Jump to content
Dogomania

zerduszko

Members
  • Posts

    21476
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by zerduszko

  1. Czekamy na kolejne wieści i jakiś dyplom ze szkoły ;)
  2. Jak miło czyta się takie wieści :) A wygląda jak ni ten pies. Oszustwo jakieś :lol: Cudo, cudo!
  3. Ja sobie obrzydzam, jak cos broją, to powtarzam po 1000 razy, jakie to paskudy, ile sprzątania, czasu... jakoś to idzie ;)
  4. Daj znać jak będzie widać. A gdzie patrzeć?
  5. Hm.... nic Ci nie poradzę, bo zawsze przeżywam to samo ;)
  6. Ale piękny jest! Uśmiechnięty, szczęśliwy! :)
  7. [quote name='SkarpetKa']...ale szukać domków już im możemy. :) Musimy! Bo mi głupie myśli po głowie chodzą. :eviltong: [/QUOTE] Ale całą trójkę? ;)
  8. Ja Cię bardzo przepraszam, ale ja nie ogarniam tego telefonu. Swój wczoraj utopiłam w wc... przez Waszkę :/
  9. [quote name='Tekla64']ja juz zwatpilam w grzeczne psy[/QUOTE] Są psy, które po prostu nie mają takeigo parcia na to szkło ;)
  10. [quote name='Tekla64']poprostu NIE CHCA UCIEKAC ZA SZYBKO[/QUOTE] Bez adrenalinki nie ma zabawy :diabloti:
  11. Weź Nazira do domu, będziesz miała fun :diabloti:
  12. [quote name='Tekla64']ja juz nawet w taka desperacje wpadlam ze se chcialm fundnac elektryczne obroze gadaj o tym bledzie bo ja za glupia jestem i nie dojde bez podpowiedzi [/QUOTE] Ja jestem gorącą przeciwniczką włączania eo, kolczatek i łańcuszków do szkolenia, ale słyszałam, ze na tak silny instynkt nie ma rady. I to jest ta ostateczna deska. A błąd to jest w uczeniu odwołania raz (wydaje mi się, że powinnam wrócić i ćwiczyć w innych rozproszeniach: odwołać jak się ganiają z Lizką, odwołać jak leci za piłką/rzuconym żarciem), a dwa jednak coś nie halo w relacjach naszych, znaczy, ze diabeł rozpuszczony i nie poważa, ale co się dziwić, jak ona 8 mies. w roku jest u rodziców :roll: Także póki nie zrobię wszystkeigo co mogłabym, to deskę odstawiam na bok ;) Ja mam o szczęście, że Lizka wyłapuje najdrobniejszy ruch i widzę, po niej jak jest zwierzyna w okolicy i wówczas Sadie na smycz (jej nie wolno oddalać się ode mnie, to mam ją pod ręką ;) ). Liz to dobra suka, grzeczna :)
  13. To fajnie masz, jak widzisz, diabelstwo. Dogonić to nie ma szans :D Ale ja lecę, drę się, rzucam <głównie mięsem > i czasem udaje mi się odwołać. Mnie ciary przechodzą, bo u nas pseudo las się kończy i jest droga. Koszmar, ja już na tym zęby zjadłam, mam pewne przypuszczenia gdzie tkwi błąd u nas, a i jedna ostateczną deskę do wypróbowania.. z tym, że nie po drodze mi.
  14. Ogromna :lol: Blabladorek pełną gębą ;)
  15. Podziwiam, że potraficie wrócić do domu. Pierwszy raz to latałam ze rykiem po lesie przez pół godziny :lol: Ostatnio to się wycwaniłam i jak tylko ona ruszy to ja za nią, raz mi się udało bo trop nagle skręcił i jej przecięłam drogę, wytrzepawszy futerko wróciłyśmy do spokojnego spacerowania ;)
  16. Nie patrzę na takie zberezieństwa...
  17. Kastrowałaś, ze tak wietrzy ;)
  18. [quote name='Tekla64']a myslisz ze moim wolno???? wlasnie daltego mowie ze wies ma tez swoje minusy i tyz o tym pisalam ze wychodza na wierch instynkta pierwotne bez naszego udzialu[/QUOTE] Ja mieszkam w mieście i co? :mad: Przebrzydła dziczyzna :mad:
  19. [quote name='Camara']na mnie te maile nie robią dobrego wrażenia wszystko to jakieś mało odpowiedzialne :shake: te uwagi absolutnie nie są pod adresem jóźwy szkoda, że jóźwa wcześniej nie dostała merytorycznej opieki kogoś bardziej doświadczonego w adopcjach[/QUOTE] Niestety to jest dogomania, tu psów jest jak mrówków i nie na wszystko jest czas, a i doświadczenia nie nabiera się inaczej jak poprzez dziąłanie - każdy z nas tak zaczynał. Zresztą pojawiły się tu głosy poddające w wątpliwość "jakość" tego domu. I w zasadzie się potwierdza: łatwo przyszło.... to co to za strata jak ją ktoś buchnie spod sklepu? Absolutnie nie chcę tu nikomu wyrzucać, nikt nie jest nieomylny (jasnowidzem) i nietrafione adopcje zawsze będą się trafiać.
  20. [quote name='malawaszka']nie wiem ile ma... ja tam nie bywam, a od Jarka brata to też się tak mozna dowiedzieć, że :angryy: dla nich to ja jestem nawiedzona :shock: a Ona nie ma nikogo kto się kotami zajmie po śmierci - synuś to nawet jej nie przyjeżdża trawnika skosić bo jest ponad to - w PiSiorach działa :diabloti: [/QUOTE] No tak, na kij komu stara matka :roll:
  21. A ile ma tych kotów? Denerwują mnie te kociary, im więcej tym lepiej, kastracja niet, tylko pytanie ile z nich ma kogoś, kto się zajmie zwierzyńcem po ich śmierci. To już je nie obchodzi, egoistki....... :angryy:
  22. Liczę na szybkie dostarczenie :D Lustro? :lol: [url]http://img703.imageshack.us/img703/6061/dsc0154bv.jpg[/url]
  23. [quote name='Saththa']Hmmm w sensie ze juz raz nie zdąrzyłaś? :lol:[/QUOTE] W sensie, że teraz żałuję, że się nie spóźniłam ;)
  24. Mi się często śni, że nie zdążam na swój ślub. Nie wiem czy to odnośnie przeszłości, czy przyszłości :lol:
×
×
  • Create New...