-
Posts
24578 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Rudzia-Bianca
-
Miron - niedowład tylnych łapek - malutki kundelek
Rudzia-Bianca replied to Tymonka's topic in Już w nowym domu
Trzymam kciuki za malucha ... -
OLEK i ALEX - dwa 9 tyg. cudne SZCZENIAKI - mają domy :)
Rudzia-Bianca replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
Ależ ten zapawiacz jest piękny ... -
Miron - niedowład tylnych łapek - malutki kundelek
Rudzia-Bianca replied to Tymonka's topic in Już w nowym domu
Czy ktoś powysyłał zaproszenia na watek ... -
Malwinka dzięki wam już w nowym domku!!!!
Rudzia-Bianca replied to sambo_os1's topic in Już w nowym domu
Zaglądam ... -
Miron - niedowład tylnych łapek - malutki kundelek
Rudzia-Bianca replied to Tymonka's topic in Już w nowym domu
Hej maluchu do góry już ... -
Kostek łagodny Mix ASTa w Psim Aniele. Szukamy domu!
Rudzia-Bianca replied to winter7's topic in Już w nowym domu
aaa rozumiem ;) trzymam kciuki :) -
O jaka Mileczka wystraszona ...dobrze że zdrowa dziewczynka . A Dexterek słodko z tym maluchem wygląda :) Co do Podhala -jak pisałam już kiedyś nigdzie chyba nie ma tak strasznego podejścia do psów :( Szaflary to wieś niedaleko wsi na której mieszka moja babcia . Wiele ja już tam widziałam , głównie jako małe dziecko ( szczeniaki wiszące na drzewie do dziś mi się śnią po nocach - pozbyli się problemu w przy okazji zwłoki maluchów odganiały ptaki :( ) bo teraz staram się tam jeździć jak najrzadziej :( Poczytajcie sobie komentarze pod tym artykułem :(
-
[quote name='Mortes']O rany!!! Mokro mi w oczach ;) [SIZE=5][COLOR=#ff0000]Pani Magdo , dziękuje bardzo za piękny artykuł...[/COLOR][/SIZE] ( jak zwykle zresztą ...) Może jakiś sympatyczny ludź się odezwie :) a jeżeli nie to chociaż może następne osoby które spotkaja takiego Morka będa miały przetartą drogę ...może będzie łatwiej pomóc następnemu biedakowi... [B]Rudzia-Bianca dziękuje za umieszczenie tu artykułu :)[/B] Dzis byłam u Morka i niestety nie mam dobrych wieści ... U Morka był wczoraj lekarz w związku z trudnościami "kupkowymi" Morek albo ma biegunke albo nie może się załatwić . Okazało sie że u Morka praktycznie nie pracuja zwieracze w odbycie . Morek prawie cały czas ma pozycję jakby chciał się załatwić a nie może. Miał czyszczoną dupke ale niestety na "głupim jasiu" bo to bardzo nieprzyjemny zabieg , szczególnie dla takiego staruszka. Miał tez pobierana krew do badań. Czekamy co wyjdzie... Przekazałam Pani Edytce 200 zł na leczenie i badania Morka . Faktury mam miec w pózniejszym czasie Z pozytywnych informacji to mu8szę napisać że Morek momentami zachowuje sie jak szczeniak ;) Chce sie bawić i jest wesoły. Widać że Pani Edytka z nim pracuje...to nie ten sam smutny , zrezygnowany pies ... Teraz to naprawdę rezolutny staruszek ;) Był z nami na spacerze , chętnie maszerował ( swoim tempem ) i nawet mnie zburczal bo bronił Pani Edytki przede mna ;););) Morek zachowuje sie "warcząco" gdy daje mu jedzenie obca osoba ( np. ja) Jedzenie z ręki bierze i od razu chcę kłapnac i rękę ;) Wydaje mi sie że po tym co przeszedł pewne dziwne zachowania moga mu pozostać ( choć nie musza) No i tradycyjnie musze napisac że jest mega zakochany w Pani Edytce... Zdjęcia mam ale nie umiem ich wstawić ;( Jutro może kogoś uproszę to je tu umiesci :)[/QUOTE] Wyślij na [email][email protected][/email] wstawię A za Morka trzymam kciuki ...
-
[quote name='Avilia'][B]Kopiuję wieści z FB, od WARTY GOLDENA:[/B] [B]Oto pierwsza relacja z jej powrotu do życia: [/B]"Lunka dzisiaj wygląda już duuuużo lepiej. Dziewczyny psinę wykapały, ma zaleczone łapki ale ma nadal problemy z chodzeniem. Wygląda na oko to tak, jakby miała zanik mięśni bo żyła w pseudo w jakiejś klatce i rodziła szczeniaki (oczywiście to tylko moje własne przemyslenia), ma baardzo długie i ostro zakończone pazury, zupełnie nie takie, jak mają błąkające sie po ulicach psy. Na szczęście apetyt jej dopisuje, suchą karmę tak sobie ale jak dałam puchę to o mało nie zjadła miski. Po jedzeniu od razu podeszła, nieśmiało zamerdała ogonkiem i nastawiła mordziatka do głaskania. Jest baaardzo grzeczna, na podwórko wyszła o własnych siłach (o ile o sile można tutaj mówić), nawet zeszła z z moich 4 schodów, ale nie chciała juz na nie wejść, trzeba było ja wnieść. Niestety nie było żadnego "wydalania". Co prawda było w pokoju dość mokro ale nie wiem, czy to rozlana woda czy było siku. Zobaczymy rano, na razie nie panikuję bo może to stres. Na razie tyle. Jutro zrobię dziewczynie jakieś fotki i zdam relację co i jak po nocy. Dzisiaj dałam jej już spokój. Najedzona, napojona niech odpoczywa. Może jak się wyśpi i przyzwyczai trochę do miejsca to będzie lepiej." [B]Dzień drugi :) relacja:[/B] "Rano jak przyszłam do Lunki to spała jak zabita. Była qpa i siq na szczęście więc wszystko pracuje normalnie :mrgreen: . O to bałam się najbardziej. Wyszłyśmy do ogrodu i puściłam ją ze smyczki. Ale dreptała :> , jakby chciała się nacieszyć trawą, powietrzem i wolnością. Jak zobaczyła konie za płotem to nie mogła wyjść z podziwu co to takiego jest wielkiego i do tego się na mnie gapi ;-) . Ponieważ jest piękna pogoda i cieplutko to postanowiłam dać jej "śniadanie na tarasie" ;) . Zawołałam ją do miseczki , grzecznie przydreptała i wszystko zjadła. Dała się przy misce pogłaskać, żadnych objawów agresji. Ona jest taka kochana!! Bardzo tylko sie boi wszystkiego, czego nie zna. Wpadła w panikę jak dotknęła jej gałązka z jeżyny :-/ . Ale odskoczyła i znowu tam podeszła zobaczyć co ją dotknęło. Poczłapała tak ponad godzinę i widać było, że sprawia jej to ogromną przyjemność. Tak jakby z każdym krokiem lepiej jej się chodziło. Później już było widać, że jest zmęczona więc poszła sobie odpoczywać do pokoju. " [B]Nowe wieści z Domku Tymczasowego Lunki: [/B]"U nas idzie ku dobremu. Lunka dziś dostaje karmę od weta, jakąś gastro coś tam, wysokoenergetyczną dla wycieńczonych psów. Od popołudnia już ładnie reaguje jak do niej przychodzę, wygląda jakby chciała się bardzo ucieszyć. Ma ograniczenia ruchowe wiec jej za bardzo nie wychodzi ale dzielnie probuje :> . Oczka już ma zupełnie inne niz wczoraj. JUż czeka na michę z miną "szybciej trochę bo mam duuużo do nadrobienia" ;-) . Wychodzę z nią co 3 godziny na jakieś pół godzinki, żeby się nie przemęczała ale żeby miała jednak jakąś dawkę ruchu. Teraz właśnie robiła swoje rundki wkoło ogrodu, jedna rundka i do cioci się pomiziać i na pochwały jak to pięknie chodzi. Po kolejnej rundzie mówię do niej "chodź mała poczłapiemy razem" no i tak sobie człapiemy aż tu przejeżdżają dzieciaki na rowerach. I co zrobiła? Pobiegła :!: . To znaczy nie żeby galopem ale pokłusowała za nimi :!: . Wciąz tylko wydaje mi się ze mało siusia ale może ja już jestem przewrażliwiona." [B]Dzisiaj dostaliśmy tylko jedną wiadomość od Kasi tymczasowej opiekunku Luny.... [/B] [COLOR=#ff0000][B]"Dzisiaj napiszę tylko jedno zdanie. Lunka biega, szczeka i wita się radośnie z każdym, kto przechodzi koło płotu :D"[/B][/COLOR] Chyba wszyscy czekaliśmy na taką wiadomość :)[/QUOTE] Nareszcie jakaś dobra wiadomość dziś , strasznie się cieszę :multi:
-
Miron - niedowład tylnych łapek - malutki kundelek
Rudzia-Bianca replied to Tymonka's topic in Już w nowym domu
No ludziska gdzieście są , nie można malucha tak zostawić ... -
Zbudujmy zagrodę dla Donlda - pozwólmy mu żyć !
Rudzia-Bianca replied to Tymonka's topic in Już w nowym domu
Porozsyłajcie proszę wątek, to już tylko 55 zł ...Tak dużo się udało . Ja nie mam teraz głowy do tego ... albo jak ktoś ma miejsce w sygnaturze a0pel dużymi czerwonymi literami wstawcie do tej pory działało - już tak niewiele brakuje ... -
Na dwa scany bo inaczej nie weszło ;) ale wszystko widać ... [CENTER][IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-WysGJuHIGm4/UGdeGWByAiI/AAAAAAAALGA/ewOShgTIReA/s640/Scan.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/--SzjvpUyN10/UGdeXME4ltI/AAAAAAAALGI/qqj8xj66pPA/s800/Scancd.jpg[/IMG] Trzymam kciuki żeby ten artykuł pomógł znaleźć Morkowi dom ... [/CENTER]
-
[quote name='Gosiapk']Nie ma jej, to niepokojące. Może jej się pogorszyło? :roll:[/QUOTE] Tez się martwię ... Oby nie było gorzej ... Cioteczko odezwij się ...
-
[quote name='Mazowszanka']A zeskanować jakoś da radę, żeby wszyscy przeczytali ? Po artykule może jakiś dobry człowiek się znajdzie i Morka zaadoptuje ?[/QUOTE] Mam gazetę :) Jest wielki artykuł ( którego jeszcze nie przeczytałam ) na całą stronę ze zdjęciami Morka :) Postaram się w domu zeskanować i wstawić .
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Rudzia-Bianca replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
No z takimi zdjęciami w ogłoszeniu to chyba tylko rolnik go adoptuje licząc na przekopanie poletka ;) -
[quote name='elik']Teoretycznie istnieje taka możliwość, ale..... Urok, wdzięk i czar, wrodzone atuty Dorci, nie zezwoliły na tą ewentualność. Zdjątek jest od groma i ciut, ciut, tylko kto je na dyst, potem na Picasa, aż wreszcie na watek wrzuci ???? Ty wiesz ile to cennego czasu zabierze ??? No ni wiem, nie wiem czy mogę sobie na takie marnotrawienie czasu pozwolić :shake:[/QUOTE] Elikowa droga, masz Ty szczęście wielkie żeś stosunkowo daleko ode mnie choć chyba nad tą samą rzeką ...
-
Kostek łagodny Mix ASTa w Psim Aniele. Szukamy domu!
Rudzia-Bianca replied to winter7's topic in Już w nowym domu
[quote name='zioberek87']ciotki trwają negocjacje:) będzie dobrze w pon mam się skontaktować:)[/QUOTE] Jakie negocjacje ? -
Malwinka dzięki wam już w nowym domku!!!!
Rudzia-Bianca replied to sambo_os1's topic in Już w nowym domu
Jestem na zaproszenie, niestety finansowo nie pomogę :( mam już zobowiązania i więcej nie dam rady :( A serce się kraje bo takie rudzinki jak Malwina to moje ukochane :( -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Rudzia-Bianca replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
O jaki mój Leo Bazyleo byłby szczęśliwy gdyby miał takie poletko koło domu :) Tak pewnie by stale było [URL="http://img824.imageshack.us/i/101lvc.jpg/"][IMG]http://img824.imageshack.us/img824/2218/101lvc.jpg[/IMG][/URL]