A ja dziś poznałam Zbysia osobiście. Wtulił swój wielki łepuś w moje nogi. Wiecie, jak z niego przymiluch?
Myślę, że ta buda bardzo pomogła. Nawet chętnie z niej do mnie wychodził.
Oczko jakby lepsze, na łapeczkę troszeczkę kuleje, ale mam nadzieję że to nic poważnego.
A zobaczcie jaki jest ładniutki:
a to Zbysio w ruchu:)
http://aressel.wrzuta.pl/film/wTckRCdZPl/
A zobaczcie jaki żwawy się robi przy innych pieskach:
http://aressel.wrzuta.pl/film/5TmZhXyfZG/