dobre Ilka :evil_lol:
Moje dwa diabełki szaleją ostatnio do nieprzytomności, ganiają się tak szybko, że wzrokiem nawet trudno uchwycić, a później w domu ledwo głowę z ziemi podnoszą :roll:, myślę Dudek, ze w Wessi Joyek miałby kompana jak znalazł, on przegania Sare, wraca i znowu przegania. Jak sie rozkręci, to jest to pocisk lecący nie pies