Niepewność.... zawsze gdy jedziemy nie wiadomo co zastaniemy.
Czy będzie jak przejść do psów, bo czasami są problemy, czy będzie ściółka, czy będą zwierzaki i w jakim składzie, czy .... wiele jest tych "czy"
Dlatego bardzo nam zależy żeby ten mały pimpek zwany Pokerem został stamtąd zabrany, Bo dłuższy pobyt tam nie wróży mu nic dobrego.
Zdaję sobie sprawę, że nie poraża pięknem, jest taki lekko pokraczny na tych swoich chudych nóżkach, ale jest przytulaśny - jak go złapałam to wzięłam na ręce i trzymałam przez chwilę to przytulił się całym ciałkiem i tak trwał, potem oddałam go TZ Gosi i u niego zachowywał się tak samo. Pewnie nigdy w życiu nikt go nie przytulał.:shake:
Jest młody, dlatego tak ważne jest aby znalazł dom.