[quote name='asiuniap']a Z PSYCHIKĄ COŚ NIE TAK? PYTAM, BO WIEM, ŻE TEN PAN NIE BĘDZIE pracował nad nim. Sorki capslock mi się włączył.
Pan ma dobre serce, w domu zawsze były psy, pan potrzebuje przyjaciela, ale ma swoje zasady i uważa że pies musi znać swoje miejsce i mieszkać na zewnątrz. Jego córka ma inne zdanie, ale taty już nie da rady przekonać. Na początku nasza suczka miała być właśnie u niego, ale tak się spodobała córce, że zostawiła ją u siebie. Pies będzie wchodzić do domu, ale, jak mówię, ma spać na zewnątrz. W ciągu dnia bedzie latać sobie po dużej posesji. Kilka razy w tygodniu córka przyjeżdża do pana, wtedy zabiera psa na spacery, razem z naszą Sonią.[/quote]
Piesio był po prostu bojaźliwy po miesiącach spędzonych na cmentarzu i ciągłym przepędzaniu go i rzucaniu w niego kamieniami. Przez ten miesiąc pracują nad nim, aby nabrał zaufania do ludzi i wiem, że juz są bardzo dobre efekty. A tak poza tym to OK.