-
Posts
8312 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by toyota
-
Sonia pojechała na BDT do Niemiec. Dziękuję wszystkim za pomoc.
toyota replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
Każda zmiana jest stresująca dla psa, ale widać, że Sonia nie jest już tym wylęknionym stworzeniem z meliny i umie sobie poradzić w nowych warunkach i wśród nieznanych osób. -
Ona się nie boi każdego ruchu, wydawała mi się bardzo radosna. Z tego co opisuje Lulka, wnioskuję , że ona była bardzo bita, gdy nie przychodziła na zawołanie i gdy Lulka po nią poszła, to przypomniała sobie tą sytuację i ten ból...
-
Bita, głodzona ONka na łańcuchu! Już szczęśliwa w swoim domu :).
toyota replied to milka74's topic in Już w nowym domu
Ja nie chciałbym decydować,wolę ,żeby się yumanii wypowiedziała, bo ona lepiej zna Lucy. I anett, bo ona się zna na rasie :). Ja miałam do czynienia z Lucy tylko przez chwilę... -
Serce pęka, wieśniackie metody wychowawcze: niczego psa nie nauczyć a jak nie wykona polecenia, bo nie rozumie czego człowiek chce, to zlać za karę.
-
Stworek. O psie ,który poznał głód. W DT u Telmy.
toyota replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
E tam, włos w szamponie :roll:. Co Ty betbet nigdy psa nie miałaś ? Normalnie to włosy fruwają wszędzie -na podłodze, na ubraniu, na parapetach, w talerzu. A ten jeden jedyny włos Stworka to na pamiątkę zostaw ;). -
Obie dziewczyny - Tanitka i Andzike dosłownie z nieba spadły...
-
Lilka jest cudowna, zachowuje się jak dama. Czego niestety nie można powiedzieć o Sziszy ;). Oczywiście to żart, Szisza zapewne całe życie spędziła na łańcuchu, w schronie w klatce, nie ma co się dziwić, że energia ją rozpierała, co w samochodzie jest niepożądanym zachowaniem ;). O sraczce nie wspomnę, bo to pewnie stres ;).
-
Dopiero teraz dotarłam do domu, bo po drodze byliśmy u furciaczka dostarczyć plakaty z zaginionym Buniem. Niestety było już tak późno i ciemno, że nie daliśmy rady ich rozklejać ani szukać psiaka. Znów cała najcięższa robota spadnie na głowę furciaczka...
-
No właśnie przez ten wątek Arktyki wolałam się upewnić czy u tanitki na pewno bezpłatny ten kojec ;).
-
Pozdrów Aniu dziewczyny z Łowicza !
-
To super ! A co z czipem ? Schron musi zaczipować psa przed wydaniem. Mogą być moje dane, nie mam problemu, ale wówczas ja muszę figurować na umowie adopcyjnej z DS.
-
Spotykam się jutro z Andzike w Łomiankach. Spróbuję wziąć też Sziszę ze schronu. Jeśli by się to udało, na kogo mam ją zaczipować, czy na siebie , czy tanitko na Ciebie ? Wówczas potrzebuję Twoje imię i nazwisko, adres oraz pesel. Pw juz wyczyściłam. Może dogadajcie się dziewczyny między sobą, bo po co macie obie przyjeżdżać aż do Łomianek, nie wiem jak macie daleko od siebie. Kurcze, nawet nie mam obroży dla Sziszy !
-
Chyba nie uda się dograć szczegółów, bo ja wyruszam jutro rano, ponieważ mam do Warszawy ok. 250 km (jadę przez Toruń). Niestety nie mam tel. do Tanitki. Jeśli jednak uda się zarezerwować ten kojec u Tanitki , to trzeba zrobić wszystko, aby Szisza tam trafiła.
-
No szok, dopiero teraz to zauważyłam :-o. A jak z odpłatnością ? Tanitko wyślij mi proszę koniecznie swój nr tel. na pw.
-
Zuzi chyba dobrze zrobi towarzystwo koleżanki, może trochę sie porusza i złapie linię ;).
-
Tak, jamniczka jedzie jutro do Warszawy. O Sziszy trudno coś powiedzieć. Jest bardzo przyjazna i spokojna, ale to może być spowodowane nowym otoczeniem. Tak naprawdę nie wiadomo jakie pokłady energii w niej drzemią;). Na pewno to młodziutki psiak.
-
Lilka ma już wspaniałą wyprawkę, a ja dokupiłam jej jeszcze obróżkę i smycz, bo nie będę jej przecież wiozła " gołej " . Niestety nie było w sklepie żadnych regulowanych szeleczek, które mogłabym kupić "na oko ". Kupiłam też adresatkę - beczułkę na początek, ale dobrze byłoby jakbyś kupiła dla niej Andzike grawerowaną ze swoim nr telefonu ( albo Babci ), bo te beczułki się rozkręcają. Od czasu zaginięcia Nędznika nie wypuszczam psów ze swoich rąk bez czipa i adresatki. Lilka jednak nie może na razie mieć wszczepionego czipa z powodu wychudzenia.
-
Dusje ,Tanitka nie jest powiadomiona. Jak umiesz ją znaleźć, to chyba warto ją zaprosić...
-
Aniu, dopiero teraz zauważyłam sms-a od Ciebie, więc odpowiem tutaj: Lilka dostaje w schronisku jakąś nieznaną mi suchą karmę oraz puszki. Co do książeczki zdrowia, to zapytam, ale wiem na pewno, że jej stan nie pozwala na szczepienie, więc byłaby raczej pusta, chyba że wpisali odrobaczenie.
-
Sonia pojechała na BDT do Niemiec. Dziękuję wszystkim za pomoc.
toyota replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
Jest też nasza Sonia w tej stodole pośród gówien :angryy:: [CENTER][IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_QipkfcwJf8k/TY0P2WrP4HI/AAAAAAAACM4/0OpHBH0o9To/s640/DSCN9261.JPG[/IMG] [/CENTER] -
Bita, głodzona ONka na łańcuchu! Już szczęśliwa w swoim domu :).
toyota replied to milka74's topic in Już w nowym domu
Chciałabym zapytać raz jeszcze o termin sterylizacji, bo ten brak sterylki powoduje, że tkwimy w martwym punkcie. -
Bita, głodzona ONka na łańcuchu! Już szczęśliwa w swoim domu :).
toyota replied to milka74's topic in Już w nowym domu
Kurczaczku79 , ale ona nie nadaje się do stróżowania. Pójdzie z każdą osobą i wpuści każdego. Ona kocha ludzi i bardzo się do nich garnie. Uważam, że Twój Tato ma dobre warunki dla jakiegoś bardziej niezależnego psa, który spełni się w roli stróża. -
Nie odebrałam żadnego telefonu. Jestem bardzo zabiegana i mam tyle telefonów nieodebranych, że nie wiem na które oddzwaniać. Jeśli byłaby taka możliwość, to zapytaj ich czy zrezygnowali. Jeśli jednak nie mogą się skontaktować ze mną, to poproś ich o tel., to ja zadzwonię.
-
Sonia pojechała na BDT do Niemiec. Dziękuję wszystkim za pomoc.
toyota replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
CajusJB się nie wypowie, bo na razie jeszcze ma bana, ale przesłałam mu ten wątek na maila i jutro do niego zadzwonię, aby mógł sam ocenić sytuację.