-
Posts
1879 -
Joined
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Migori
-
[quote name='Daga & Maks']dziękuję za odpowiedzi. Czyli jednak kupię obrożę z Lupine :)[/QUOTE] Też zdecydowałabym sie na Lupine. Mam teraz rogz'a pólzacisk Floral Tartan i tak średnio odpowiada mi ta obroża. Zdecydowanie bardziej pasowała mi obroża Lupine Combo, jakoś pewniej się czułam, nie miałam wrażenia że sucz mi z tej obroży wyjdzie. Poza tym rogz bardzo sie popsuł, a cena poszła w górę. Sorata, dingo robi takie smycze, z tym że regulowane/przepinane, zooleszcz też ma fajne plecione ze skóry, z taśmy, ze sznurka.
-
[quote name='Szerkanka']sluchajcie, szukam czegos skorzanego obrozy/szelek/smyczy czarnej lub brazowej ze zlotym, znacie cos procz wozy? bo przy wymiarach mojega psiutka to bym sie nie wyplacila.[/QUOTE] Dingo natłuszczana czekoladowa skóra. Kiłi (ma bokserkę) bardzo sobie zachwala. Wcześniej, gdzieś w tym temacie były fotki.
-
Brawo Brawo Gratulacje p.s. Ale to i tak było do przewidzenia :eviltong:
-
[quote name='Justa']A ja od czasów green tartana (którego już odsprzedałam ;) ) nie lubię obróżek z czarną obramówką na czarym psie - wydaje się wówczas cieńsza niż jest w rzeczywistości :p[/QUOTE] Zgadza się sprawia takie wrażenie, ale to chyba niczemu nie przeszkadza [quote name='Onomato-Peja']Magda- nie spada Borze? Mojej Raszpli na maxa zmniejszona XLka spadała, kiedy młoda coś wąchała.[/QUOTE] Nie, na szczęście nie, ale też mam dziwne wrażenie, że wyjmie z niej łeb, ale jak na razie to sie nie stało.
-
Floral Tartan xl [img]http://lh6.ggpht.com/_98UVd7b66qs/S906reQ369I/AAAAAAAABk4/HHjRveDmBIs/DSC04704%20host.jpg[/img] [img]http://lh5.ggpht.com/_98UVd7b66qs/S906r4Zw9YI/AAAAAAAABk8/_h2d9Bhhd4g/DSC04705%20host.jpg[/img]
-
[quote name='Iss']wiecie co? jak tak patrzę na teraźniejsze fotki B i porównam je ze starymi to faktycznie widać jak się zmieniła, spoważniała no i nieco prztyła :P[/QUOTE] Przytyła nieco? Jest gruba !! jak spasiona świnka, wieprzyk hehe A spoważniała tylko na gębie, bo w głowie nadal ma pstro :)
-
Nam sie udało pospacerować przed wielką ulewą. Obrożę kupiłam w zoologu. [img]http://lh3.ggpht.com/_98UVd7b66qs/S90mmOAhb3I/AAAAAAAABkw/Tro0B_wmgcQ/DSC04684%20host.jpg[/img]
-
[quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia][COLOR=Olive][B]Kiedy mój dziadek był sprawniejszy i nie aż tak głuchy to też mieliśmy z nim "przeboje". Potrafił w 10 minut wyprowadzić z równowagi całą rodzinę a potem do końca dnia drążyć temat i podsycać tylko ogień. [/B][/COLOR][/FONT][/QUOTE] Ooo to widzę że u Ciebie jest/było identycznie, z tym że mój dziadek wyprowadza mnie z równowagi już jak wejdzie mi w drogę, nie musi nic mówić, robić, wystarczy że go widzę... Tak często nas wszystkich denerwował, że ja mam już odruch warunkowany na jego widok. Mam nadzieję, że ja nie bedę tak soczyście irytująca na starość... np. dziś, niedziela, wszyscy śpią a dziadek punkt 6:34 sprząta królikowi w klatce pod moimi drzwiami na korytarzu... Czudofnie :) Miłego Dnia!
-
[quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia][COLOR=Olive][B] to Eryk już jest seniorem, nie wiedziałam albo wiedziałam i wypadło mi z głowy niestety wiem jak wygląda rozmowa ze starszymi ludźmi na temat dokarmiania zwierząt...mieszkam z 94 letnim, prawie głuchym dziadkiem więc nawet jak chcesz wytłumaczyć to nie dasz rady bo nie usłyszy a jak usłyszy to nie zrozumie o co chodzi i dalej będzie to samo robił, zresztą jego zdaniem to ja głodzę psa, o króliku nawet nie wie[/B][/COLOR][/FONT] [/B][/COLOR][/FONT][/QUOTE] No to sie rozumiemy chyba. Z tym że mój dziadek rozumie, słyszy i wie co sie do niego mówi, on po prostu robi tak bo uważa że tak jest lepiej, złośliwie i specjalnie robi na opak. On nie chce zrozumieć, że wyrządza tym królikowi krzywdę, możesz mówić po 100 razy a on cichaczem pójdzie i napakuje królika chlebem. Potem ja od zmysłów odchodzę, bo królik leży wzdęty, ciężko oddycha a ja nie mogę mu pomóc i w te pędy pakuje go do samochodu i na sygnale do weta. To jest niesamowicie złośliwy człowiek, drugiej tak trudnej w egzystencji osoby nie znam... długo by opowiadać... Na szczęście teraz już wiem jak reagować, chodzę za nim, sprawdzam itp. i odpukać....
-
Z obcinaniem pazurków też nie ma problemu, ostatnio nawet zęby miał przycinane (te głębiej w pysiu). Jak go porządnie chwycę i przytrzymam to on sie rozluźnia i zamyka oczy :) Gorzej jak ktoś sie go boi, nie wie jak mocno może go przytrzymać, wtedy on histeryzuje, fika i gryzie. Co do kupek... Eryk ma wieczne z tym problemy, bo mój dziadek ma hopla lekkiego na punkcie karmienia zwierząt w moim domu i go po prostu przekarmia albo karmi tym czym mu sie w danej chwili podoba. Eryś ma prawie 8 lat i nie powinien jeść ciężkostrawnego jedzenia, niestety dziadkowi nie wytłumaczysz.
-
[url]http://lh6.ggpht.com/_OgHPibcp0OA/S9xSPc1oFtI/AAAAAAAAB08/nyEexQLV9_k/s512/DSCN1681.jpg[/url] - Podoba mi sie. Masz w kolorze ?
-
[quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia][COLOR=Olive][B]Twój kicaj grzecznie siedzi przy czesaniu? [/B][/COLOR][/FONT][/QUOTE] Bosh jaki on jest słodki. Normalnie nie mogę. Ja podaję pastę odkłaczającą, bo już dwa razy sie zdarzyło, że sie "zatkał" i trzeba było leczyć, masować, "odtykać". Siedzi grzecznie bo nie ma wyboru :evil_lol: Ze mną nie ma żartów, nie cackam sie z nim, on wyczuje słabość i zaraz dziabie tymi kielochami swoimi.
-
Biedny, mały opuszczony piesio musi spać w takiej ciasnocie. A mlecyk bombowy... one tak fajnie teraz kwitną i tworzą żółte dywany na łące. No coś prześlicznego. No proszę wypuściłaś sie na koncert, no no. Wyskakałaś sie?
-
Obroża jest piękna, nasza pierwsza w kolorze niebieskim. Bardzo fajnie sie układa, nie luzuje się ( jak to inni mnie ostrzegali) i co najfajniejsze że ładnie z niej schodzi błotko np. po kąpieli w kałuży. Kup ciocia kup :) Lorce bedzie bowsko w takim kolorze... A co do pogody... wczoraj fenomenalne słońce, a dziś pochmurno i pada... ale to co i tak byłyśmy w lesie połazić. Jak jest deszcz to nie ma ludzi, a jak są to Ci którzy ćwiczą z psami więc idealnie sie spaceruje.
-
Cześć, widzę, że niezłe fotaski koleżanka czyni :) Fajnie sie ogląda, jak sie rozwijasz fotograficznie. Z ostatnią fotką przegięłaś wielkościowo :) Forum mi sie rozjechało
- 5052 replies
-
- dalmatyńczyk
- dalmatynka diana
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
:knuje: Aaa bo ty pewnie L-kę bierzesz Ja kupiłam XL i chyba za duża niestety. Yhym nie pokazałaś Gass w zieleni. Ja wzięłam limitowana... Już widze co mój pies robi z tą obrożą w lesie, na spacerze :evil_lol:
-
[quote name='Krystak']zaba14-no wiesz nie tak bardzo dobrze bo za nim bym rozpiął szelki po spacerze to by pies z nudów w przedpokoju padł :P[/QUOTE] Miałam i szelki trixie i obroże, a nie miałam problemu z zatrzaskiem, a mam małe kobiece rączki :)
-
[quote name='ariss']skąd masz?!!!!!!!!!!!!:crazyeye: gdzie zamówiłaś, ja nigdzie nie mogę dostać:placz: Twój pies na pewno wyjdzie z tej obroży i ucieknie:diabloti: mogę Ci pójść na rękę i odkupić od Ciebie, żebyś się już martwić nie musiała:diabloti::evil_lol:[/QUOTE] :icon_roc::obrazic: No jak to skąd? w pełnej-misce jest chyba od miesiąca :lol: A ja tak koło niej chodziłam i chodziłam...aż w końcu kupiła .. a i zaskoczę Cię... Też kupiłam żółtą obróżę :cool3:
-
[quote name='evl']Boże! Jak to miło przeczytać, że nie tylko mój pies jest wężem! :evil_lol: Jak mi wyjdzie to popyli na sarenki i cześć :diabloti: A czekaj se pańcia aż mi się znudzi, może wrócę dzisiaj przed kolacją :cool3:[/QUOTE] Ja nie tego sie boję, że mi pójdzie w las, bo odwołam od sarny czy wiewiórki, ja sie boję że na środku skrzyżowania, spanikowana np. przejeżdżającym tirem wyleci mi na jezdnię. Stad też zakup obroży pólzaciskowej, widać nietrafiony niestety.
-
[quote name='Molli']Obroże półzaciskowe są właśnie po to, aby pies [B]nie wyjął[/B] "łba" z obroży ;)[/QUOTE] Dziwnie sie czuję na spacerze kiedy ona ma tego rogza. No zobaczymy. Mój pies wyjdzie ze wszystkiego, z szelek guarda, szorek, szelek skandynawskich, z każdej obroży, która jest choć odrobinkę za luźno zapięta... Ona tak sie zwija, tak wykręca że wylezie
-
[quote name='Diora']Magda, ile ma ten półzacisk maksymalnie zmniejszony? Bo ja się zastanawiam czy on po prostu nie jest za duży na Twoją suczkę. Moja jest podobnych gabarytów, nosi XL Rogz zatrzask, ale zaciski sa na nią za duże...[/QUOTE] Zmniejszyłam na maxa. Podobno jest od 50cm. Moja ma 43cm w szyi, a zacisk luźno leży jej na szyi (ma wtedy 52cm) zacisnięty ma 39cm. Cholercia, faktycznie pewnie jest za duży...
-
[quote name='Unbelievable']a co to za różnica? taka tylko, że lupine gorzej wraca. ze szczura to nie spada ;) on ma tak wyregulowane że lekko się zaciska[/QUOTE] Zgadza się, lupine samo sie nie luzuje, trzeba mu pomóc. Może w tym właśnie różnica [quote name='Endher']To trzeba wyregulować ją tak,żeby takiej możliwości nie było,ale jednocześnie,żeby nie podduszała zbytnio psa,musisz przymierzyć i pomyśleć.Powiem Ci,że mój pies nigdy nie wyszedł z rogzowego półzacisku ;) Lupinowe polecam jeszcze bardziej,bo tak jak powiedziała Unbelievable trudniej wracają.[B][/B][/QUOTE] Mam nadzieje, że moja też z niego nie wyjdzie. Wyregulowałam jakoś, zobaczymy jak to bedzie podczas kolejnych spacerów.
-
[quote name='Unbelievable']jak ma uszy to nie spadnie : P[/QUOTE] A czy ja mówię, że spadnie ? Mówię, że moja suka cofnie sie krok i wyjmie łeb z obroży.
-
Mieszkam na takim osiedlu gdzie żyją młodzi ludzie tzw blockersi. Piją, palą ćpają, przesiadują na ławkach i drą sie w nocy jak pokopani. Boje sie ich, bo zaczepiają, krzyczą i różne dziwne rzeczy strzelają im do głowy. Potrafią zmasakrowawszy samochód który stał po prostu obok chodnika, którym idą. Wybijają szyby, szczają na klatkach. Jak wychodzę z psem po zmroku, to mam pełne gacie strachu. Dziś widziałam ślady po kulach w szycie, na klatce schodowej w moim bloku. Dlatego podziwiam Cię, że nie wiejesz od nich i nie boisz się, że podejdą i bedą Cie zaczepiać. A Salsa nie jest chuda, jest szczupła i umięśniona. Świetnie wygląda. Weszłam ostatnio na stronę forum astów i innych typu bull... bosh te psy są upasione, karmione na maxa, bo mają być wielkie i potężne. A stają sie kupą tłuszczu