela nie można na niego wystawić bazarku ...
  11. Oby wszystko było już tylko dobrze, trzymaj się Mała :)
  12. Tak jakby na każdym osiedlu była taka pani Kazia ech :) Opieńku szczęścia słodziaku w nowym domku :)
  13. A co do kotów to muszę wam się pochwalić jakich znalazłam dokarmiaczy kotów u nas w Myślenicach na osiedlu , rok temu łapaliśmy tam kotki do sterylizacji i kociaki do adopcji podeszła do nas pani która dokarmia kociska , pomogła złapać towarzycho zawieźć do weta i jeszcze obleciała po kilku blokach i zebrała kasę na sterylkę kocicy i tylko prosiła żeby im ją zostawić bo wszyscy ją pokochali a oni sami nie wiedzieli jak się za to wszystko zabrać . Pani Kaziu:loveu:
  14. Tak jak rozmawiałam z Evelką , nie jest to sytuacja mocno patowa ze sunia musi być wydana na już , jeśli coś nam nie będzie pasowało to psa nie wydamy . Ponieważ Patia nie była w stanie potwierdzić czy to ta sama osoba ( problem z telefonem ) zdecydowałam że jeśli Evelka może porozmawiać z kobietą to sprawdzimy ten dom , co nie jest równoznaczne z wydaniem tam suni . Sama wizyta nie jest równoznaczna z adopcją . Zresztą pani powiedziała że nie jest studentką tylko pracuje , fakt rozmawiałam z nią w swojej pracy i nie dopytałam o szczegóły co to za praca stąd prośba o zrobienie u niej wizyty - czekam na efekt wizyty a Evelka na pewno prześwietli panią z każdej strony ;)
  15. [quote name='Evelka'][U]Mogę zrobić tą wizytę[/U]:) Pójdziemy razem z TŻ'tem:razz:;) A wracając jeszcze do dyskusji to ja również jestem studentką - III roku zootechniki, średnia też niczego sobie;) Również staram się dorabiać. Mój TŻ studiuje zaocznie i dzięki temu pracuje na stałej umowie o pracę. Nie palimy, nie pijemy, nie imprezujemy. Mamy konia, berneńczyka, szczura, jeża i 2 tymczasy (niepełnosprawną Iskierką, która nie kontroluje swoich potrzeb fizjologicznych i starszego Nicolausa ewakuowanego ze schroniska podczas powodzi)... Finansowo nie ma rewelacji, ale stajemy na głowie, żeby naszym zwierzakom niczego nie brakowało. I chyba nie narzekają. Przynajmniej taką mam nadzieję;) Poproszę o dokładnie namiary na tą Panią na PW.[/QUOTE] Dzięki wielkie Evelka :) zaraz wysyłam dane , nie dostałam jeszcze od Patia potwierdzenia czy to ta sama osoba z którą ona rozmawiała .
  16. [quote name='agnieszka24']Napisz prośbę o wizytę do Asior, gameta, AMIGA lub innych dziewczyn z Krakowa. Może odezwij się na tym wątku: [url]http://www.dogomania.pl/threads/193716-Mamusia-i-4-maluchy-w-DS-DZI%C4%98KUJEMY-!!!!?p=16091062#post16091062[/url] lub na krakowskich zwierzakach się przypomnij :)[/QUOTE] Dziewczyny z Krakowa wiedzą , pisałam na krakowskim wątku , ale wiadomo nikt nie ma czasu w tych czasach :(
  17. [quote name='erka']Tak Rudziu, to ta bida z łańcucha. A to ten kurożerca:diabloti:. Rudziu, gdyby może ta Twoja sunia nie nadawała się do tego domu w Myślenicach, a nie był on najgorszy, to może by tą Lenę zaproponować. Ona jest młoda, nie ma roku, do innych psów ok, tylko te kury:eviltong:. [URL="http://img156.imageshack.us/i/110110lenaspod.jpg/"][IMG]http://img156.imageshack.us/img156/9739/110110lenaspod.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL][/QUOTE] Erko będę pamiętać, ale już Ksera u której hotelikowana jest Kora mówiła że ma jakieś psisko które do kojca idealnie by się nadawało a już siedzą u niej dłuższy czas . Jeśli tylko pan okaże się godny oddania mu psa i nie zainteresuje się żadnym innym będę pamiętać oczywiście .
  18. [quote name='Bonsai']No ja protestuję! Mam 22 lata, studiuję prawo, 3 rok, mam średnią 4,92, dorabiam dorywczo, udzielam się w kołach naukowych, mam swojego psa i tymczasa, którzy codziennie mają co najmniej 1,5 h spaceru dziennie (no ok, teraz jest sesja, to zeszłam do 1h) i inne rozrywki (np. tropienie) i nie wyobrażam sobie innego życia. :) Nie piję, nie palę, a w trakcie ostatnich remontów spacerowałam z psami 2h by nie narażać ich uszu na hałas (piłowali rury). :razz: Student studentowi nierówny. Równie dobrze można trafić na nieodpowiedzialnego 30-latka. Nie generalizujcie. :)[/QUOTE] O Bonsai zapomniałam , nasza główna studentka :) Ale na serio oczywiście że jeśli ludzie okażą się nieodpowiedzialni Łaciatki nie dostaną i jeśli się okaże że to ta sama dziewczyna co dzwoniła do Pati - [COLOR=red][B]ale na razie proszę kogoś doświadczonego o pomoc w zrobieniu wizyty ...[/B][/COLOR] sama naprawdę nie dam rady w najbliższym czasie jechać .
  19. [quote name='Bonsai']Temu domkowi odmówiłam. W ogóle na tę wizytę wiozła nas była właścicielka Kajtka. Jak psiak się na jej widok ucieszył, ona z resztą też... Widać, że jej się serce łamało, gdy wiozła go do tego domku, a potem zostawiała u nas... Generalnie poznałam historię z pierwszej ręki, przez pośredników było to trochę niedopowiedziane. Adoptowali Kajtka z Palucha, był 2 lata z nimi, po czym sytuacja rodzinna się pokomplikowała, musieli sprzedać dom i wprowadzili się do rodziny, która nie zgodziła się na obecność psa. Nie za wiele mieli do gadania, bo sami mieszkają tam z grzeczności. Szukali Kajtkowi jakiegoś tymczasowego schronienia i mógł zostać w starym domu - do czasu naprostowania spraw, czyli jakieś pół roku max. Niestety, Kajtek z tamtejszym psem zaczął polować na kury i koty (z ofiarami śmiertelnymi) - opiekunowie się zdenerwowali i dali psu czas, dwa tygodnie. No to rozpoczęło się szukanie domu stałego... Dalej już znacie. Jednak właściciele bardzo by chcieli zatrzymać Kajtka. W marcu wracają "na swoje" i wtedy mogliby go zabrać. Teraz mogą finansować jego wyżywienie etc. Kajtek po odwiedzinach właścicielki przestał piszczeć. No, popiszczał jak wyszła bez niego, ale od tamtej pory jest już spokojny. Niewątpliwie najlepiej dla psa by było, gdyby wrócił do swojej rodzinki, widać że są zżyci. My teraz bijemy się z myślami. Dano nam wolną rękę, decyzja należy do nas. Będą pomagać, na tyle ile będą mogli, niezależnie co postanowimy.[/QUOTE] Bonsai myślę że jeśli to jest prawda ,to za wszelką cenę trzeba zrobić wszystko żeby Kajtek wrócił do domu . Życie bywa parszywe i obyśmy nigdy nie musieli być postawieni w takiej straszliwej sytuacji . Wiem że pewnie my dogomaniacy byśmy pod mostem zamieszkali byle ze swoim psem ale czasem się pewnych rzeczy nie przeskoczy, mnie życie nauczyło trochę pokory niestety ... Trzymam kciuki żeby Kajtek wrócił do swoich ludzi oczywiście jeśli jest prawdą to co powiedziała CI jego właścicielka ...
  20. I nasza dzielna rekonwalescentka, pysio trochę smutne i nie chętne dziś do pozowania ale ogólnie Kora czuje się ok , trochę była obolała jest na lekach przeciwbólowych ale ogoneczkiem merdała i łepeniek tuliła jak mnie tylko zobaczyła :) [CENTER][IMG]http://lh3.ggpht.com/_oHuqh2PJuJM/TS8nCt4pZaI/AAAAAAAAFeo/TmHN3Ch8CVg/P1390340.JPG[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_oHuqh2PJuJM/TS8nED4QpVI/AAAAAAAAFes/vVBYVRVIFOc/P1390341.JPG[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_oHuqh2PJuJM/TS8nFdVDV2I/AAAAAAAAFew/J7p3LqrJRCg/P1390342.JPG[/IMG] a [/CENTER] a gdzie mi tu po oczach tą lampą ... [CENTER][IMG]http://lh3.ggpht.com/_oHuqh2PJuJM/TS8nGUveLfI/AAAAAAAAFe0/zTOljZFavxI/P1390343.JPG[/IMG] [/CENTER]
  21. [quote name='erka']Rudzia, porozmawiaj z nimi, ale rzeczywiście to troche ryzykowne, jak tam jest mały psiak, a Kora tak reaguje . Szczególnie ,ze facet może bagatelizować problem i jeszcze dojdzie do nieszczęścia.[/QUOTE] No właśnie o to się boję , że facet nie zdaje sobie sprawy co się może stać. Porozmawiam, ale już mi się wydaje że tylko ot tak żeby mieć czyste sumienie ... Kora ma wykupiony zestaw ogłoszeń na bazarku bo ja sama nie umiem tego robić :( [url]http://www.dogomania.pl/threads/199029-Og%C5%82oszeniowy-zestaw-za-jedyne-15-z%C5%82-na-TTB-SZCZECIN-DO-16.01.2011r/page18[/url]
  22. [quote name='karusiap']oj ja tez bym psa nie dala do mieszkania studenckiego.....[/QUOTE] Dziewczyny student studentowi nie równy , a nasza Dobcia :) mieszka ze studentkami , sama studiuje i Moreczka ma się u niej świetnie - fakt że to dogomaniaczka ale po to jest wizyta ,żeby o wszystko dokładnie dopytać , studia nie dla każdego to czas szaleństwa . Ja nie mówię że to musi być ten dom , ale chciałabym sprawdzić .
×
×
  • Create New...