A nasze małe Fifiontko przytyło kilogram! Waży 5,1 kg!
Ale ucho - tragedia..., stan zapalny udało się co prawda opanować, ale pozostałości leczyć trzeba będzie jeszcze długoooo... Musiało trwać to bardzo długo, ponieważ teraz, po wypłukaniu całego świństwa ze środka dopiero okazało się, że błona bębenkowa uległa perforacji - tj. najprawdopodobniej po prostu przegniła... Teraz, kiedy jest już czysto w uchu, to mała może oddychać uchem! - dziś dostała następny antybiotyk na 10 dni, kontrole co 2-3 dni i po paru tygodniach może się zrośnie.
Zaglądajcie i podnoście - proszę:
[URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9394818#post9394818[/URL]