A ja czekam na potwierdzenie, że Rudzia już w nowym domku. Ania pisała, że ma ją odebrać wieczorem, wczoraj. CO się dziś w nocy budziłam, a budziłam się często (wydmuchać nos) to myślałam o Rudzi. Czy już jest u swojej Pani. Wiem, że Ania już nie mogła doczekac się jej przybycia. Dawno już zakupiła wszystko co dla nowego czlonka rodziny jest niezbędne.
Mam nadzieję, że teraz przyjdzie czas na domek dla Gabi i Puchatka. O Gabi boję się najbardziej, ma krótką sierść i zima to dla niej ciężki czas.