-
Posts
21476 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zerduszko
-
Mnie najbardziej przerażają za młode zwierzaki w zoologach, które są karmione jak dorosłe pasztetówki :angryy: Jak można takiemu sprzedawcy udowodnić, ze zwierzę jest za młode?? Wezwać straż, bo króliki mają sałatę i chleb, za to ani grama sina?? Ale przecież ja takim szpecjalistom nie powinnam śmieć doradzać :mad:
-
Proszę [url=http://mapa.targeo.pl/%20Gliwice%20,Ziemi%C4%99ciska%2062]Gliwice , Ziemięciska 62 - mapa Polski[/url] W Pyskowicach mieszka niedawno wyadoptowany szczeniak, małą wizyta poadpocyjna by się przydała :cool3:
-
[quote name='bonsai_88']"Natomiast jeśli - jak większość ludzi - masz na głowie jednocześnie psa, dzieci, terminy, seks i wyjazdy, w wychowaniu psa należy konsekwentnie trzymać się kilku zasad"[/quote] To chodzi o wyjazdy na seks :razz:
-
[quote name='Agnisia =)']Przede wszystkim trzeba się dowiedzieć czy przyjmą nas z psami (i tutaj podkreślić liczbę mnogą mogącą dojśc do 10, żeby potem nie było problemów :evil_lol:).[/quote] W regulaminie pisze tak: [quote]21. Osoby wprowadzające na teren Ośrodka psy muszą sprawować nad nimi stałą opiekę, trzymać je na uwięzi, a także usuwać pozostawione nieczystości.[/quote] czyli chyba przewidują wizyty z psami :razz: Ktoś musiałby zrobić rozeznanie, kto ma najblizej :hmmmm:
-
Znalazłam :razz: A cena jest podana za osobę?? :-o Chyba za cały domek, ale to znów cosik mało :roll:
-
[quote name='NadziejaA']A moze właśnie powinno się odwiedzać i głośno przy klientach i "oglądaczach" mówić [...][/quote] Ja zawsze się głośno wypowiadam i jak raz toczyłam dyskusję co myślę o 4 tyg. królikach w sklepie, to mi jakas nastka powiedziała, ze przeciez one są wówczas najśliczniejsze :mdleje::stormy-sad: To chyba trzeba by zacząć od uswiadamiania przed sklepem zoo pojedynczych osób. Już nie wspomnę z jakimi poradami ludzie ze takowych sklepów wychodzą :placz:
-
[quote name='Agnisia =)']Co do drogi, jaką trzeba przejechać, to fakt, jest daleko, ale przecież wszyscy byli zmotoryzowani. [/quote] Tu nie chodzi o odległość, tylko o trasę i godz. powrotu. Ja nie zaryzykuję wyjazdu w góry w zimę i powrotu po cimie, gdzie GPS przez 20 km twierdzi, że jadę środkiem lasu :lol: [B]bonsai_88 [/B]- a co to za ośrodek w Czechowicach?? Co do reszty sie zgadzam, szczególnie jeśli chodzi o tropienie i zimne sesje ze zdaniem Eriu.
-
[quote name='bonsai_88'][B]Zerduszko[/B] kiedy właśnie z Birmy był taki histeryk i dlatego nie poznaję własnego psa :crazyeye:... [/quote] No to gratuluję dobrze wykonanej roboty :razz: i dawaj tu przepis :p Chociaż z drugiej strony, fakt, że moja suka już sie ze mną o wyrko nie sprzecza ma oznaczać, ze mną rządzi?? :-o Diablica tasmańska. Kto pod kim dołki kopie ten sam w nie wpada :evil_lol:
-
[quote name='jbk']Psy podobno same powinny ustalić hierarchię, więc może się okazać, że Jaga zacznie na dobre rządzić Birmą..... Jeśli Birma pozwoli ;)[/quote] Stare przesądy :eviltong: Widać Birma, jako pewna swojego, nie widzi sensu z tą drugą walczyć ;) Nad taka pewnością mojej małej histerycy pracuję ;)
-
Nie widzę wszystkich zdjęć :roll: Fajne sprawozdanie :]
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zerduszko replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Berek']Nie rozumiem, jak mozna w sytuacji stresowej, niebezpiecznej, "tumultowej" wymagac od psa żeby pozostawał w takiej czy innej pozycji (rozumiem że to na nas ktoś napadł, niewazne w jakim celu - a nie my idziemy, widzimy kogoś i probujemy wybić naszemu psu z głowy rzucanie się na tego osobnika, psiego czy ludzkiego - wtedy wszystki chwyty dozwolone :lol: ). Ruch uspokaja - można probować poruszać się z naszym psem po łukach - i, najoczywiściej, jednak odganiać tamtego psa ktory jest źródłem stresu dla naszego zwierzaka. Pomysły o znieruchomieniu są chyba brane bardziej z potrzeb naszego gatunku - być może nam się wydaje że takie nasze wyraźne utkwienie w miejscu da do myślenia tamtemu drugiemu właścicielowi...?[/quote] Ale ja tu myślę raczej o syt. kiedy widzimy biegnącego na nas psa, jesteśmy sami i zostawiamy naszego psa w siadzie, a tamtemu drugiemu wychodzimy na przeciw i odganiamy. Mi to fajnie działa, pod warunkiem, że ona z kimś zostanie, sama jeszcze nie jest w stanie. Moja suka w statyce jest zdecydowanie bardziej opanowana, w ruchu to jej się zapędy łowcze włączają, poza tym jesli nic nie zrobię to napastnik sie do nas zblizy, nie jestem w stanie trzymac obcego psa na dystans powiedzmy 10 m :shake: czy to w ruchu czy nie. Moim zdaniem mam 2 wyjście: puścić moją sukę albo unieruchomić na rękach. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zerduszko replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Berek']Nie, oczywiście nie wchodzi. Z takim zwierzątkiem się ciężko pracuje. :cool3: [/quote] Ale w tzw. międzyczasie podlatuje do nas taki nachalny pies i trzeba coś zrobić, żeby jednocześnie intruza odgonić, nie dopuścić do wybuchu agresji, naszemu psu pokazać, ze panujemy nad syt., a nie pogłębić leku i agresji :cool3: Tylko co :cool1: Jak mamy psa który jeszcze nie wytrzyma w pozycji, w której go zostawimy, jak inny po nim skacze, to wówczas robi się jeszcze ciekawiej ;) -
[quote name='Eriu']Sama widziałaś, jaki to był teren. Zanim każdy pies miał ułożony ślad, to ja byłam wykończona i zadyszana ;).[/quote] Dlatego następne mniej w górach :eviltong: Teraz niech dziewczyny z Żywca się przejadą :evil_lol:
-
Pies mi zdechł :evil_lol: Następne spotkanie musi być gdzieś indziej. Mniej w górach i bliżej większej miejscowości. Strasznie ciężko się jechało, a już po ciemku to jechałam 30 ;) Poza tym było świetnie, choć troszku opuściłam. Za mało było z tropienia.... :eviltong:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zerduszko replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Berek']Z psów ktore nie mają zaufania do przewodnika rekrutują się na ogół agresorzy ze strachu.[/quote] A jeśli już mamy takiego psa, to pozycja bezpieczna nie wchodzi tu w grę chyba?? Jest jakaś inna :razz: -
Czy ja mogę przyjechać ok. 14?? Dziś mój królik przeszedł poważną operację, jesli jutro będzie ok. to przyjadę. Jesli natomiast beda problemy, to będe zmuszona z nim zostać. Póki co to on na razie wybudza się z narkozy, więc jeszcze nic nie wiem.
-
To ja zgłaszam chęć na ten pokój na górę. Moja suka waży z 10 kg, więc nie ma sprawy.
-
Tak, ja jadę autem. Pewnie w sobotę rano ostatecznie zdecyduję.
-
Mój przyjazd stanął pod znakiem zapytania. Dziś lub jutro będę wiedziałą an 100%. Natomiast jesli napiszę, że będę, a do 11 nie dojadę, to znaczy, że się zgubiłam :cool3:
-
[quote name='Martens']Też mi się tak wydaje, ale to zdanie ziele, a to w końcu ona miałaby zajmować się szczeniakiem. Nic na siłę - mnie cieszy, że w ogóle ktoś chce jakkolwiek pomóc.[/quote] Nie no, oczywiście ;) Łatwo się mówi, jak się psa do domu nie bierze. Co do mamy szczeniąt -ciężko będzie znaleźć tymczas. Ciężko znaleźć czas dla "brzydkiego" lub chorego szczeniora a co dopiero dorosłej suni. A jakby ją na Paluch odwieźć?? To lepsze niż śmierć pod kołami samochodu itp. Tym bardziej, że to jest sunia i wkrótce moga być znów szczeniaki.
-
[quote name='Martens']Ma ciężką sytuację i nie chce ryzykować, bo szara nie jest tak atrakcyjna jak rudzielec i może bardzo długo szukać domu.[/quote] To jest szczeniak, dom znajdzie szybko, tylko więcej ogłoszeń: gazety i papierowe. Suczka bardziej pospolita od szarej, do tego kaleka szukała domu tylko jakieś 2 tyg dłużej niż reszta badny, a tak długo, bo wstrzymałyśmy ogłaszanie na kilka dni.
-
[quote name='sodalis']Rozmnażać się powinno tylko selekcja nie powinna być prowadzona tylko na podstawie eksterieru. Labki z dysplazją eliminuje się z hodowli, a nikt nie eliminuje z hodowli suk nie będących w stanie naturalnie urodzić. Ale to już troche nie na temat hormonalnego wspomagania zapłodnienia. :)[/quote] A czemu nie eliminuje się suk nie mogących zajść w ciążę bez hormonalnego wspomagania?? Ale tu chyba znów trzeba by przejść na temat kosztów i zysków z hodowli :evil_lol:
-
A Ty oczywiście nie spisz :evil_lol:
-
[quote name='jbk']To że pies daje sygnały, to ja wiem od dawna, to nie są moje pierwsze psy, ale że na to skrót tego typu ktoś zrobił, to nie wiedziałam ;) Zwłaszcza, że jak na razie nadal nie znam rozwinięcia skrótu :eviltong: Wy też nie, z tego co widzę :diabloti:[/quote] Calming Signals, o ile tak to się pisze, bo ja po angielskiemu nie umiem ;)
-
[quote name='Martens']Tak. I w sumie jest on równoznaczny ze sterylką, bo nawet jeśli w okolicy robią sterylki (poszukam nr telefonu i zadzwonię ok 9.00), to nie ma gdzie suni przechować po operacji. Tam gdzie jest, nie będzie miała wystarczającej opieki, a w jednym pokoju z moją suką raczej nie dojdzie do siebie. :shake:[/quote] Ale na sterylke jest jeszcze za wcześnie... Chyba, ze myślisz, ze ona tak długo będzie w DT ;)