[quote name='koci-świat']Nowa rodzinka Gabrynia dzwoniła wczoraj. Wszystko w porządku. Gabryś zamieszkał wyłącznie w pokoju. Nie da się namówić do tego żeby np jego miski stały w kuchni i tam jadł. Pod tym względem jest stanowczy. Niestety za przewodnika uznał męża, czego druga połowa nie może przeboleć.
Podobno w precyzyjny sposób wyżera kurczaczka z ryżu obracając w niwecz plan zdrowego żywienia.
Na razie na spacerki chodzi na automacie, gdyż przy próbie spuszczenia ze smyczy "poszedł sobie" doprowadzając swoją nową panią prawie do zawału.
Znalazł się po kilkunastu minutach, ale doszłyśmy do wniosku, że jeszcze z miesiąc lepiej uważać.[/quote]
Widzę duże podobieństwo swojej osoby z Gabryniem(może poza zakazem spuszczania ze smyczy)