-
Posts
8312 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by toyota
-
Przepisać Gacka na inną osobę może tylko Agata. Chodzi o to, że gdyby ktoś znalazł czy ukradł psa, to nie może sobie zmienić jego danych w czipie.
-
Schronisko nie daje żadnej umowy. Nr czipa Gacka jest wklejony do jego książeczki zdrowia. W książeczce zdrowia powinna też być osobno taka kartka z danymi właściciela. Podejrzewam, że to wszystko jest teraz u p. Liliany. Czy macie jakiś pomysł na tytuł wątku ?
-
Saba jest u dobrych ludzi i na pewno nie stanie jej się tam krzywda. Nie wiem jednak czy chodziło o taką adopcję ? Saba nie ma wstępu do domu. W tej chwili nie ma swojego miejsca, może się polożyć gdziekolwiek na podwórku. Zimą będzie w stajni, jeśli się dogada z końmi, bo na razie na nie szczeka. Być może będzie miała swoją budę. Państwo byli oburzeni, bo Saba miała być zupełnie bezproblemowym psem. Ściślej to labradorem. Nie chodzi o to, że Państwu się ona nie podoba i że nie jest rasowa. Chodzi o charakter - jak wiadomo labradory rodzą się już wyszkolone :roll: - to już moja interpretacja tego, dlaczego Państwo chcieli labka. Chodziło im o psa, który zajmie się sam sobą, tj. nie będzie uciekał, nie będzie ganiał kotów, ani saren, nie będzie łapał kur. Wiadomo, że Saba robi to wszystko z nudów. Na zdjeciu jest przegryziona przez nią piłka. Saba podobno sama sobie ją ściągnęła z trampoliny :). Nikt nie wie jak jej się udało tego dokonać. Tak więc pewnie jest spuszczana z tego łańcucha. W tej chwili Państwo już się przyzwyczili do wybryków Saby i nie chcą jej oddać. Znaleźli już sposób jak ją poskromić. [IMG]http://img688.imageshack.us/img688/9677/imag0135f.jpg[/IMG]
-
[quote name='[email protected]']nie dlatego że pytałam panią Lilianę o karmę od Ciebie i pani powiedziała że ona się dla niego nie nadaje dałam swoją którą miałam po tymczasach tylko twoje wszystkie dentastiksy pojechały co mam zrobic z twoją karmą ?[/QUOTE] W takim razie, tak jak rozmawiałyśmy, możesz przeznaczyć ją dla jakiejś potrzebującej bidy lub dla psiaka teściów. Co do umowy przekazania Gacka, to w tej chwili tylko Agata może ją sporządzić jako prawny opiekun psa.
-
Przyjaciele dwaj- Bezik i Dyzio - mają domki :) !!!
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Zapomniałam napisać, że ta Pani była z Elbląga, więc przyjazd do Grudziądza wydał mi się możliwy, zwłaszcza jeśli Pani ma auto. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby Dyzia i Bezika dowieźć, ale nie wyobrażam sobie sytuacji, że mieliby wracać do schronu, bo ktoś sobie ich inaczej wyobrażał... -
Przyjaciele dwaj- Bezik i Dyzio - mają domki :) !!!
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Kabajo :-o , dziękuję :loveu:!!! Już był telefon w sprawie psiaków- ale przedziwny. Pierwsze zdanie było - "chcę adoptować Dyzia i Bezika". Pani nic więcej nie mówiła, odpowiadała tylko bardzo krótko na moje pytania. Właściwie nic kompletnie nie miała do powiedzenia ani nie zadawała żadnych pytań na temat psów. Mówiła bardzo smutnym głosem. Dowiedziałam się, że Pani chciałaby, aby psiaki mieszkały w domu. W domu nie ma dzieci, kotów, jest młoda niesterylizowana suczka ok. 1,5 roczna. Nie ma możliwości, żeby psiaki mieszkały na zewnątrz w budzie. Pytam o to wszystko, ponieważ nie wiem nic kompletnie na ich temat, choćby tego jak by zachowywały się w domu. Możliwe jest przecież obsikiwanie kątów, jakieś zniszczenia... Stanęło na tym, że Pani się jeszcze zastanowi. Zachęcałam ją by przyjechała do Grudziądza (ma auto) i wybrała się ze mną do schroniska poznać Dyzia i Bezika, wyjść z nimi na spacer i wtedy podjąć decyzję. Wątpię, żeby coś z tego wyszło. -
Czy została również przekazana do hotelu karma ode mnie ?
-
Farcia- Ninka w cudownym domu u Prosiaczkowo :).
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Te świnki mają cały jeden pokój do dyspozycji i mają kilka klatek i koszyków :). -
Nie chodzi o osobiste przepychanki. Prosiłam TZ Agaty, by dowiózł psa do hotelu jadąc do pracy do Straszyna. Odpowiedź TZ-a Agaty cyt. "prędzej tego skrwy.na zajeb.e niż go zawiozę". Czy Gacek ma szansę cały dojechać do tego hotelu ? Co do zaopiekowania się Gackiem zostało mi zupełnie wykrzyczane co innego do słuchawki, że zostawiają psa pod swoją opieką i wpadnie on pod samochód.
-
Pośród wielu wyzwisk usłyszałam np. takie stwierdzenie, że wiedziałam, że przywożę do DT psa agresywnego do dzieci, bo miałam wziąć córkę ze sobą, a córki nie wzięłam. Poza tym schronisko napewno płaci mi za to, że zabieram od nich psy. Byłam też straszona opowiedzialnością karną. Dlatego nie chcę być prawnym opiekunem Gacka. Nie staram się pomagać za wszelką cenę, tylko tyle ile mogę, dlatego nie umieszczam psów w komercyjnych płatnych hotelach, tylko biorę pod swój dach lub szukam ludzi, którzy też tak jak ja, chcą pomagać psom za darmo i tylko z potrzeby serca. Gacek to nie był mój problem, nie znalazłam go na ulicy, był to pies schroniskowy. Przedstawiłam jego tragiczną sytuację i prosiłam o pomoc - to wszystko.
-
[quote name='Ewa osterlin']To wogole bylo zagrozenie ze oddacie go do schroniska i w schronisku zapowiedzieli ze go uspia ??? Pani Agato,chcieliscie Gacka oddac do schronu,czy Pani maz,chcial sie go pozbyc ?...a moze to wogole wszystko nieprawda..i psa ani schron ,nie chcial zabic,ani Pani maz...tylko po prostu bylo zalozone wydarzenie na Fb..z takim alarmem po to zeby wywolac poruszenie i gdzies psa umiescic. Co jest prawda a co nie ?[/QUOTE] Ja chciałam pojechac po Gacka i oddać go z powrotem do schronu. Dobro i bezpieczeństwo dzieci jest najważniejsze. Zapytałam w schronie jaka jest procedura, bo u nas nie przyjmują psów z rąk prywatnych, tylko i wyłącznie odłowione z ulicy. Jesli pies ma czip trafia do właściciela. Dowiedziałm się, że jest możliwość nazwijmy to "reklamacji", tj. oddania psa w ciągu 7 dni w uzasadnionym przypadku. Powiedziałam w czym jest problem i dostałam odpowiedź, że mogę psa oddać i że zostanie on uśpiony. Po terminie 7 dni nawet jeśli adoptowany ze schronu pies kogoś pogryzie, to jest to już mój pies i mój problem i muszę sama go rozwiązać, bo oni psa nie przyjmą.
-
[quote name='Ewa Marta']Toyota, a nie sądzisz, że jeśli to prawda, to powinnaś natychmiast zabierać stamtąd psa? Rozmawiając z Agatą słyszę w tle zdenerwowanego TZ-a, ale on cały czas krzyczy, że to Ty mu podpowiadasz uśpienie psa:-( Jednym słowem jedno słowo przeciw drugiemu słowu, a cierpi pies, który i tak już swoje od życia dostał... Możesz odebrać psa i formalnie podpisać umowę adopcyjną z Agatą na którą jest czip.[/QUOTE] Ustaliłam z p. Lilianą, że psa przyjmie do hotelu ŻYWEGO. Nie chciałabym, aby Gacek został uśpiony, ponieważ sądzę, że Agata i jej TZ nie mają wystarczającej wiedzy na temat tego czy pies ma nieodwraclane problemy z psychiką. Jeśli TZ Agaty chciałby rozwiązać problem to nic nie stoi na przeszkodzie by psa zawiózł po drodze do pracy do Straszyna do p. Liliany zamiast kłamać, że ja mu podpowiadam uśpienie Gacka. Nie odborę psa, bo nie jestem w stanie zawieźć go tak daleko. Ponadto mam obawy o swoje zęby, wystarczą mi wyzwiska przez telefon. Nie podpiszę umowy adopcyjnej z Agatą i nie adoptuję Gacka, ponieważ pogryzł on ich dziecko i byłam straszona juz odpowiedzialnością karną jako, że przywiozłam do nich agresywnego psa.
-
Naprawdę nie mam interesu by wypisywać bzdury. Próbuję rozwiązać problem. Wiem, że chciałaś pomóc i po to tu jesteśmy. Jest mi przykro, że ucierpiało dziecko. Sama mam córkę i także doszło u mnie niedawno do takiej sytuacji, że przygarnięty przeze mnie pies w typie ON- ka do niej wyskoczył. Na szczęście nabił jej tylko guza nad uchem od uderzenia zębów, lekko zadrapał i zrobił 2 sine pręgi od pazurów na nogach. Zrównał ją przy tym z ziemią. Dziecko całe rozstrzęsione. To jest ryzyko, które ponosimy przyprowadzając pod swój dach psa z ulicy.
-
[quote name='[email protected]']Jestem na chwile korzystam z nieswojego komputera nigdy nie myślałam że zostane tak wrobiona miałaś się psem opiekowac a tu wychodzi że zostałam sama z Gackiem straszysz mnie sądami to ty podsunęłaś mi propozycję o eutanazji na facebooku bo stwierdziłaś że zbiegnie się sporo ludzi i zabiorą go do siebie ,tak samo jak przed chwilą dzwoniłaś i nakrzyczałaś na mnie że wydałam do pani z wawy że pies nie może byc z innymi samcami gdyż już byśmy mieli go z głowy, ja nie mogę nikogo oszukac gdyż on mógłby pogryżc psa tej pani który jest niewidomy eutanazji nie będzie na tę chwilę będzie w kojcu ma tam picie jedzenie posłanie i dach nad głową jest wypuszczany na spacery po całym podwórku żadna krzywda się mu nie dzieje mam nauczkę na przyszłośc nie rób z mojego TZ sadysty sam Ci w rozmowie powiedział że na pewno nikt go nie uśpi ale powinnaś i nas zrozumiec że boimy się o swoje dzieci chcieliśmy żebyś zabrała psa a ty stwierdziłaś że to jest nasz problem bo pies jest zacipowany na mnie[/QUOTE] TZ Agaty cały czas wywrzaskuje, że pies jest psychicznie agresywny. Nie da się normalnie porozmawiać. Przez całe życie nie usłyszałam tylu przekleństw co od tego człowieka. Gacek podobno jest w komórce tylko po to, żeby zdechł i Tz - Agaty kombinuje tylko jak by go uśmiercić bez odpowiedzialności karnej. Nigdy nie powiedziałam, że pies to jest Wasz problem ! Dlatego tutaj jestem i całą sobotę wydzwaniam by rozwiązać problem. Pani, która deklarowała transport Gacka jest z Warszawy. Nie widzę sensu, aby osoba ta gnała przez pół Polski i zrobiła 600 km, skoro TZ Agaty jedzie do Straszyna w poniedziałek. Do tego niepotrzebnie wyrzucone pieniądze na transport. Chyba TZ -Agaty jest dorosłym człwiekiem i potrafi pohamować emocje i nie zrobi krzywdy psu ???
-
[quote name='[email protected]']dziś kolejny dzień zobaczymy jak to będzie na razie byliśmy na spacerku i nie zaczepiał Kajtka zrobił siku pospacerował do teściów macha ogonkiem[/QUOTE] [quote name='[email protected]']Jestem na chwile korzystam z nieswojego komputera nigdy nie myślałam że zostane tak wrobiona miałaś się psem opiekowac a tu wychodzi że zostałam sama z Gackiem straszysz mnie sądami to ty podsunęłaś mi propozycję o eutanazji na facebooku bo stwierdziłaś że zbiegnie się sporo ludzi i zabiorą go do siebie ,tak samo jak przed chwilą dzwoniłaś i nakrzyczałaś na mnie że wydałam do pani z wawy że pies nie może byc z innymi samcami gdyż już byśmy mieli go z głowy, ja nie mogę nikogo oszukac gdyż on mógłby pogryżc psa tej pani który jest niewidomy eutanazji nie będzie na tę chwilę będzie w kojcu ma tam picie jedzenie posłanie i dach nad głową jest wypuszczany na spacery po całym podwórku żadna krzywda się mu nie dzieje mam nauczkę na przyszłośc nie rób z mojego TZ sadysty sam Ci w rozmowie powiedział że na pewno nikt go nie uśpi ale powinnaś i nas zrozumiec że boimy się o swoje dzieci chcieliśmy żebyś zabrała psa a ty stwierdziłaś że to jest nasz problem bo pies jest zacipowany na mnie[/QUOTE] Zapytałam tylko, czy Gacek jest rzeczywiście taki agresywny do psów, bo pamiętałam Twój wpis, że już nie atakuje psa- rezydenta. Robienie z Gacka psychicznego agresora z całą pewnością nie pomoże mu w znalezienu miejsca. Co do straszenia sądami- powiedziałam tylko, że sprawa Gacka jest upubliczniona na fb i cyt. TZ-a Agaty " załatwienie ze znajomym wetem uśpienia Gacka" może spowodować reakcję ludzi.
-
[quote name='Ewa Marta'] Pisałaś do Agaty, że wzięcie na jej nazwisko psa jest spowodowane tylko tym, że Ty wyciągnęłaś stamtąd już kilkanaście na siebie. Nie było mowy o braniu odpowiedzialności na psa. Ach, no i że czipa nie można przerejestrować na inną osobę - to bzdura, zawsze można. To są naprawdę dobrzy ludzie. Mimo całej zadymy maluch był 2 razy na spacerze dzisiaj, ma jedzenie, picie... Nie jest w zamkniętej komórce, tylko w odgrodzonym od reszty podwórka kojcu. To nie są ludzie, którzy nie mają serca. Tyle, że nie mają absolutnie możliwości zatrzymać go. To nie jest pies agresywny, tylko bardzo niewychowany. Potrzebuje doświadczonego domu, który nauczy go co ma robić, a czego mu nie wolno, do tego dom bez małych dzieci i tyle.[/QUOTE] [B] Oczywiście, że można, ale ja Gacka na siebie nie przerejestruję, ponieważ już jestem straszona odpowiedzialnością karną za to, że przywiozłam im agresywnego psa. Nie zamierzam odpowiadać za to, że "mój" pies pogryzł im dziecko. [/B]Pies ma miejsce w hotelu w Straszynie, na razie chyba są pieniądze nawet na 3 miesiące pobytu (pieniądze po Sylwku, deklaracja z fb zapłaty za jeden miesiąc + ewentualnie kwota na transport, który mógłby być darmowy - wystarczy dobra wola + deklaracje jednorazowej pomocy od kilku osób). Gdyby rzeczywiście Gacek okazał się chorobliwie agresywny i nieadopcyjny lub nie będzie pieniądzy na jego utrzymanie, to wyrok śmierci, do którego chce doprowadzić TZ Agaty, zawsze zdąży wykonać.
-
Ewo, Tz Agaty odgraża się caly czas, że chce uśpić Gacka. W poniedziałek jedzie do pracy do Straszyna i nie chce zawieźć psa. Jest deklaracja na transoport, ale po co wyrzucać te pieniądze, skoro człowiek i tak tam jedzie ? Transport pewnie wyniesie tyle co koszt hotelu za miesiąc. Tłumaczyłam Tz-owi Agaty, że to jest zwierzę, nie ma co się obrażać na niego czy go nienawidzieć, stała się tragedia i zemsta na psie nic nie da. Pies jest zaczipowany na Agatę i ona powinna podpisać umowę z hotelem. Tak jest formalnie, bo faktycznie - pies jest bezdomny i "dogomaniacki". Ja się jeszcze nigdy nie zawiodłam na ludziach tutaj. Rzeczywiście użyłam takiego argumentu, że jesli nie bedzie pieniędzy na hotel, zawsze może TZ Agaty go odebrać z hotelu i uśpić. Mieszka w tej samej miejscowości, w której jest hotel (Straszyn). Wierzę jednak, że tak się nie stanie. Z wieloma ludźmi tutaj miałam okazję współpracować i jeszcze nie miałam żadnych problemów czy długów.
-
Jest problem, bo nikt nie chce podpisać umowy z hotelem. Ja mam na utrzymaniu 9 psów + umowę na Atosa w hotelu i mam już kłopoty finansowe. Nie jestem w stanie już więcej wziąć na siebie. Jest to ponad moje siły. Mam więcej watków na dogo, które założyłam i czuję się odpowiedzialna za finanse tych psów na leczenie, karmę, ale są to bezpłatne tymczasy.
-
Jeśli chodzi o ten hotel u p. Liliany w Straszynie, to okazało się, że TZ Agaty pracuje w Straszynie i w poniedzałek rano jedzie do pracy do tej miejscowości. Niestety nie chce odwieźć tam Gacka, ani pomóc w rozwiązaniu problemu.
-
Nie kontaktowałam się z Kasią77. Gacek jest zaczepny do psów. Ja jestem z Kasią w stałym kontakcie, bo mam tam Atosa w hotelu i nie wyobrażam sobie wrzucić Kasi na głowę jeszcze Gacka. Gdyby to był stetryczały staruszek to co innego. Jednak wysłałam Kasi pytanie na PW czy by się podjęła. Niestety nie jestem już w stanie finansowo wykonać dzisiaj tysięcznego telefonu.
-
Pani Liliana zgodziła się na kwotę 300 zł/ msc płatne do 5 każdego miesiąca. Pani Liliana nie boi się pracy z trudnymi psami. W tej cenie jest karma Husse oraz praca nad psem. Pani Liliana chciałaby go jak najszybciej wykastrować i również muszą być na to środki na już, płatne na adres przychodni weterynaryjnej. Jeszcze nie wiadomo dokładnie jaka kwota. Hotel jest kojcowy - boksy w budynku gospodarczym. Niestety do Straszyna jest ok. 230 km w jedną stronę. Do tego drugiego hoteliku - hotel_lilki, wysłałam zapytanie.
-
Ten hotel jest w Straszynie koło Gdańska. Cena jest 350 zł/msc z karmą. Od razu trzeba mieć też pieniądze na kastrację prawdopodobnie 180 zł.