Jump to content
Dogomania

Agata69

Members
  • Posts

    9908
  • Joined

Everything posted by Agata69

  1. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img70.imageshack.us/img70/4536/05tf8.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://g.imageshack.us/img70/05tf8.jpg/1/"][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img72.imageshack.us/img72/1254/04xi7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://g.imageshack.us/img72/04xi7.jpg/1/"][/URL]
  2. Te historie są takie do siebie podobne. Powtarzają sie jak echo, ludzie maja takie same miny, robia te same gesty... Takie historie są dla mnie najgorsze, bo... są takie zwyczajne. Żadnej tragedii w ludzkim wymiarze, żadnej krwi ani łez. zwykły do granic przyzwoitosci pies, raczej brzydki niż ładny, ani mały ani duży. zadnej tragedii, pies zadbany, czysty, najedzony, ładna obroża i smycz. ładna młoda kobieta, czyściutkie mieszkanko. Ładny obrazek do którego niestety nie pasuje pies, który nie wyrósł raczej na yorka. I nie ma tu znaczenia czy prawdą jest , ze dziecko po pół roku życia z psem ma nagłe na niego alergię. Pies musi odejść. Pani myslała juz o schronisku (na szczęście do naszej umieralni nie przyjmują psów z powodu przepełnienia), ktoś dał tez pomysł o lince i lesie.... Chwała te kobiecie, że jednak wykonała trud i zadzwoniła do mnie. Mój kolejny [B]ostatni[/B] pies. Takie historie rozkładaja mnie na łopatki, bo wiem, że tym psem nikt sie nie zainteresuje , bo i czym.... Żadnej spektakularnej tragedii tu nie ma w ludzkim wymiarze. ja wiem, jaka tragedia czeka tego psa..... Piorun został przygarniety jako psie szczęnie. ma teraz pół roku. Wyrósł na pieska do kolanka, przeciętnego do bólu, o nie przecietnym temperamencie. To prawdopodobny powód zrezygnowania z tej psiej przyjaźni. poza tym jeszcze zdarza mu sie posikać, coś pogryźć, czyli norma. Już go raz oddali, ale wrócił po 2 dniach, bo starsza pani nie dała rady ze szczeniakiem. Pani mówi, że ostatni jest smutny i stara sie być grzeczny, przymilny. Błaga o litość, wyjasniłam... Nie wybłaga... Ten pies miał dom przez całe swoje psie życie. Teraz to straci, czyli jego świat sie zawali lada chwila. Mnie to porusza... I jestem bezradna... błagam o każdą ilość ogłoszeń. Zobaczcie jak on patrzy.... [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img388.imageshack.us/img388/4789/02rm8.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img385.imageshack.us/img385/5028/01ay1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://g.imageshack.us/img385/01ay1.jpg/1/"][IMG]http://img385.imageshack.us/img385/01ay1.jpg/1/w800.png[/IMG][/URL]
  3. Dzisiaj Psota pojechała do nowego domu. Ludzie starsi, bardzo ciepli, deklaruja ,że juz u nich zostanie na zawsze. Teraz wszystko zależy od Psoty. Trzymajcie kciuki , żeby czegos nie odstawiła . A ona to potrafi.
  4. [quote name='Kasia']może macie jakiś pomysł na nowy tytuł aukcji Burysia? moze to przyciągnie więcej ludzi... Pomysłu nie mam, ale napewno trezba zmienić tekst bo jest nieaktualny. Kasiu, jak stoimy z zapłata za allegro?
  5. [quote name='Saphira']Agatko ! Myślę, że podjęłaś właściwą decyzje. Jeżeli jest możliwość pozostawienia go u tej Pani i załatwienia budy to lepsze niz dociążanie Pani Joli, która i tak ma spore problemy ze swoją gromadką. Martwi mnie tylko ta buda. Czy będzie napewno i kiedy. Ja mogę karmę od czasu do czasu podesłać :lol:[/quote] Bude i kojec załatwiaja osoby trzecie, więc jest to i dla nich sprawdzian. Ta miejscowość jest oddalona od mijego miejsca zamieszkania na tyle, że nie . jestem w stanie tego koordynowac. na razie czekam na bude, to jest w tej chwili najwazniejsze. Jezeli Buryś zostanie u tej pani to napewno zorganizujemy dla niej jakąs pomoc w postaci karmy Kora moze jechać do DT już 2, 3 stycznia , czyli na dniach. Jeszcze nie wiem co z transportem.
  6. Niestety nadal żadnego odzewu z ogłoszeń. Nie wiem juz co robić. amis w DT czuje sie dobrze, wszystko jest w porządku, tak mówi jego opiekunka.
  7. taka śliczna sunia, nic nie rozumiem. Wysłałam ją do kilku zainteresowanych domów, my slałam , ze się bęą bili, a tu cisza.....
  8. Miło do was zajrzeć, dziewczynki.....
  9. Psotka jest nadal u mnie. dzisiaj mielismy jechać do domku, ale musiałam jechać z Bejem do weta i po południu juz mi si.e nie chciało ruszyć z domu. Pojedziemy w poniedziałek od rana. psota musi wychodzić duzo częściej niz moje psy , ale np. dzisiaj nie zrobiła ani siku ani kupki w domu, więc jakiś postęp jest. Niestety dzisiaj w nocy pogryzła nowe buty mojej ciotki ( ciotka zostawiła je po wigilii). Psotka to psotka.Mam nadzieję, że w nowym domu jakoś to będzie...
  10. [quote name='wtatara']podnoszę psiaka. A jeszcze mam pytanie- Kasiu, Agatko czy któraś z Was zrobiłaby mi banerek[/quote] Nie robie banerków, napisz do Puchatka, on jest bardzo uczynny.
  11. [quote name='sleepingbyday']super! agata, to wszystko, co wiesz o zmianach u kory? że ma ds i nic więcej?[/quote] Kora nie ma Ds tylko Dt. Na razie siedzi w łazience u tej pani i myśli, że złapała pana Boga za nogi...
  12. Buda jest juz zamówiona, niestety bedzie dopiero za 2, 3 tygodnie ze wzgledu na święta i okres noworoczny. troche mnie to martwi prawde mówiąc że to tak przeciąga sie w czasie. Z allegro niestety wieje ciszą.... Kora po Nowym roku jedzie do nowego życia.
  13. Czekam na wiesci od pani, która na miejscu ma załatwić budę dla Burysia. Kora po sterylce czuje si.e juz dobrze, nie brudzi w domu, jest baardzo grzeczna. bardzo niechętnie wychodzi z domu na siku. myslę, ze to fajna sunia i szybko wszystkiego sie nauczy i jeszcze szybciej znajdzie dom. Tego jej życze na święta. A Buryś musi troche jeszcze wytrzymać. Wczoraj biegał pare godzinw ogródku tej pani i wyweszył porcje rosołowe które ta pani maiła na zewnątrz. zjadł 4 na surowo. Biedny Burycho...
  14. Przez kilka lat sponsorowałam konika w Przystani i wiem, że to zwierzęcy Raj... Pinio jest szczęściarzem... Ja też mam staruszka, w dodatku slepego. Może ktos chciałby wspomóc biedaka, chcemy mu zorganizować lepsze warunki do czeknaia na cud.. Pinio, podziel sie swoim cudem...
  15. Jest szansa przewiezienia Burysia do przytuliska pod Warszawą, ale jest duże ryzyko, że inne psy nie przyjmą kalekiego. Ułomny pies w stadzie to pies do wyeliminowania. Dlatego mysle, że to ostateczność. Tak umówiłam się z pania Jolą. Na razie postaramy sie na miejscu zorganizować dla niego lepsze warunki do życia.
  16. Przydałyby sie lepsze zdjęcia, wlesie, na spacerze. Wiesz, takie jak tylko ty umiesz zrobić...
  17. Psota ma sie OK, zaczynamy opanowywać zasady mieszkania w domu. Kupy i siku coraz mniej w mieszkaniu, psota umie już spać w psim łóżeczku. Jest niekłopotliwa.
  18. Gdzie on teraz jest? U tej pani, czy gdzieś u ciebie?
  19. Zachary, nie zapytałam cie o zgode, ale mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko, że przeznaczyłam twoje pieniadze na bude dla Burysia? Nawet jesli Buryś znajdzie prawdziwy dom, buda bedzie służyć innym psom przygarnianym przez tą panią.
  20. Kobieta , która jest na miejscu zamówi ocieplana budę, a ta pani , która się psami opiekuje ma uporzadkować teren pod kojec. Zadecydowałam sama , bo myslę, że nie ma na co czekać. Trzeba szukać tymczasu dla trzeciego psa: młody, czarny , puszysty, trochę wiekszy od Kory, mniejszy od Byrysia. Puszek. Niestety nie mam zdjęć.
  21. Słuchajcie mamy około 200 zł do dyspozycji (pod naciskiem TOZ wójt zgodził sie pokryć koszt sterylki). Czy organizujemy kojec u tej kobiety? Inne rozwiązanie to może melodia przyszłosci...
  22. Dzwoniła do kobiety która sie opiekuje pieskami: wrócił do niej pies, który sunie pokrył. Wrócił z gospodarstwa , gdzie go ta pani wydała. Ta pani jest skłonna na swojej posesji zostawić slepka, trezbaby tylko kupić buide i pomóc jej to wszystko urządzić. Boze, dopomóż...
  23. Korcia jest juz po zabiegu. Było 7 szczeniaczków, juz sporych jak okreslił wet. Zdążylismy w porę. Teraz sunia została zainstalowana w łazience u tej pani. Po kilku dniach wróci do komórki. Jeśli chodzi o psa: Nie wiem w jakim on jest wieku, ale te oczy, sztywne stawy i starte przednie zęby dziwnie przypominaja mi mojego Beja. Jesli był w równie złych warunkach może mieć około 10 lat. Jeśli miał kiedyś dobrze może być starszy. To musiałby określić wet, ale... w najgorszym okresie Beja wetka oceniła go na kilkanaście do 20 lat, a on nie miał 10. Buryś to pies duży, myslę, że 25-30 kg. Jest opcja żeby postawić na podwórku tej kobiety budę i kojec w którym Buryś mógłby mieszkać. Czy ona zapewni mu towarzystwo i opiekę taka jaka powinien mieć niewidomy pies, nie wiem. Ale jest to jakies rozwiązanie. Choćby czasowe. Buda ocieplona , zrobiona na miejscu to koszt około 200 zł, ja mam niepotrzebna siatkę i 8 słupków. Potrzeba tylko przewieźć to bagażówką. bardzo prosze Kasiu o allegro, napisz prosze że szukamy dla tego psa miejsca na dożycie , ale z kontaktem z człowiekiem. Nie pisz , że koniecznie do domu, bo my przecież nie wiemy czy ten pies w ogóle umie żyć w domu. Trzeba się spieszyć, pies chciał 2 dni temu uciekać z tej komórki przez dziure w dachu. Nie dziwie mu sie właściwie.
×
×
  • Create New...